Czas na lewych obrońców! Wybieramy "jedenastkę" Korony Kielce dziesięciolecia CKsport.pl

09-04-2020 07:25,
Mateusz Kępiński

Polska reprezentacja od lat czeka na lewego obrońcę z prawdziwego zdarzenia. Tak się składa, że... Korona Kielce była na tej pozycji naprawdę mocno obsadzona! To właśnie lewa flanka trafia dziś pod obstrzał w wybieranej wspólnie z Wami - czytelnikami - najlepszej "jedenastce" ostatniego dziesięciolecia. Pod uwagę bierzemy zawodników, którzy grali w Koronie w latach istnienia portalu CKsport.pl - 2009-2020.

Proponujemy czterech zawodników, z których Waszym zadaniem będzie wskazanie tego jedynego - najlepszego. Wszystkich łączy niezwykła nieustępliwość, waleczność, charakter. Kto zapadł Wam w pamięć najmocniej, kto był najlepszy? Głos należy do Was! 

REKLAMA

Przypominamy także o poprzednim głosowaniu, w którym wybieraliśmy najlepszego środkowego obrońcę żółto-czerwonych. Swój głos można wciąż oddać W TYM MIEJSCU.

Nikola Mijailović

Jeden z najbardziej charakternych zawodników, którzy kiedykolwiek grali w Koronie. I do tego niezwykle kontrowersyjny. W przeszłości grał dla Wisły Kraków, dlatego na zaufanie kieleckich kibiców musiał sobie zapracować. Patrząc na półtora roku, które spędził w klubie z województwa świętokrzyskiego, chyba mu się to udało. Był też bardzo mocnym punktem w szatni, którą rządził najpierw nieformalnie, a następnie oficjalnie, gdy przejął opaskę kapitana od Ediego Andradiny. Ulubieniec trenera Marcina Sasala, choć rozstanie zarówno z trenerem, jak i z Koroną miłe już nie było. Tuż przed pierwszym spotkaniem rundy wiosennej sezonu 2010/2011 zawodnik zakomunikował szkoleniowcowi, że jedzie na testy do Amkaru Perm. Wprawdzie wystąpił w tym meczu, ale okazał się on pożegnalnym występem. Mijailović miał żal do klubu, że sam musiał zapłacić za operację mięśni przywodziciela, która została przeprowadzona kilka miesięcy wcześniej w Niemczech. Łącznie w żółto-czerwonej koszulce zagrał 36 meczów, dziś już na piłkarskiej emeryturze.

Tomasz Lisowski

 Pewnie wielu żółto-czerwonych kibiców zastanawia się jak to możliwe, że popularny „Lisu” w okresie gry w Koronie Kielce nie dostał powołania do reprezentacji Polski. Brak tego wyróżnienia dziwił, zwłaszcza że pozycja lewego obrońcy nie była mocno obsadzona. Bez wątpienia w Kielcach przeżywał swój najlepszy moment w karierze. Był podstawowym zawodnikiem „Bandy Świrów” Leszka Ojrzyńskiego i dobrym duchem drużyny. Piękna historia mogłaby trwać dłużej, gdyby nie poważna kontuzja. W rundzie jesiennej sezonu 2013/2014 zerwał wiązadła w kolanie i po tym już więcej nie zagrał w barwach Korony w ekstraklasie. W sumie w najwyższej lidze w kieleckim klubie wystąpił w 75 spotkaniach, w których strzelił jedną bramkę. 

Kamil Sylwestrzak

Na początku miał trudne zadanie, bo przychodził do Kielc jako mało znany zawodnik Chojniczanki Chojnice. Do tego rywalizował na tej samej pozycji z Tomaszem Lisowskim. Jednak mocno pracował i był bardzo cierpliwy. Gdy tylko dostał swoją szansę, to wykorzystał ją z nawiązką. Był dużym odkryciem Korony, jego znakiem rozpoznawczym były ofensywne rajdy skrzydłem i dokładne dośrodkowania w pole karne. Po odejściu Piotra Malarczyka z klubu, został wybrany kapitanem kieleckiego zespołu. Słynął z nieustępliwości, waleczności i wyjątkowego charakteru. We wrześniu 2015 roku w szlagierowym meczu pod Wawelem z Wisłą Kraków tak niefortunnie zderzył się rywalem, że po tym starciu cały zalał się krwią. Po chwili wstał, otarł twarz chustką, dograł mecz do końca, a w ostatnich minutach został bohaterem, wybijając zmierzającą do siatki piłkę z samej linii bramkowej. A po meczu nie ukrywał niezadowolenia: - Jak się czuję? Normalnie. Mam do siebie pretensje, bo, z całym szacunkiem - mnie pękła głowa, a jemu nic - mówił w swoim stylu "Małpa".  Łącznie w ekstraklasie w barwach Korony Sylwestrzak zagrał 97 spotkań, w których strzelił aż 11 goli. 

Rafał Grzelak

Takiego "młotka w nodze", jaki miał "Grzelu", mogło zazdrościć Koronie wiele klubów ekstraklasy. Na boisku prawdziwy wojownik, twardy, nieustępliwy, charakterny, grający zawsze w myśl zasady: "Piłka może przejść, rywal nie". Z tego powodu często łapał też żółte kartki. W ciągu dwóch lat spędzonych w Koronie szybko zjednał sobie sympatię kibiców. Na boisku potrafił przymierzyć lewą nogą ze stałego fragmentu gry, ale też celnie dośrodkować w biegu. W Koronie zagrał 58 spotkań, strzelił dwa gole i zanotował pięć asyst. Odchodząc z Kielc, spróbował swoich sił na Wyspach Brytyjskich, gdzie trafił do szkockiego Hearts. Po krótkim pobycie w Szkocji Grzelak wrócił do Polski do Bruk-Bet Termaliki Nieciecza. Ściągnął go tam dobrze znany mu szkoleniowiec z czasów Korony - Maciej Bartoszek. Latem 2018 roku "Grzelu" znów był łączony z kieleckim klubem, ale do transferu nie doszło. Piłkarz nie porozumiał się z włodarzami Korony i został w Niecieczy, a dziś jest piłkarzem Zagłębia Sosnowiec.

fot: Patryk Ptak, Paula Duda

Prokoder Studio
Reklamy Kielce: Kasetony reklamowe, szyldy,
oklejanie witryn, samochodów i autobusów, drukarnia
wielkoformatowa,
gadżety reklamowe, strony internetowe, projekty graficzne, gadżety
reklamowe

Wasze komentarze

Krzysztof2020-04-09 08:33:09
Wg mnie Mijajlowić zdecydowanie najlepszy.
Jemu piłka nie przeszkadzała.
Chociaż był krnąbrnym człowiekiem i chadzał swoimi ścieżkami.
To co 9 z bandy świrów2020-04-09 08:54:16
Plus Kapo i Cabrera?
do tego wyżej2020-04-09 09:17:25
Nie
Rafał Grzelak2020-04-09 09:34:06
Grzelak to chyba w Sosnowcu teraz gra
@do tego wyżej2020-04-09 10:12:11
a ilu?
Sumek2020-04-09 12:17:12
Mijajlovic zdecydowanie najlepszy
Gość2020-04-09 13:24:58
Tylko Robert Bednarek!!!!
R2020-04-09 13:43:07
Mijajlović najlepszy, szkoda, że tak krótko grał.
Kayzer sozee2020-04-09 14:03:23
Mijajlovic byl wybitny jeden z najlepszych zawodnikow jakich widzialem w Koronie. Reszta to zwykla ligowa przecietnosc...
Uszko2020-04-09 16:04:49
Mijajlowic to był przegość. Piłkarsko przerastał ligę. Bardzo dobry z tyłu oraz dużo dawał z przodu. Charakterniak.
Bendi2020-04-09 17:57:35
Bendi był bardzo dobry z Kaczmarkiem na skrzydle. Lepszego skrzydła chyba nie mieliśmy w historii. Może golo i kiełb.
Zbynio2020-04-09 18:27:23
Gdzie jest Bednarek ?
Tomek2020-04-09 18:46:05
Bylem na meczu w Kielcach w ktorym Nikola Mijailović osmieszal swoja gra pilkarzy Legii Warszawa. On przewyzszal znacznie polska lige.
Bcn2020-04-09 19:11:16
Widze ze wielu nawet nie zna Mijailovica ;) nie bylo takiego obroncy w Koronie w historii MOZE Golo moglby z nim sie rownac... ( na lewej stronie niedosc ze nie mielismy takie obroncy to dlugo miec jeszcze nie bedziemy...)
Wnuczek1912020-04-09 19:26:38
Mijajlovic bezapelacyjnie najlepszy, jestem zaskoczony, że wszyscy głosują na Lisowskiego. To pokazuje, że jest to niestety ranking popularności.
Cygan2020-04-09 20:35:47
Lisu
lukiiiii2020-04-09 21:11:26
Bednarka nie ma bo to jest drużyna z ostatnich 10 lat a on grał wcześniej
On atakował pierwszy2020-04-09 23:13:27
Mijajlović miał jedna dużą zaletę, czego nie rozumieją inni obrońcy.
Mając przeciwnika z piłką przed sobą to on pierwszy atakował piłkę nie czekał co zrobi z piłka przeciwnik jak większość obrońców. W ten sposób był zawsze o milisekundę szybszy, i to on pierwszy dotykał piłki, on przejmował inicjatywę.
Do tego był twardy, mocno stał na nogach, nie odpuszczał, dobrze zastawiał.
Problemem był charakter ale może to był taki mix.
Toż to historia klubu2020-04-09 23:14:03
A Gabovs ? reprezentant...
Wygra Lisu2020-04-10 09:05:44
Bo głosują dzieci. Tylko Nikola
kk2020-04-10 13:28:09
Mnie też dziwi że Lisu wygrała Nikolą , Nikola zamiatał ze hej.

Dodaj komentarz

Projekt i wykonanie: CK Media Group