Dinamo z pierwiastkiem Barcy. „Dla każdego będą mocnym przeciwnikiem”

15-09-2021 11:08,
Maciej Urban

– Stęskniliśmy się. Sporo czasu minęło od ostatniego meczu – zdradza Tałant Dujszebajew, którego drużyna już jutro (czwartek) zagra wyjazdowe spotkanie z Dinamem Bukareszt będące zarazem inauguracją tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Szkoleniowiec mistrzów Polski wylicza atuty ekipy ze stolicy Rumunii.

Dujszebajew zwraca uwagę, że Dinamo stawia sobie ambitne cele do zrealizowania w przyszłości i mają im w tym pomóc nowi zawodnicy. Jego zdaniem Dinamo Bukareszt to silny zespół, który będzie niełatwym rywalem dla każdego klubu grającego w Lidze Mistrzów. 

– Ci zawodnicy są naprawdę doświadczeni. Wygrywali Ligę Mistrzów – mówi kielecki trener wymieniając przy tym jednym tchem listę szczypiornistów, na  których trzeba zwrócić uwagę. Wśród nich są Christian Dissinger, Cedric Sorhaindo, Khalifa Ghedbane, a także Dan Racoțea, czy Valentin Ghionea. Dwóch ostatnich polscy kibice mogą pamiętać z występów w Orlen Wiśle Płock. Trener zwraca uwagę też na Amina Bannoura: – Ma rzut i ciąg do bramki – zauważa.  

Za poukładanie rumuńskiego zespołu od niedawna odpowiedzialny jest hiszpański szkoleniowiec Xavi Pascual, który jeszcze niedawno święcił triumfy z Barceloną. W tym roku przejął on także reprezentację Rumunii, jaką trenował już kilka lat temu. – Zna wielu zawodników z tego kraju. Ma tam dobrą opinię, dzięki czemu łatwiej mu będzie się zaadaptować – przyznaje Dujszebajew. 

– Bronią 6-0 i 5-1. Grają szybką piłkę ręczną, w obronie widać styl Barcelony, bardzo agresywny. Jeśli chodzi o atak pozycyjny, to wciąż nie to, czego oczekuje trener, jednak teraz jest zdecydowanie lepiej niż na początku – zwraca uwagę kielecki trener. 

I nie da się ukryć, że dużym atutem gospodarzy będą kibice, którzy w liczbie 2,5 tysiąca będą mieć wpływ na wydarzenia mające miejsce na parkiecie. Co więcej, do Rumunii nie pojechał między innymi wciąż kontuzjowany Alex Dujshebaev. – Szkoda, jednak obecnie mamy tyle atutów, by powalczyć o dwa punkty i nie mieć się o co martwić – zaznacza szkoleniowiec. 

Czwartkowe starcie na linii Dinamo – Łomża Vive w Bukareszcie rozpocznie się o godz. 18.45.

Fot. Maciej Urban

Projekt i wykonanie: CK Media Group