Chciałbym zagrać już w niedzielę. Zapomnieć o tej porażce

10-12-2017 11:35,
Mateusz Kaleta

Niepokonana od 20 września Korona Kielce, w sobotnie popołudnie musiała uznać wyższość rywala. Kielczanie już od pierwszych minut spotkania dominowali na boisku, ale ostatecznie przegrali z Arką aż 0:3. - Wydaje mi się, że nie mieliśmy tego szczęścia, jakie towarzyszyło nam w poprzednich meczach. Dziś było po stronie Arki - mówi na gorąco Mateusz Możdżeń, pomocnik kieleckiej ekipy.

- Oczywiście, możemy wymieniać po kolei sytuacje, jakie sobie stworzyliśmy: Elia miał sam na sam, "Ryman" dał piłkę w kozioł przy samym słupku... Ale to było tak, jakby Steinbors miał dzisiaj w rękach jakiś magnes. Co strzał, to wpadało mu prosto do koszyczka - dodaje pomocnik.

REKLAMA

Pierwsze minuty tego spotkania zupełnie nie zwiastowały, że tak potoczy się ten pojedynek. W pierwszej połowie kielczanie oddali aż 17 strzałów na bramkę Arki. Niestety, ani jeden z nich nie znalazł drogi do siatki. - Zabrakło napoczęcia rywala. Z mojej strony, z boiska, od początku mecz układał się tak, jak spodziewaliśmy się przed spotkaniem. Kreowaliśmy sobie sytuacje, ale za każdym razem brakowało czegoś na samym końcu - ostatniego podania, czy skuteczności przy ich finalizacji. Przed chwilą między sobą nawet o tym rozmawialiśmy: Elia na rozgrzewce wszystkie piłki wkładał po rogach - dokładnie tak jak lubi - a w meczu, gdy wyszedł sam na sam, to uderzył dla odmiany z prostego podbicia. To okazało się nieskuteczne na Steinborsa - tłumaczy 26-latek.

Gdynianie byli w tym spotkaniu niesamowicie skuteczni. Wynik spotkania otworzyli jeszcze w pierwszej połowie, a tuż po przerwie dołożyli kolejne dwa gole. Możdżeń osobiście był zamieszany w utratę drugiej z bramek po strzale Marcina Warcholaka z rzutu wolnego. - To nie był jakiś dobry strzał zawodnika Arki, o golu przesądził mój rykoszet. Trener na gorąco odniósł się do tej sytuacji, ale chyba nie widział jej dobrze, nie zauważył tego ewidentnego rykoszetu. Chciałem zblokować piłkę, a ona odbiła się tak niefortunnie, że kompletnie zmieniła tor lotu. Do tego poślizgnął się Maciek i wszystko zebrało się na naszą niekorzyść - tłumaczy wychowanek Ursusa Warszawa.

- A co do trzeciej bramki... Takie gole zdarzają się bardzo rzadko. Piłka w samo okienko, chyba każdy chciałby tak strzelić - dodaje.

- Kończy się nasza seria. Szkoda, że dzieje się to tutaj, u siebie, i w dodatku w takich rozmiarach. Z drugiej strony jednak musieliśmy być gotowi na to, że kiedyś się to stanie -mówi pomocnik Korony.

Kielczanie nie mogą zwieszać głów i zbytnio rozpamiętywać tej porażki. Okazja do rehabilitacji przychodzi bardzo szybko, bo kolejny mecz żółto-czerwoni rozegrają już we wtorek, kiedy w Białymstoku zmierzą się z miejscową Jagiellonią. - Kiedy potyka mi się noga, ja osobiście chciałbym grać już nawet następnego dnia, zrewanżować się i zapomnieć o porażce. Tak się układa terminarz tego tygodnia. Ale to spotkanie będzie też bardzo ważne dla układu tabeli. Jagiellonia ma teraz trzy punkty przewagi nad nami i wypadałoby tam wygrać, albo zdobyć przynajmniej jakieś punkty, aby pozostać w czubie. Doskonale wiemy, w jakiej sytuacji jesteśmy i ile brakuje nam do upragnionej "ósemki". Musimy zbierać te punkciki, aby jak najszybciej zapewnić sobie do niej awans - wyjaśnia Możdżeń.

Na Podlasiu Korona będzie sobie musiała radzić bez Jakuba Żubrowskiego, który w spotkaniu z Arką został upomniany czwartym w tym sezonie żółtym kartonikiem. - To chyba pierwsza taka sytuacja w tym sezonie, kiedy nie wystąpimy razem w meczu. Od samego początku byłem tego świadomy, że "Żuber" dostaje czwartą kartkę, ponieważ oboje przed tym meczem byliśmy zagrożeni pauzą. Dobrze, że odpocząć będzie musiał tylko jeden z nas... Ale tak naprawdę możemy gdybać przed meczem jak będzie wyglądało ustawienie zespołu. Dzisiaj trener zdecydował się na trochę inne niż ostatnio, a w czasie gry jeszcze raz było korygowane. W Białymstoku pewnie znów będzie coś innego - kończy pomocnik Korony.

fot. Krzysztof Porębski / PressFocus

------------

Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz twórczość dostępną na CKsport.pl. Kliknij w link poniżej i postaw naszej redakcji symboliczną kawę.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Wasze komentarze

Edek2017-12-10 11:46:00
" trenerze przecież nie możemy grać ciągle na 100% "
-mentalność amatora.....
A poza tym Gostomski i Dejmek na ławkę
Kibic2017-12-10 11:53:11
Edek GOSTOMSKI na lawke?? Bo co nie wyjol pilki po rykoszecie ?? Malo razy ratowal tylek Koronie ??
Daniel2017-12-10 12:07:25
Edek na bramke hehe u tysciowrj w stadole osxolomie
Luk2017-12-10 12:16:40
Indywidualne błędy zdecydowały (min. Cebuli, Dejmka)..i niewykorzystane "setki" min.Soriano. Do tej pory szczęście nam dopisywało, a wczoraj niestety się skonczyło. Ps. dla mnie taki Cebula jest narazie dobry tylko na same koncówki.. wyjściowa jedenastka to dla niego za wysokie progi(szkoda, ze 'Cebul' nie chciał iśc na wypozyczenie dobrze by mu to zrobiło!).. Jestem ciekaw meczu z Jagą i jak nastawi Lettieri zawodników na ten mecz..bo Jaga mimo ze wygrała mecz w piątek to jej gra nie wyglądała dobrze...
Tomek2017-12-10 13:45:23
Mecz wygladal dobrze ale poprostu brakowalo szczescia i brak skutecznosci.
O kiepskich strzalach z dystansu trzeba zapomniec. Mozdzen rozegral chyba najslabszy mecz w karierze i bardzo slabo strzelal nie wspomne co zrobil bedac w murze. Jesli ma byc taki mur to lepiej przy strzale z takiej odleglosci odpuscic robienie muru.
Diaw tez bardzo slaby i nie pewny ale chlopak malo gra ostatnio.
Korono do boju.
kibiC2017-12-10 13:47:27
Muszę oddać telewizor do naprawy, bo mi pokazywał jakiś zniekształcony obraz. Ja widziałem mnóstwo pudeł idących wysoko nad bramką Steinbrossa, a tu mi Możdżeń mówi, że wpadało mu do jakiegoś koszyczka. Chyba ma na myśli te lekkie podania w środek bramki z którymi dziecko by sobie poradziło.
Jarek2017-12-10 14:18:12
Jezeli chodzi o strzaly to one byly na wiwat a do sylwestra jeszcze pare dni....
tomek622017-12-10 14:20:47
arka sprowadzila gwiazdeczki na ziemie bo juz niektorym po paru wygranych meczach najebalo pradu w kite
Jarek2017-12-10 14:34:21
Braklo pokory w tym meczu a i napastnicy cienizna jednak nie mamy takiego znajpera ktory w prosty sposob potrafi trafic w bramke i strzelic i tu jest pole do popisu dla prezesa Zajaca
Rys.2017-12-10 15:22:58
Chyba należało by ilość strzałów zamienić na jakość... A kara na gorące głowy chyba się przyda ,,gwiazdeczkom''.
antyDziod2017-12-10 15:23:49
Możdzeń to do dziś dziękuje Bogu ze drużynę rezerw zlikwidowali. On tylko tam sie nadaje
Menago2017-12-10 17:00:46
Soriano i Kaczarawa nie współpracują ze sobą. Nie wychodzą sobie na pozycje, jeden powinien zgrywać do drugiego. Kacza zawsze przyjmuje piłkę dla siebie i holuje.
Musimy zagrać skrzydłowymi bo mamy wysokich napastników i zawsze jeden w polu bramkowym a drugi na jedenastce na cofnięte dośrodkowania z linii.
Kris2017-12-10 17:42:47
Wieśki nie pultać się.Edek dobrze pisze-Gostomski zawalił pierwszą bramkę która była kluczem do przegranej i trzeba dać szansę Alomerovićowi.
miki2017-12-10 19:39:36
Mateo , a może potowarzyszysz Żubrowskiemu na ławce skoro jesteście nierozłączni . Moim zdaniem w Twojej grze jest dużo aktorstwa i gry na alibi , za taką grę dziękujemy .
Lechu2017-12-10 19:50:22
Nie tak dawno był artykuł, że Korona może zapewnić sobie pierwszą ósemkę przed końcem roku. Jak tak dalej pójdzie , to mogą wypaść z tej ósemki przed końcem roku.
Bolek2017-12-10 21:34:56
Ależ dostaliśmy w d... Nie można mówić o braku szczęścia, gdy przegrywa się 3:0. Przecież to jest klęska.
Emwu2017-12-10 23:11:18
Musza zagrac na zero z tylu, a pressingiem caly czas na swojej polowie.
Pjj2017-12-11 12:28:52
Taki mecz musiał się zdarzyć, tak jak musiał się trafić mecz reprezentacji z Danią na 0:4. Nie jesteśmy jeszcze na takim poziomie aby zawsze odwracać wynik przy tylu indywidualnych błędach (w Zabrzu się udało teraz nie). A tak swoją drogą to jednak trochę racji jest w tym co mówił trener Probierz, momentami organizacja w obronie w sobotę przypominała tę z wyjazdów za czasów trenera Bartoszka.

Ostatnie wiadomości

W ostatniej serii rozgrywek grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce wygrała w Hali Legionów z norweskim Kolstad Håndball 40:35. Po spotkaniu głos zabrali przedstawiciele gości Stian Gomo Nilsen i Magnus Gullerud.
W ostatniej serii rozgrywek grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce wygrała w Hali Legionów z norweskim Kolstad Håndball 40:35. Po meczu swoimi opiniami podzielili się przedstawiciele „żółto-biało-niebieskich” Kamil Siedlarz i Michał Olejniczak.
W ostatniej serii rozgrywek grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce wygrała w Hali Legionów z norweskim Kolstad Håndball 40:35. Najwięcej bramek, osiem, dla „żółto-biało-niebieskich” zdobył Kiryl Rabchynski.
W 1/16 finału STS Pucharu Polski Korona Kielce zagra na wyjeździe z pierwszoligową Polonią Warszawa. „Żółto-czerwonych” czeka wymagające starcie z wiceliderem Betclic 1. Ligi, ale podopieczni trenera Roberta Kolendowicza, wspierani przez komplet swoich kibiców, mierzą w wygraną i awans do kolejnej rundy.
W 1/16 finału STS Pucharu Polski Korona Kielce zagra na wyjeździe z pierwszoligową Polonią Warszawa. Swoją opinią przed spotkaniem podzielił się Robert Kolendowicz, szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.
Ksawery Marcinkowski z Fortis Bilard Kielce wygrał ogólnopolski ranking juniorów 2026! Drugie miejsce w końcowej klasyfikacji zajął jego klubowy kolega Jakub Hajduk. Kielczanie mają za sobą wyjątkowo udany sezon, w którym trzykrotnie wygrywali turnieje Pucharu Polski Juniorów, a na podium stawali łącznie sześć razy.
Dwa zwycięstwa i brązowy medal – to dorobek zawodników Fortis Bilard Kielce podczas ostatnich turniejów Pucharu Polski. Na najwyższym stopniu podium stanęli Izabella Jońska i Michał Turkowski, a trzecie miejsce wywalczył Jakub Hajduk. Przed kielczanami kolejne wyzwanie, tym razem na arenie międzynarodowej.
W ostatniej serii rozgrywek grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się w Hali Legionów z norweskim Kolstad Håndball. Chociaż do fazy głównej mistrzowie Polski nie zabiorą ani jednego punktu, to chcą zwycięstwem zakończyć pierwszy etap rywalizacji.
Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Kielcach ogłosił nabór na stanowisko kierownika Zespołu Obiektów Sportowych. Osoba, która obejmie tę funkcję, będzie odpowiadać za zarządzanie miejskimi obiektami sportowymi, w tym stadionem przy ulicy Ściegiennego, na którym swoje mecze rozgrywa Korona Kielce. Termin składania aplikacji upływa 5 listopada.
Slobodan Rubežić otrzymał powołanie do reprezentacji Czarnogóry na listopadowe mecze Ligi Narodów UEFA. Środkowy obrońca Korony Kielce znalazł się w kadrze na dwa ostatnie spotkania fazy grupowej rozgrywek.
W ostatniej kolejce grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się w Hali Legionów z norweskim Kolstad Håndball. – Jesteśmy winni to sobie i przede wszystkim kibicom, żeby zaprezentować się jak z najlepszej strony, dlatego wyjdziemy na to spotkanie na pewno bardzo skoncentrowani i w najsilniejszym możliwym składzie – powiedział przed tym starciem Krzysztof Lijewski, trener „żółto-biało-niebieskich”.
W ostatniej kolejce grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się w Hali Legionów z norweskim Kolstad Håndball. – Nie mają nic do stracenia – powiedział przed tym kluczowym starciem Aleks Vlah, środkowy rozgrywający kieleckiego zespołu.
Poznaliśmy sędziego głównego spotkania 1/16 finału STS Pucharu Polski, w którym Korona Kielce zagra na wyjeździe z pierwszoligową Polonią Warszawa.
Listopad 2026 roku będzie dla szczypiornistów Industrii Kielce niezwykle intensywnym miesiącem pełnym emocji na krajowych parkietach, w którym kielecki zespół stoczy ważne pojedynki w ramach LOTTO Superligi, w tym „Świętą Wojnę”.
Zawodnicy Korony Kielce Xavier Dziekoński, Patrik Hellebrand i Wiktor Długosz zostali nominowani do najlepszej jedenastki 12. kolejki PKO BP Ekstraklasy po domowym starciu z GKS-em Katowice (1:0).
Miniony weekend przyniósł zmienne nastroje w niższych ligach oraz na zagranicznych boiskach z udziałem wypożyczonych Kielczan. Podczas gdy Arka i Znicz cieszyły się ze zwycięstw, Resovia zremisowała, a Wiślanie i Hércules musieli uznać wyższość rywali.
Łączna frekwencja podczas 12. kolejki PKO BP Ekstraklasy wyniosła 149 509 widzów. Daje to wysoką średnią ponad 16,6 tysiąca kibiców na mecz, a aż cztery spotkania tej serii gier przyciągnęły na trybuny publiczność liczącą co najmniej 17 tysięcy osób.
Bramki na każdym stadionie, przełamania i wyraźny podział w tabeli – tak w skrócie podsumować można 12. kolejkę PKO BP Ekstraklasy. Czołówka stawki wykorzystała okazję, by uciec rywalom z dolnych rejonów klasyfikacji.
W meczu 8. kolejki LOTTO Superligi Industria Kielce wygrała wyjazdowe starcie z KGHM Chrobrym Głogów 39:34. Po spotkaniu swoimi opiniami podzielił się Krzysztof Lijewski.
W meczu 8. kolejki LOTTO Superligi Industria Kielce wygrała wyjazdowe starcie z KGHM Chrobrym Głogów 39:34. Najwięcej bramek, jedenaście, dla „żółto-biało-niebieskich” zdobył Aleks Vlah.

W 12. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała na Exbud Arenie z GKS-em Katowice 1:0. Po meczu swoimi opiniami podzielili się Xavier Dziekoński i Wiktor Długosz, zawodnicy „żółto-czerwonych”.
W 12. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała na Exbud Arenie z GKS-em Katowice 1:0. Po meczu swoją opinią podzielił się Robert Kolendowicz, szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.
W 12. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała na Exbud Arenie z GKS-em Katowice 1:0. Po meczu swoją opinią podzielił się Rafał Górak, szkoleniowiec „GieKSy”.
W 12. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona pokonała w Kielcach GKS Katowice 1:0. Który z podopiecznych Roberta Kolendowicza był najlepszy w potyczce z ekipą Rafała Góraka?
W 12. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała na Exbud Arenie z GKS-em Katowice 1:0. Gol Camilo Meny zapewnił „żółto-czerwonym” triumf w premierowym starciu pod wodzą Roberta Kolendowicza.

Copyright © 2026 CKsport.pl Redakcja

Projekt i wykonanie: CK Media Group