Po dziesiąty Puchar Polski z rzędu!

12-05-2018 11:55,
Piotr Ciesielski

To, co nie udało się piłkarzom nożnym Korony, po raz kolejny zrobią zawodnicy PGE VIVE. W niedzielę wystąpią w finale Pucharu Polski. Dla żółto-biało-niebieskich będzie to już okazja na dziesiąte trofeum z rzędu! Szyki w Kaliszu pokrzyżować spróbują im Azoty Puławy.

Do meczu z puławianami, kielczanie przystąpią oczywiście jako faworyci. Zapewne w spotkaniu nie będzie ciążyła na nich wielka presja, bo już nie raz w ważnych meczach pokazywali klasę, ale rywala na pewno nie zlekceważą. – Pewność siebie to typowa cecha kielczan, ale jesteśmy dodatkowo skoncentrowani, bo tym razem decyduje tylko jeden mecz – mówi Tomasz Strząbała, drugi trener PGE VIVE Kielce. – To będzie jedno spotkanie, w nim wszystko może się zdarzyć – dodaje Marko Mamić.

REKLAMA

Obaj członkowie kieleckiego klubu zwracają uwagę na siłę niedzielnego rywala i podkreślają, że puławianie w finale Pucharu Polski znaleźli się nieprzypadkowo – To jeden z lepszych zespołów w naszej lidze, mający wielu wartościowych graczy. Już sam finał jest dla nich sukcesem. Po raz pierwszy zagrają w meczu o taką stawkę i to w setną rocznicę odzyskania niepodległości przez nasz kraj. Na meczu zapewne będą najważniejsi oficjele – podkreśla osiągnięcie rywala Strząbała.

– Puławy nie są tak mocnym zespołem jak Płock, ale mają dużą głębię w kadrze. Teraz wracają Masłowski i Łyżwa, to też wzmacnia ich potencjał. Tak jak mówiłem, to tylko jeden mecz, więc ta rywalizacja nie musi być tak oczywista – wtóruje mu Mamić.

We wtorkowym meczu ligowym nie wystąpili Bartłomiej Bis, Filip Ivić, Krzysztof Lijewski i Marko Mamić. O ile występ Bisa jest wykluczony, o tyle o tym pozostała trójka jest w treningu i w sobotę zostanie podjęta decyzja, kto wystąpi w Pucharze Polski. – Najdalej od występu jest Krzysiek, a kto z bałkańskiej pary zagra, bo na parkiecie pojawi się tylko jeden, zadecydujemy po ostatnim treningu – mówi drugi trener.

- Graliśmy już finały w różnych miastach, a w Kaliszu nasza obecność to gwarancja kompletu na trybunach. Do tego będzie to mecz na najwyższym poziomie i wspaniały doping kibiców – kończy Strząbała.

Mecz Azoty Puławy - PGE VIVE Kielce odbędzie się w niedzielę, 13 maja o godzinie 17:45 w Arenie Kalisz. Spotkanie poprowadzą panowie Bartosz Leszczyński i Marcin Piechota. Dla wszystkich, którzy nie mogą tego dnia wybrać się do Wielkopolski, transmisja w TVP Sport.

fot. Anna Benicewicz-Miazga

Źródła: kielcehandball.pl, zprp.pl

Wasze komentarze

Gibo2018-05-12 13:18:19
Powiedzmy sobie szczerze, że Vive powinno grać tylko final w tych rozgrywkach, podobnie jak i w lidze. Wtedy mogliby występować w lidze Seha i grać z mocnymi rywalami, a nie kończyć mecze wynikiem 40:20. To niczemu nie służy. Kiedyś tak było w koszykówce z tego co pamiętam że Aseco Gdynia zaczynała od play off ligę polską.
miki +2018-05-13 12:55:55
Kielce i Płock to jak Kargul i Pawlak, nierozłączni. W Kaliszu gramy z Puławami , ale od Płocka nie możemy się uwolnić, wobec czego zastąpią nas piłkarze Korony.

Ostatnie wiadomości

Na chwilę obecną to najważniejszy mecz Korony Kielce w bieżącym sezonie. W czwartek żółto-czerwoni zagrają na Suzuki Arenie z Odrą Opole. Stawką jest wejście do finału baraży, dlatego wsparcie z trybun będzie niezwykle ważne. Do znaczącego poprawienia frekwencji może się przyczynić każdy z nas.
Żółto-czerwoni wkraczają w decydującą fazę, której stawką jest awans do PKO Ekstraklasy. Kielczanie muszą wygrać dwa mecze, by wrócić na najwyższy szczebel rozgrywek. Jednak, żeby zagrać w finale, najpierw trzeba przejść przez półfinał, gdzie na Koronę czeka Odra Opole.
Łomża Vive Kielce w półfinale Ligi Mistrzów zmierzy się z Telekomem Veszprem. Wyniki losowania komentuje kapitan kieleckiego klubu, Alex Dujshebaev: - To będzie bardzo trudne zadanie, ale spróbujemy!
Choć obecnie cała Polska żyje meczem Łomży Vive Kielce z Orlen Wisłą Płock, nie można zapomnieć o Final4 Ligi Mistrzów. Dziś władze europejskiej federacji rozlosowały pary półfinałowe turnieju w Kolonii.
Wtorek 24 maja to sądny dzień dla PGNiG Superligi. Dziś poznamy nowego mistrza Polski, zaś o ten tytuł zmierzą się w Płocku tamtejsza Orlen Wisła i Łomża Vive Kielce. Kielczanie są bliżej triumfu, ale nieznacznie.
Ekscytujące dni nadchodzą dla kibiców sportu w Kielcach. We wtorek "Święta Wojna" o mistrzostwo Polski z udziałem Łomży Vive, a w czwartek półfinał barażu Korony - audycja pod znakiem dużych nadziei w programie Cały Ten Sport. Zapraszamy do odsłuchu.
Poznaliśmy szczypiornistki, które w trakcie sezonu 2021/2022 zaprezentowały się najlepiej. W ich ręce powędrowały Gladiatory, czyli prestiżowe nagrody PGNiG Superligi Kobiet.
Sezon 21/22 Fortuna 1 Ligi dobiegł końca. W miniony weekend rozstrzygnęła się batalia o drugie miejsce premiowane bezpośrednim awansem.
Kolejne zdecydowanie zwycięstwo notują piłkarze Marka Mierzwy w Hummel IV Lidze. Jego podopieczni rozbili Neptun Końskie i tym samym mocno przybliżyli się do awansu na wyższy szczebel.
Koronie Kielce ponownie nie udało się wygrać batalii w Fortuna 1 Lidze. Jednym z niewielu pozytywów w tym spotkaniu była premierowa bramka w żółto-czerwonych barwach Dalibora Takaca.
Koronie Kielce ponownie nie udało się wygrać batalii w Fortuna 1 Lidze. Jednym z niewielu pozytywów w tym spotkaniu była premierowa bramka w żółto-czerwonych barwach Dalibora Takaca.
Orlęta Kielce pokonały 2:1 lidera ligi okręgowej Stal Kunów. Zawodnicy Tomasza Kołodziejczyka stawiają kolejny krok na drodze po awans.
Korona Kielce zremisowała w ostatnim meczu sezonu Fortuna 1. Ligi z GKS-em Tychy 1:1, a w czwartek stanie do walki w barażach o PKO Ekstraklasę. - To spotkanie dało nam sporo pod kątem rywalizacji z Odrą - przekonuje trener Leszek Ojrzyński.
Ostatnie spotkanie sezonu nie zmieniło sytuacji Korony Kielce, która mogła podbudować swoje morale przed barażami o PKO Ekstraklasę. Po dwóch porażkach z rzędu żółto-czerwoni byli bliscy zwycięstwa, ale po błędzie bramkarza stracili gola w ostatnich sekundach i tylko zremisowali 1:1 z GKS-em Tychy. Teraz mogą szykować się na najważniejsze spotkania tego sezonu - kielczanie zagrają w czwartek w półfinale z Odrą Opole, a jeśli wygrają, to w niedzielę w finale ze zwycięzcą meczu Arka Gdynia - Chrob
Ostatni mecz w sezonie dla GKS-u Tychy, natomiast dla Korony Kielce, to przedsmak półfinałowego spotkania barażowego. Zapraszamy na naszą relację tekstową - początek o 12:40.
Suzuki Korona Handball przegrała 22:31 z Eurobudem JKS Jarosław w ostatnim meczu sezonu. Kielczanki pożegnały się z ekstraklasą.
To będzie mecz o znikomym ciężarze gatunkowym. GKS Tychy podejmie w ostatnim spotkaniu fazy zasadniczej Fortuna 1. Ligi Koronę Kielce - informujemy, gdzie dostępna będzie transmisja z tego wydarzenia.
Losy mistrzostwa Polski rozstrzygnął się już w najbliższy wtorek. Najlepszą drużynę kraju wyłoni bezpośredni mecz Wisły Płock z Łomżą Vive Kielce. - Uwielbiam takie mecze - mówi Tomasz Gębala.
Prawdziwy hit transferowy na 6. szczeblu świętokrzyskich boisk. Nowym zawodnikiem, reprezentującej tej poziom, Piaskowianki Piaski został Serhii Pylypchuk - były gracz Korony Kielce.
Mecz o "pietruszkę", ale Korona Kielce jedzie na spotkanie z GKS-em po pełną pulę. - Musimy wygrać w Tychach, aby w dobrej atmosferze przystąpić do potyczki z Odrą - mówi obrońca kielczan, Mario Zebić.
W najbliższą niedzielę Korona Kielce zakończy zasadniczą część sezonu w Tychach. W składzie żółto-czerwonych mogą zajść duże zmiany, z uwagi na zbliżający się mecz barażowy z Odrą Opole.
Już 26 maja Korona Kielce rozegra prawdopodobnie najważniejsze spotkanie w tym sezonie. Zanim jednak dojdzie do pojedynku barażowego, należy dopełnić formalności w fazie zasadniczej.
W kieleckiej Hali Legionów nie opadł jeszcze kurz po ćwierćfinałowym triumfie nad Montpellier, a już Łomża Vive Kielce planuje wyjazd kibiców na zbliżające się wielkimi krokami Final4 Ligi Mistrzów. Właśnie ruszyła sprzedaż biletów.
Obsada turnieju w Kolonii skompletowana. Jeszcze w środę dowiedzieliśmy się, że w składzie na Final4 znalazły się Łomża Vive Kielce oraz Telekom Veszprem, który w ćwierćfinale wyeliminował Aalborg. W czwartek do tego grona dołączyły dwa kolejne kluby.
Łomża Vive Kielce ma za sobą zdecydowanie wygrany dwumecz z Montpellier. Zwycięstwo zostało przypieczętowane w Hali Legionów wynikiem 30:22. – Mogło być wyżej – kwituje skrzydłowy kieleckiego klubu, Arkadiusz Moryto.
O ile w pierwszym meczu ćwierćfinałowym brylował przede wszystkim grający dla Montpellier Marin Sego, tak w drugim starciu absolutnym numerem jeden wśród bramkarzy był występujący w barwach Łomży Vive Kielce Andreas Wolff.
Mistrzowie Polski mają do rozegrania cztery najważniejsze mecze w sezonie i spróbują skompletować trzy korony. Na drodze do realizacji tych planów stanie Orlen Wisła Płock.
Maj to miesiąc rozstrzygnięć na polskich boiskach oraz podsumowań. Na światło dzienne wychodzą ciekawe zestawienia, jak to dotyczące prowizji dla menadżerów wypłacanych przez kluby.
To był udany mecz w wykonaniu Łomży Vive Kielce. Drużyna Tałanta Dujszebajewa ograła w Hali Legionów Montpellier 30:22 i tym sposobem zamknęła rozdział pod tytułem "Ćwierćfinały Ligi Mistrzów". Teraz kielczan czeka Final Four. – Nie pozostawiliśmy złudzeń – ocenia Tomasz Gębala.
Trener rezerw Korony, Marek Mierzwa ma powody do zadowolenia, gdyż jego podopieczni sukcesywnie zmierzają ku III lidze. Kielczanie tym razem wygrali zaległy mecz.

Projekt i wykonanie: CK Media Group