Czy „Żelazna Pięść” poskromi „Smoka”?
W najbliższą sobotę dojdzie do elektryzującej wszystkich polaków walki między Albertem Sosnowskim, a Witalijem Kliczko. Stawką pojedynku jest tytuł mistrza świata wagi ciężkiej federacji WBC. Czy Polak jest w stanie wygrać z Ukraińcem? O to zapytaliśmy Witalija Nata, Marcina Sasala oraz Sandrę Drabik.
Witalij Kliczko – żywa legenda boksu, która po raz czwarty będzie bronić mistrzowskiego pasa WBC odzyskanego w 2008 roku. Dla Ukraińca będzie to już 42 walka w zawodowym ringu. Albert Sosnowski może się pochwalić mistrzostwem Europy (EBU) w wadze ciężkiej. "Dragon" w najbliższą sobotę stanie przed wyjątkową szansą na zdobycie mistrzostwa jednej z największych federacji świata.
Rozważając szansę „Dragona” Sosnowskiego na zwycięstwo w tej walce, przychodzi na myśl biblijny pojedynek Dawida z Goliatem. Czy i tym razem mniejszy i słabszy będzie górą? – W wadze ciężkiej wystarczy jeden dobry cios, by zakończyć walkę. Myślę, że zwycięstwo Sosnowskiego będzie dla wszystkich ogromną niespodzianką. Witalij Kliczko to świetny bokser, ale nie może on zlekceważyć polskiego pięściarza. Jeżeli to zrobi, przegra. Jak Sosnowski stanie na wysokości zadania to Kliczko będzie miał z nim spory problem – stwierdził Witalij Nat, szczypiornista Vive Targów Kielce, rodak i imiennik słynnego boksera.
Wielkim entuzjastą okazał się Marcin Sasal. Szkoleniowiec „złocisto-krwistych” wierzy, że w Gelsenkirchen to właśnie Polak zatryumfuje. – Ja jestem patriotą w każdej dziedzinie sportu. Tym razem nie będzie inaczej i będę kibicował Albertowi Sosnowskiemu. Kiedy walczy dwóch polaków to rozsądnie stawiam na lepszego. Oczywiście w pojedynku „Dragona” z Kliczko procent szans na zwycięstwo wyraźnie przeważa na korzyść Ukraińca. Jednak to jest sport i wszystko może się zdarzyć. Kto by przypuszczał, że Korona Kielce na koniec sezonu zajmie szóste miejsce? W boksie na takim poziomie ułamek sekundy może zadecydować o tym kto wygra, a kto przegra. Jeden cios może załatwić sprawę – powiedział.
Rozważania panów w kwestii sobotniej walki krótko i stanowczo ucięła Sandra Drabik, zdobywczyni złotego medalu i Pucharu Świata w Kickboxingu. Ekspertka w sztukach walki nie pozostawiła najmniejszych złudzeń. – Z przykrością musze powiedzieć, że nie daję większych szans Albertowi Sosnowskiemu na zwycięstwo z Witalijem Kliczko. Oczywiście życzę mu jak najlepiej, ale uważam jednak, że mało prawdopodobne jest, by zwyciężył z tak doświadczonym zawodnikiem jakim jest Ukrainiec. Mam nadzieję, że Sosnowski wytrzyma cały dystans i nie da się znokautować przed czasem, o co będzie ciężko. Kliczko w swojej karierze odbył wiele walk z bardzo dobrymi rywalami. Sosnowski dotychczas w takich walkach nie brał udziału. Szanse na zwycięstwo są, ponieważ w sporcie wszystko jest możliwe, ale są one minimalne i myślę, że ta walka nie potrwa długo – skwitowała.
Transmisja z Gelsenkirchen rozpocznie się już w najbliższą sobotę o godzinie 21:15. Wyłączne prawa telewizyjne do walki Witalij Kliczko – Albert Sosnowski pozyskał Canal Plus.
Fot. www.albertsosnowski.pl/www.kickboxing-kielce.pl





Wasze komentarze