Bramka z pierwszej połowy zadecydowała. Korona wraca z Gdyni na tarczy

03-12-2020 13:52,
Michał Gajos

Kiedy wydawało się, że Korona Kielce przyjechała do Gdyni na darmo, a ligowego spotkania nie będzie, w nocy pracownicy Stadionu Miejskiego uwijali się w pocie czoła. Ogrzewanie murawy zdało egzamin. Spotkanie, które pierwotnie miało odbyć się w środowy wieczór, rozegrano w czwartkowe południe. Korona przegrała jednak z Arką 0:1, a trzy punkty już na samym początku spotkania zapewnił gospodarzom Michał Marcjanik. Potem dwie świetne sytuacje sam na sam obronił Marek Kozioł. 

W środowy wieczór Maciej Bartoszek był mocno poirytowany. Kielczanie spędzili dodatkową noc w Gdyni, ale koszty pokrył zespół gospodarzy. Opiekun Korony domagał się wyciągnięcia od rywali konsekwencji. W czwartek udało się w końcu rozegrać mecz, ale efektu zaskoczenia już nie było. Przez blisko 16 godzin, jakie upłynęły od pierwotnego terminu tego spotkania Maciej Bartoszek nie dokonał żadnych zmian w składzie. W pierwszym składzie kielczan, pierwszy raz od siedmiu kolejek, znalazł się Mateusz Cetnarski. W szeregach gospodarzy wystąpił były piłkarz Korony – Bartosz Kwiecień.

Zawody w początkowych fragmentach toczyły się głównie w środkowej strefie boiska. Brakowało dogodnych okazji pod jedną czy drugą bramką. Takową nie można nazwać również szansy z 15. minuty, po której bramkę zdobyli gospodarze. Gdynianie wyszli na prowadzenie po wrzuceniu piłki z autu, które wykończył strzałem głową zupełnie nie upilnowany w "szesnastce" Michał Marcjanik. 

Po stracie bramki Koroniarze może nie przypuścili szturmu na pole karne gospodarzy, jednak zdecydowanie przejęli inicjatywę. Na plus można zaliczyć udane próby gry z pierwszej piłki, co zdecydowanie na tak trudnym i wymagającym boisku nie należało do rzeczy najłatwiejszych. 

Pomimo licznych okazji, ze strony złocisto-krwistych brakowało konkretów i na przerwę schodzili z jednobramkową stratą.

Drugie 45 minut rozpoczęło się podobnie jak pierwsze - od walki w środku boiska. Jednak już po trzystu sekundach od wznowienia spotkania "Arkowcy" powinni prowadzić 2:0. Na wysokości zadania w sytuacji sam na sam z Jankowskim, stanął Marek Kozioł. Chwilę później, kiedy w podobnej sytuacji znalazł się Żebrowski, doświadczony golkiper kielczan znów popisał się świetną interwencją. Jego dwie dobre obrony uchroniły Koronę od straty kolejnych bramek. 

Obie wspomniane akcje nie wzięły się z przypadku, lecz był konsekwencją lepszej gry żółto-niebieskich, którzy zawładnęli wydarzeniami na boisku. Zawodnicy Bartoszka z upływem minut znów potrafili przejąć inicjatywę, ale nie zdołali przekłuć jej na wymierne zagrożenie. W tym samym czasie narażali się także na kolejne kontry, w których ponownie ratował drużynę Kozioł. Pomimo starań i naporu bramki Kajzera w ostatnich akcjach gry kielczanom nie udało się wyrównać. Po dwóch zwycięstwach z rzędu Korona przegrała z Arką 0:1 

Kolejny mecz kielczanie rozegrają w poniedziałek. Na ten dzień zostało przesunięte następne spotkanie żółto-czerwonych, w którym Korona zmierzy się w Łodzi z Widzewem. 

Arka Gdynia – Korona Kielce 1:0 (1:0)

Bramki: Marcjanik (15')

Arka: Kajzer – Kasperkiewicz, Kwiecień, Marciniak, Marcjanik – Deja, Żebrowski (75’ Mazek), Łabojko (75’ Drewniak), Letniowski (75’ Soboczyński) – Siemaszko (68’ Wolsztyński), Jankowski

Korona: Kozioł – Szymusik, Tzimopoulos, Grzelak, Kordas – Podgórski, Kaczmarski (81’ Lisowski), Cetnarski, Kiełb (55’ Długosz) – Firlej (72’ Łysiak), Thiakane

Żółta Kartka: Deja

Wasze komentarze

muszka2020-12-03 14:14:36
Wczoraj o 13-ej boisko podlewano \'\' mamrotem.Zawodnicy Arki jeszcze dzisiaj na kacu.Najlepszy numer w 44-tej minucie ,bramkarz gospodarzy wyszedł na połowę boiska i szukał siebie w bramce.Korona występowała, a mogła wrócić do domu i mieć wolne jak Widzew do poniedziałku
Co 722020-12-03 14:15:37
Żenada , każda piłka przegrana.Bylo wczoraj w hokeja zagrać jak na boisku nie umieją
janek20102020-12-03 14:15:38
To co te nasze chłopaki zagrali w tej Gdyni to coś na co się patrzyć nie dało.
Nie rozumiem taktyki dokładności podań co to za poziom. Teraz Widzew hmm...
Korona grala dno2020-12-03 14:19:19
tak jak mowilem, w przypadku porazki, nie bedzie widac zadnego postepu i nie widac go. przypadkowa zbieranina ktora nie umie nawet stalego fragmentu dobrze wykonac, a miala ich mnostwo dzis. co nie zmienia faktu ze powinien byc walkower za nieprzygotowanie murawy na wczoraj.
KK2020-12-03 14:22:24
słabiutka ta nasza Korona, a aspiracje mamy..ho ho ho
Judasz2020-12-03 14:31:39
Żenada. Arka zamieniła boisko w kretowisko, bo nie potrafią grać w piłkę, tylko siłowo. W Polsce jak zwykle, kto ma układy to może wszystko, jednych degradują za ustawianie spotkań i innych pytają się jaka kara im odpowiada. Arka polewa sobie boisko wodą przy przymrozku i jest spoko. W takich warunkach drwale Marcjaniki miały by szanse z Barceloną, bo nie da się dograć piłki po ziemi.
kielec2020-12-03 14:34:20
Korono, teraz 6 pkt z widzewem i radomiakiem, a ta porażka rozejdzie się po kościach.
Nic nowego2020-12-03 14:41:23
Jak zawsze pierwsza bramka stracona-mecz przegrany.
Alibaba2020-12-03 14:43:55
9 wzmocnień daje radę. Konsorcjum menadżerskie caly czas aktywne !
Rafson2020-12-03 14:52:35
Jedno trzeba Koronie przyznać w nie strzelaniu goli jesteśmy naprawdę bardzo konsekwentni, nie ważne czy to ekstraklasa czy 1 liga goli nie strzelamy. Brawa za wytrwałość.
Amandha Fox2020-12-03 14:58:25
Tychy potrafiły wygrać...
Bełchatów?! Potrafił wygrać...
A koruna za każdym razem w łeb w Gdyni...
Ojże, czemu tak ta Arka nie leży...?
Kix2020-12-03 15:33:11
Kielbiu i Szymusik to sami siebie przechodzą, stoperzy dno tak do centr ( wrzutów z autu) jak i do prostopadłych podań, aż strach bo Arka mogła i powinna jeszcze 2 bramki strzelić. Pomoc nieporadna a o ataku to szkoda mówić ! I jeszcze jedno, zdaje się że Korona już taka samą bramkę w Gdyni straciła w ekstraklasie, żadnych refleksji no ale to teraz inny team....
Kibic2020-12-03 16:00:45
Najwyższa pora wymienić trenera i ten jego sztab , zostawić tylko trenera bramkarzy . Reszta won.
Ps. Zrobić to już przed meczem z Widzewem !
drąg2020-12-03 16:12:38
Bardzo się starali żeby tego meczu nie zremisować a że Arka słaba to wyszła parodia
Kix2020-12-03 16:25:37
Szymusik to jakby balet uprawiał a Kiełb jak karp w .akwarium , Tzimopulos i Grzelak jak słonie w klatce, resztą jak uczestnicy biegu na orientację...
krym2020-12-03 16:35:40
A pan trener Bartoszek w wywiadzie po meczu przegraną wini sędziów. Panie trenerze, czas zmieniać profesję i zająć się czymś innym.
sander2020-12-03 16:40:02
Szumne zapowiedzi o zwycięstwo a nie dało się na to patrzeć. Arka zdecydowanie lepsza.
gnom2020-12-03 16:51:20
Środek tabeli bez napastnika to i tak niezłe osiągnięcie. Firlej dzisiaj nie miał nawet pół sytuacji, o celnym strzale nie wspominając. Taką to mieliśmy "przewagę". I Kozioł najlepszy znowu. A najwięcej podań wymienili ze sobą Cetnarski z Grzelakiem - ja do ciebie ty do mnie, i na to młodzież patrzy.
sander2020-12-03 16:57:55
To ciągłe narzekanie Bartoszka na sędziów staje się nudne. Panie trenerze czas zająć się grą naszych chłopaków. Tego się nie da oglądać !!!!!
c2020-12-03 17:20:08
A tyle było zapowiedzi , że jedziemy po 3 pkt. I po co robić kibicom nadzieję ? Nie lepiej powiedzieć wprost trenerze , że jesteśmy bardzo słabi, ale będzie pan wymagał od piłkarzy pełnego zaangażowania i wtedy zobaczymy ?
Do bani z tkim kibicowaniem2020-12-03 17:24:41
Karnet kupiony, Ipla tv wczoraj wykupiona, a kolejnego już meczu nie widziałem. Może to lepiej dla zdrowia.....
Gigant2020-12-03 17:46:06
Jednej dobrej akcji nie było A nasz kapitan Jacuś to jakaś masakra wszystkie piłki zepsute
Szkoda że tak dużo biegają i oddają piłkę za darmo
Co oni trenują na treningach?
Można przegrać mecz bo to sport ale to poziom okręgowej klasy
Z mlyna2020-12-03 17:49:06
No i Gorki szczukowski nas witajaskalatumlin
Judasz2020-12-03 19:15:21
@Gigant była jedna dobra akcja. W graniu na kretowisku nie mamy szans z nikim, chyba że ŁKSem, bo tam Hiszpanie nie będą chcieli się tak kopać po kostkach. Ci wyjadacze 1-ligowi, to właśnie takie granie preferują. Piłka w błoto i kto się przepchnie. Kaczmarski nie ma szans, tak samo Długosz czy boki naszej obrony. Fizycznie zawsze będziemy słabsi, musiał by Kuzera wejść do takiej rąbanki. A ci z Arki to im w to graj, specjalnie zrobili błotowisko, bo im pasuje. Oni nie chca szybko piłką grać, tylko kopnij i przepchnij się, ewentualnie dzida do przodu, jak w ekstraklasie. Granie w grudniu to jest głupota, niech na wiosnę graja po 2x w tygodniu, a nie teraz kopanine robić. Arka boisko sobie wodą sama polała, żeby nie grać normalnie. Wiadomo kto jest właścicielem Arki, to kombinacje przejdą bo PZPN pozwoli. Z reszta Arka załatwiła sobie 3p z Zagłębiem, żeby się utrzymać. Kombinatorzy nie potrafią uczciwie.
zęby bolą od takiej gry2020-12-03 19:50:17
A kto im broni pierwszym strzelać bramkę i prowadzić mecz? A tak, jak zwykle: wcześnie stracona bramka ustawiła mecz... Cóż z tego, że zapie...przają skoro brak jakości, sytuacji i napastnika..Nędza! I trzeba polecieć klasykiem: mecz dla koneserów... Trzy punkty zawieźli... i zostawili!
r2d22020-12-03 21:33:16
Ja się k.... zastanawiam co oni tam na tych treningach trenuja? Strzaly w obrońców ? Mecz DRAMAT! Na początku mówiłem OK, nie są zgrani itd. ale sorry ja tu nie widzę ŻADNEGO postępu w grze, to raczej regres. Oczy bolą. Dobrze że mamy Koziola bo inaczej to bysmy ze cztery dostali
Judasz2020-12-03 23:40:28
@zęby bolą od takiej gry

Jakie zęby? Tyś szczerbaty
Bcn2020-12-04 08:29:27
Pora kolejny przy straconej bramce zawiedli najbardziej doswiadczeni (Jacek odpuscil krycie swojego zawodnika a Grzelak nawet do nie go nie ruszyl tylko odprowadzal pilke wzrokiem), Cetnarski udowodnil, ze dla niego czas na emeryture i mam nadzieje, ze z nim kontrakt zosaniebrozwiazany badz nie zostanie przedluzony...
Mial juz swoj czas na udowodnienie swojej wartosci, mial ciagnac druzyne do przodu a jest wrecz przeciwnie.
Judasz2020-12-04 11:01:49
Po zwycięstwie był jeden Judasz na forum. Po przegranej na wyjeździe z kadrowo silniejsza druzyną całe stado ustawiło się, myślą, że swoje szekle na Koronie zarobią.
W koło Macieju2020-12-04 13:16:25
Cały czas wina sędziów,stanu murawy,czy nie wiadomo czego jeszcze. Jak wygrywacie dosyć rzadko ,to wszystko okey?
Analiza2020-12-04 13:30:33
No cóż bramka w pierwszej połowie zadecydowała. Wcześniej dwie bramki w drugiej zadecydowały. Jeszcze wcześniej 2 w pierwszej i jedna w drugiej zadecydowały.
Tak bramki decydują o zwycięstwie. KURTYNA!
obserwator2020-12-04 14:24:58
Źle to wygląda z przeszczeni dotychczasowych spotkań. Brak określonej taktyki na dany mecz, masa niecelnych podań, wybijanie piłki byle jak najdalej od siebie Prost pod nogi przeciwników. Ta gra całkowicie bez pomysłu z beznadziejną frustracją poszczególnych zawodników.
obserwator2020-12-05 02:32:59
Judaszowi uroiło się że jest Judaszem Iskariotą. Jutro będzie szejkiem Mohhamedem
Luker2020-12-05 02:37:05
gnom to srom
?
myszka2020-12-05 10:28:55
Po zwycięstwie Korony miał być komentarz .Co w tej lidze robi Resovia ?
myszka2020-12-05 13:49:00
Po wygranym meczu miało być zapytanie,co w tej lidze robi Resovia

Dodaj komentarz

Copyright © 2021 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group