Kluczowa będzie regeneracja. Chcemy pokazać dominację i wrócić z pełną pulą

27-04-2021 11:40,
Michał Gajos

Fortuna 1. Liga nie zwalnia tempa. W niedzielę zakończyła się 26. seria gier, a już we wtorek startuje 27. kolejka rywalizacji. Dzień później swoje starcie rozegra Korona Kielce. Złocisto-krwiści udadzą się w daleki wyjazd na Warmię, gdzie zmierzą się ze Stomilem Olsztyn.   

Kielczanie przegrali dwa ostatnie mecze, więc liczą na przełamanie. W zdobyciu trzech punktów chce pomóc jeden z najjaśniejszych nabytków zimowego okienka Korony, Jakub Łukowski. Były gracz Miedzi szybko wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie, za co odwdzięczył się trenerom dwiema bramkami w ostatnich trzech ligowych potyczkach. – Czuję się bardzo dobrze w tym zespole. Statystyki indywidualne są ważne, jednak najistotniejsze jest dobro zespołu, dlatego w każdym meczu walczę o to, aby moje liczby przekładały się na punkty. Nie mam skonkretyzowanego celu bramkowego. Tak jak mówię, im więcej tych trafień będzie, tym w większym stopniu będą mógł pomóc klubowi – mówi Jakub Łukowski.

Kielczanie po imponującej serii czterech meczów bez porażki i straconej bramki znaleźli się w dołku formy. Dwa ostatnie spotkania okrasili stratami punktowymi, bramkowymi oraz tym co spędza im sen z powiek od początku sezonu – mizerną skutecznością. – Ostatnio brakowało nieco szczęścia i na pewno skuteczności. W dwóch ostatnich spotkaniach potrafiliśmy poważnie zagrozić bramkarzom, jednak nie mogliśmy tego przekłuć w bramki. Zrobił to przeciwnik – nie ukrywa Łukowski.

Po porażce 1:2 z ŁKS-em Łódź kielczanie nie mają czasu na odpoczynek. W ciągu jedenastu dni żółto-czerwoni zagrają cztery spotkania ligowe. – Kluczowa jest w takich momentach regeneracja, odnowa biologiczna, zresetowanie głowy po ostatnim meczu. Czasu między spotkaniami jest coraz mniej, więc to powinien być klucz do odpowiedniego przygotowania – tłumaczy skrzydłowy.

Środowe stracie skojarzy ze sobą sąsiadów ligowej stawki. Trzynasta Korona ma sześciopunktową przewagę nad czternastym Stomilem. – To nie będzie łatwy mecz. W tabeli dzieli nas tylko jedno miejsce, jednak to my chcemy pokazać, że dominujemy na boisku, wygrać to stracie i wrócić do domu z pełną pulą – zapowiada.

– W pierwszej połowie gra z ŁKS-em wyglądała bardzo dobrze. Liczę na to, że w Olsztynie zaprezentujemy się tak przez pełne 90 minut – kwituje Jakub Łukowski.

Mecz 27. kolejki Fortuna 1. Ligi pomiędzy Stomilem a Koroną, w środę 28 kwietnia o godz. 16:00.  

fot: Grzegorz Ksel

------------

Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz twórczość dostępną na CKsport.pl. Kliknij w link poniżej i postaw naszej redakcji symboliczną kawę.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Wasze komentarze

Barbapapa2021-04-27 12:36:06
I gitara: Łukowski, Szpakowski, Rybus, Petrovic, i pozostali - jedziemy, bez kompleksów, jeździć na d..., golić frajerów. Trzeba dać czas p.Nowakowi. Musi zatrybić!!!
Następny bajkopisarz2021-04-27 16:28:31
Z pełną pulą,ale chyba w gaciach.
Następny bajkopisarz2021-04-27 18:34:16
Chyba pełne gacie.
IF2021-04-27 22:34:45
Łukowski ma potencjał,jak go nie zmarnuje będzie pożytek
Głąb Janek2021-04-28 00:15:11
Czyżby brakło sianka do granka?
Piotr2021-04-28 04:37:46
Powodzenia Panowie.
Trzymam kciuki za Was i trenera Nowaka.
Znowu baty2021-04-28 10:08:36
Jak zwykle znów będą bęcki po bardzo nędznej kopaninie.
Scyzio2021-04-28 10:49:37
Panowie walka przez 90 minut

Ostatnie wiadomości

Poznaliśmy pierwszego beniaminka nowego sezonu I Ligi. W nowych rozgrywkach fani na zapleczu elity będą świadkami debiutu.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Warta Poznań przegrała z Legią Warszawa 0:1. Taki wynik oznacza, że „Zieloni” włączyli się do peletonu zespołów walczących o utrzymanie w ostatniej serii zmagań.
Industria Kielce przegrała na wyjeździe z Orlen Wisłą Płock 23:24. "Nafciarze" rzutem na taśmę doprowadzili do remisu 22:22, a potem okazali się lepsi od kielczan w konkursie rzutów karnych.
"Nafciarze" w pierwszym meczu o mistrzostwo Polski pokonali Industrię Kielce. Starcie w Płocku zakończyło się po rzutach karnych wynikiem 24:23. – To nic nie zmienia – mówi Krzysztof Lijewski, drugi trener żółto-biało-niebieskich.
W pierwszym meczu finału Orlen Superligi Industria Kielce przegrała po rzutach karnych z Orlenem Wisłą Płock 23:24. Najwięcej bramek dla „żółto-biało-niebieskich” po pięć zdobyli Tomasz Gębala oraz Igor Karacić.
Szczypiorniści SMS-u ZPRP Kielce wygrali piątą edycję SMS Cup. Zwycięstwo w turnieju zapewnia im prawo gry w Lidze Centralnej Mężczyzn 2024/2025.
Korona Kielce w sobotę wywalczyła trzy punkty, które podtrzymały nadzieje na utrzymanie. Kto Waszym zdaniem był najlepszym piłkarzem żółto-czerwonych w spotkaniu z Ruchem Chorzów?
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Cracovia pokonała Raków Częstochowa 2:0. Taki wynik oznacza, że znajdująca się w strefie spadkowej Korona Kielce ma cztery punkty straty do „Pasów” i nie wyprzedzi ich w końcowej tabeli.
Korona II Kielce pokonała na własnym stadionie GKS Nowoiny 1:0. Zwycięstwo przypieczętowało końcowy triumf „żółto-czerwonych” w rozgrywkach RS Active IV ligi.
Zakończył się sezon na zapleczu Orlen Superligi oraz I ligi szczypiornistów.
Znamy zespół, który wywalczył promocję do II ligi. W derbach regionu KSZO okazał sie lepszy od Staru, a Czarni zanotowali znakomity powrót w Tarnowie.
Industria Kielce rozpoczyna bezpośrednią walkę o 21-mistrzostwo Polski. Przed kieleckim hegemonem rozstrzygające starcia przeciwko Orlenowi Wiśle Płock.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała domowy mecz z Ruchem Chorzów 2:0. – chcę pomagać drużynie i sprawić, żeby grała tak dobrze jak tylko to możliwe – powiedział po spotkaniu Fredrik Krogstad, pomocnik „żółto-czerwonych”.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała domowy mecz z Ruchem Chorzów 2:0. – Mieliśmy trochę szczęścia, ale myślę, że więcej miał go jednak Ruch, bo stworzyliśmy dużo sytuacji i ten wynik mógł być wyższy – powiedział po spotkaniu Jacek Podgórski, skrzydłowy „żółto-czerwonych”.
Po porażce z Koroną Kielce (0:2) trener Ruchu Chorzów nie krył swojego niezadowolenia z postawy swojego zespołu.
Suzuki Arena ponownie była świadkiem triumfu swojej drużyny. Korona Kielce ograła Ruch 2:0 dzięki czemu złapała odrobinę tlenu w walce o utrzymanie. Kielczanie nadal są w fatalnym położeniu, jednak zachowali szansę i kwestia być albo nie być w ekstraklasie rozstrzygnie się podczas multiligi 34. kolejki. – Wielkie podziękowania dla kibiców. Nie spodziewałem się, że będą nas tak mocno wspierać i w takiej liczbie. Dziękuję za to, bo wiara jest niesamowita – mówi trener Kamil Kuzera.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała domowy mecz z Ruchem Chorzów 2:0. Bramki dla „żółto-czerwonych” zdobyli Robert Dadok (samobójcza) oraz Jewgienij Szykawka.
Po raz ostatni w tym sezonie Korona rozgrywa mecz przed własną publicznością. Już po godzinie 17.00 okaże się, czy to była stypa, czy może jednak rywalizacja wlewająca w serca kibiców sporo nadziei. Wszak kielczanie rozpaczliwie walczą o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie. Dzisiejszym rywalem ekipy Kamila Kuzery jest Ruch Chorzów. Zapraszamy na relację tekstową NA ŻYWO!
To przedostatni mecz Korony Kielce w tym sezonie. Jeśli żółto-czerwoni przegrają u siebie z Ruchem Chorzów, przekreślą marzenia o pozostaniu na najwyższym szczeblu rozgrywek. Sprawdźcie ściągawkę, gdzie można obejrzeć sobotnie starcie.
Radomiak Radom prosi o dofinansowanie z miejskiej kasy, taką informację podaje serwis Weszlo.com.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zagra domowy mecz z Ruchem Chorzów. Ewentualna porażka będzie oznaczała spadek „żółto-czerwonych” z piłkarskiej elity.
Puszcza Niepołomice zremisowała 1:1 z Górnikiem Zabrze. Taki rezultat jeszcze bardziej komplikuje sytuację Korony Kielce.
W czwartkowy wieczór Łukasz Jabłoński prezes Korony Kielce był gościem regionalnego oddziału Telewizji Polskiej. W rozmowie zostały poruszone ważne tematy dotyczące funkcjonowania klubu.
Kielczanie przystępują do przedostatniego meczu PKO BP Ekstraklasy. Niestety, piłkarze Korony kwestię utrzymania klubu na najwyższym szczeblu rozgrywek oddali w ręce rywali. Mimo beznadziejnej sytuacji, trener nie traci wiary. – Musimy zrobić wszystko, by wypracować sobie możliwość gry naszego finału w Poznaniu – zaznacza Kamil Kuzera.
Po ostatnich wynikach zarówno Korony Kielce, jak i jej rywali walczących na utrzymanie, szansę na grę żółto-czerwonych w Ekstraklasie mocno spadły. Jak jednak wiemy, dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe. Przechodzimy więc do analizy kolejnego rywala, jakim jest Ruch Chorzów.
W rozgrywanej w środę (15 maja) 30. kolejce trzeciej ligi Czarni Połaniec pokonali w derbach regionu KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski, a Star Starachowice okazał się lepszy od Orląt Spomlek Radzyń Podlaski.
– O tytule zdecyduje to, w którym momencie sezonu jest dany zespół. Play-off jest teraz najważniejszy, ale rok temu mieliśmy cały sezon i dwa mecze z Płockiem w odstępie 4-5 miesięcy, a teraz 2-3 mecze są w ciągu dwóch tygodni – powiedział przed spotkaniem z Orlenem Wisłą Płock, Dani Dujszebajew rozgrywający Industrii Kielce.
– Jak zawsze mecz z Płockiem to nie jest niestety piłka ręczna, z ich strony jest to tylko walka – powiedział przed spotkaniem z Orlenem Wisłą Płock Igor Karacić rozgrywający Industrii Kielce.
Industria Kielce rozpoczyna bezpośrednią walkę o 21-mistrzostwo Polski. – Ty jak pojedziesz do Płocka i tam wygrasz jest okej, ale jak nie zwyciężysz, to jesteś pod ścianą i przewaga mentalna jest po ich stronie – powiedział przed pierwszym spotkaniem finałowym Tałant Dujszebajew, szkoleniowiec „żółto-biało-niebieskich”.
Paweł Malec poprowadzi sobotnie (18 maja) spotkanie Korony Kielce z Ruchem Chorzów. Dla 39-letniego arbitra będzie to trzeci pojedynek z udziałem „żółto-czerwonych” w karierze.

Copyright © 2024 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group