Cieszę się, że każdy dokłada cegiełkę. Dzięki temu szatnia szybciej się konsoliduje

05-09-2020 15:23,
KIG

– Cieszę się, że każdy zawodnik dokłada swoją cegiełkę. Dzięki temu szatnia szybciej się konsoliduje. Mieliśmy swoje problemy, ale w wielu fragmentach pokazaliśmy nasz potencjał – powiedział Maciej Bartoszek, trener Korony Kielce, po wygranym 3:2 spotkaniu z GKS-em 1962 Jastrzębie. 

Maciej Bartoszek (trener Korony Kielce):

Dobrze weszliśmy w spotkanie. Od początku chcieliśmy narzucić swój styl, co się udało. Strzeliliśmy bramki po bardzo ładnych akcjach. To chyba nas trochę uśpiło. Za bardzo cofnęliśmy się. Zostawiliśmy za dużo miejsca przeciwnikowi. 

Przestrzegałem zawodników, że porażka GKS-u z Arką o niczym nie świadczy. Wiedzieliśmy, że to nie będzie łatwy mecz. Rywale pokazali, że potrafią grać w piłkę. Straciliśmy bardzo głupią pierwszą bramkę. 

W drugiej połowie gra nam uciekała, było za dużo nerwowości u niektórych zawodników. Najważniejsze, że do ostatnich sekund dążyliśmy do zwycięstwa. Ta drużyna buduje się. Potrzebuje jeszcze czasu. Były momenty, że pokazywaliśmy potencjał i dobrą grę. Są jeszcze sytuacje, w których gubimy się. Podchodzimy do pewnych spraw zbyt nerwowo, co kumuluje się przy zmęczeniu. Brakuje zrozumienia. Cieszę się z dobrych zmian, kolejnych debiutów w pierwszym składzie. Trzeba pogratulować chłopakom walki, charakteru, nieustępliwości. 

Dziękujemy, również kibicom. Za to, że pojawili się licznie i nas wspierali. Liczymy, że na kolejnych spotkaniach będzie ich jeszcze więcej. 

TRENER KORONY ZOSTAŁ ZAPYTANY RÓWNIEŻ O POSTAWĘ ZMIENNIKÓW.

W pierwszym spotkaniu zespół był ustawiony inaczej taktycznie i personalnie. Teraz doszło do kilku zmian. Zawodnicy z ławki znowu zdecydowali. Po ich wejściu zespół nie stanął w miejscu, tylko dążył do zwycięstwa. Fajną bramkę mógł zdobyć Wiktor Długosz. Maciek Firlej wywalczył karnego. To przykład, że zmiennicy odgrywają bardzo ważną rolę.

Taka jest ta liga. Tutaj każdy zawodnik jest ważny. Nawet jeśli ktoś nie wejdzie w danym spotkaniu, w następnym może zacząć w podstawowym składzie. Cieszę się, że mogę mieć pozytywny ból głowy. Cieszę się, że każdy dokłada swoją cegiełkę. Wtedy szatnia szybciej się konsoliduje. Mieliśmy swoje problemy, ale pokazujemy coraz więcej naszego potencjału. 

Paweł Ściebura (trener GKS 1962 Jastrzębie): 

Jesteśmy bardzo rozczarowani wynikiem. Na tak trudnym terenie nie jest łatwo wyciągnąć wynik na remis ze stanu 0:2. Ten mecz pokazał wiele ważnych aspektów. Udało nam się podnieść po dotkliwej porażce z Arką. Pokazaliśmy, że możemy grać zdecydowanie lepiej. Znowu przekonaliśmy się, że naszym największym mankamentem jest odpowiedzialność taktyczna. Jesteśmy rozczarowani. Nie po to pracujemy cały tydzień, aby stracić punkty w takich okolicznościach. Samo spotkanie mogło podobać się kibicom, bo było sporo sytuacji pod jedną i drugą bramką. 

fot. Mateusz Kaleta 

Wasze komentarze

Vvv2020-09-06 12:03:04
Brawo Drużyna ☺️ Brawo Trenerzy ????. Z meczu na mecz będzie coraz lepiej.

Projekt i wykonanie: CK Media Group