Jop po Koronie: szanujemy i cenimy ten remis
W 7. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała na Exbud Arenie z Wisłą Kraków 1:1. Po meczu swoją opinią podzielił się Mariusz Jop, szkoleniowiec „Białej Gwiazdy”.
Mariusz Jop (trener Wisły Kraków): – Moje gratulacje dla zespołu za grę do samego końca i za nieustanną wiarę w to, co robimy na boisku. Pierwsza połowa była wyrównana, z lekkim wskazaniem na rywala, a najgroźniejsze dla nas były fazy przejściowe. Kilkukrotnie zbyt łatwo oddawaliśmy piłkę, z czego przeciwnik skrupulatnie korzystał – wiedzieliśmy zresztą, że to ich mocna strona i będą czekać na takie błędy. Zabrakło nam nieco wykończenia i zachowania chłodnej głowy w kluczowych momentach, aby wcześniej strzelić bramkę. Najważniejszy jest jednak dla mnie fakt, że walczyliśmy do ostatniego gwizdka z pełną wiarą, dzięki czemu wywozimy cenny punkt z tak trudnego terenu.
Faza przejściowa to niewątpliwie wizytówka Korony Kielce – wychodzą do kontrataku dużą liczbą zawodników i robią to w bardzo dobrym tempie. Oczywiście stwarzaliśmy sobie sytuacje, w których udawało nam się wykreować wolną przestrzeń, ale nasze działania z piłką były po prostu zbyt wolne. Tą opieszałością mocno ułatwialiśmy rywalowi zadanie w defensywie. Dodatkowo przy stałych fragmentach gry przytrafiły nam się dwa lub trzy momenty, w których przegraliśmy kluczowe, stykowe piłki.
Patrząc na przebieg całego spotkania, kiedy wyrównujący gol wpada dopiero w samej końcówce, ten zdobyty punkt trzeba po prostu docenić. Krzyżanowski miał świetną okazję, w której zabrakło nieco lepszego wykończenia i trzeba było zmusić bramkarza rywali do interwencji. Biorąc jednak pod uwagę rozwój wydarzeń na boisku oraz fakt, że trafienie strzeliliśmy rzutem na taśmę, szanujemy i cenimy ten remis.
Fot. Marcin Deszczka




