Nie jest to mecz "o nic". Do końca pracujemy profesjonalnie

28-05-2021 09:10,
Redakcja

W sobotę piłkarze Korony Kielce podejmą na Suzuki Arenie walczącą o awans do PKO Ekstraklasy Arkę Gdynia. Dominik Nowak i jego zawodnicy mają nadzieję sprawić niespodziankę. - To dla nas bardzo ważny mecz. My też mamy swoje cele, a jest nim wygrana. Nie jest to mecz "o nic" - zapowiada przed tym spotkaniem szkolenowiec żółto-czerwonych.

Kielczanie od kilku kolejek mają już zapewnione utrzymanie, wiadomo też, że nie włączą się do walki o czołowe miejsce premiowane barażami lub awansem. Arka, która obecnie zajmuje 4. miejsce, wciąż ma szansę na bezpośredni awans do ekstraklasy.

Dominik Nowak przekonuje, że jego piłkarze nie odliczają jeszcze dni do urlopów. Do końca sezonu Fortuna 1. Ligi pozostały trzy kolejki. - Musimy być świadomi, że do końca wykonujemy profesjonalnie swoją pracę - przekonuje trener Korony.

- Mu też musimy pokazywać swóch charakter, swój pomysł na grę. Z tego jesteśmy rozliczani z meczu na mecz. Nie przechodzimy obojętnie obok meczów. Tak było ostatnio z Resovią - były dobre momenty, ale w wielu mogliśmy zrobić więcej i wygrać to spotkanie. Na Arkę wyjdziemy z chęcią i dążeniem do zwycięstwa. Dalej chcemy preferować grę ofensywną, pracujemy nad szybkością gry. Mam nadzieję, że to będzie nasz atut - zapowiada.

Przez cały tydzień kielczanie rozpracowywali sobotniego rywala. Trener Dominik Nowak zna jego atuty. - To przede wszystkim siła fizyczna. Myślę tu o stałych fragmentach, to zespół wysoki, który ma w tym elemenecie gry swoje atuty. Z drugiej strony musimy być bardzo agresywni, jeżeli damy rywalom dużo miejsca, to mają piłkarzy, którzy mogą to wykorzystać. Mamy już swój plan taktyczny - przedstawia Dominik Nowak.

Trener Korony wyróżnia lidera środka pola drużyny z Gdyni, a jest nim ekwadorski pomocnik Christian Alemán. - Jest jednym z lepszych piłkarzy w środku pola w pierwszej lidze i spokojnie mógłby dać sobie radę w ekstraklasie - chwali 25-latka trener Korony.

- Każdy mecz przynosi emocje. Niedawno oba zespoły grały w ekstraklasie, a Arka dzisiaj jest w innym miejscu, niż Korona. My teraz budujemy zespół, aby w kolejnym sezonie włączyć się do walki o awans. Myślę, że to będzie niezłe spotkanie, jeśli chodzi o poziom - przewiduje.

Niektórzy piłkarze Korony mają przed sobotnim meczem małe dolegliwości, ale trener Nowak nie informuje o kogo chodzi. - Praktycznie wszyscy są do dyspozycji, ale są też znaki zapytania. Robimy wszystko, aby byli zdolni do gry. Decyzje kadrowe podejmiemy po piątkowym rozruchu - przedstawia.

Spotkanie z Arką z trybun Suzuki Areny znów obejrzy 25% pojemności stadionu. Na poprzednim meczu z GKS-em Bełchatów na trybunach zasiadło 2260 widzów. - Prosiłbym kibiców, aby przychodzili i wspierali drużynę. Ze swojej strony obiecuję, że ten zespół będzie walczył o każdą piłkę - kwituje Nowak.

Spotkanie Korona - Arka odbędzie się w sobotę o godz. 17:00.

fot: Mateusz Kaleta

Projekt i wykonanie: CK Media Group