Zlatan jest jak Inzaghi. Ma to coś

14-04-2018 09:43,
Marcin Długosz

Korona Kielce zdecydowanie nie była faworytem meczu z Lechem Poznań, a mimo to wygrała 1:0. - Jak ktoś spojrzał na papier, w jakim składzie przyjeżdżamy do Poznania, to na nas nie liczył. I po części to rozumiem – było eksperymentalnie, pojawiło się kilka osób, które nie dostawały szans w kontekście całego sezonu. A tu miła niespodzianka – mówi  pomocnik żółto-czerwonych, Mateusz Możdżeń.

- Bardzo się cieszę. Nie przypominam sobie zwycięstwa Korony w Poznaniu, nawet jak jeszcze grałem w Lechu. I na odwrót – Lech w Kielcach też raczej nie zwyciężał. Dlatego to cieszy podwójnie – podkreśla pomocnik.

REKLAMA

Swoją drużyną uradowany był Gino Lettieri. - Trener pochwalił nas po meczu. Był zadowolony z taktyki. Jeżeli wyglądamy dobrze taktycznie, to on jest czasami bardziej zadowolony niż z samego rezultatu, więc to cieszy podwójnie – opisuje „Możdżu”.

Trzeci rzut karny w tym roku, a drugi w starciu z Lechem Poznań, obronił Zlatan Alomerović. - Ja uważam, że Zlatan ma to coś, tego przysłowiowego „nosa”. Tak jak Inzaghi – nie strzelał pięknych bramek, ale strzelał ich mnóstwo. Tak samo Zlatan po prostu czuje te rzuty karne. Nawet jak nie obroni, to wyczuwa intencje przeciwnika – uważa zawodnik żółto-czerwonych.

Wszyscy wrócili pamięcią do lutego, kiedy parada Alomerovicia przy rzucie karnym zapewniła Koronie zwycięstwo z poznaniakami na Kolporter Arenie. - Dobrze o tym pamiętam. Ten moment w dużej mierze dał nam pierwszą ósemkę, bo te dwa punkty zrobiły robotę i już na kolejkę przed końcem mogliśmy być pewni awansu – twierdzi Możdżeń.

Piłkarz ten jest mocno kojarzony ze swojej gry w Lechu. Czy ma więc dodatkową satysfakcję z triumfu przy Bułgarskiej? - Pewnie trochę tak. Z Podbeskidziem co prawda też tu wygraliśmy 1:0, ale w Koronie, patrząc na tabelę i na to, jak pniemy się w górę… Jeżeli powtórzylibyśmy to 5. miejsce, które osiągnęliśmy rok temu, to na pewno byłbym zadowolony – nie ma wątpliwości pomocnik.

I kończy podkreślając: - Na razie nie oczekiwałbym nic więcej. Cieszę się, ale każdy ma już z tyłu głowy ten wtorek. On jest po prostu ważniejszy.

fot. Paula Duda

Wasze komentarze

Lukas2018-04-14 10:10:12
Panowie brawo!..tylko nie dajcie 'ciała' we wtorek!
KSS2018-04-14 10:57:45
Co to na to cwaniaczek Gostomski? Powinien powiedzieć, nie dziękujcie wszyscy naraz:)
Jakby nie jego knucie za plecami Zlatan by nie dostał może szansy..
eed2018-04-14 11:33:06
Bałem się, czy Zlatan będzie dawał przynajmniej podobną jakość do Gostomskiego. A tutaj wiosną wyrasta na jednego z czołowych golkiperów ligi. Poza babolem z Sandecją, reszta meczy na bardzo wysokim poziomie
Jarek2018-04-14 11:35:43
Zlatan na chwile.obecna wciaga Gostomskiego nosem jest o duzo lepszy od niego i pewnie za rok lub dwa ktos go kupi z.ck.
R2018-04-14 13:25:34
Musi popracować nad wyjściem do górnych piłek, faul na karny to była jego piłka

Projekt i wykonanie: CK Media Group