Grała Korona, strzelała Arka. Gdynianie bezlitośnie punktują zespół Lettieriego

09-12-2017 19:43,
Mateusz Kaleta

Nic nie może wiecznie trwać. Dziś także kończy się fantastyczna passa 12 kolejnych meczów bez porażki Korony Kielce. Kielczanie grali dobrze, byli stroną dominującą, ale zostali bezlitośnie wypunktowani przez Arkę. Pierwsze trzydzieści minut sobotniego meczu zupełnie nie zapowiadały takiego rozwoju wydarzeń. Gdynianie objęli jednak prowadzenie jeszcze w pierwszej połowie, a następnie dwukrotnie podwyższyli je po przerwie. “Arkowcy” okazali się zabójczą skutecznością i ostatecznie pokonali żółto-czerwonych 3:0.

Z powodu czterech żółtych kartek pauzować w tym spotkaniu musiał lider defensywy kielczan, Adnan Kovacević. Jego miejsce w wyjściowym składzie zajął Djibril Diaw, a od pierwszej minuty na boisku zobaczyliśmy także Gorana Cvijanovicia oraz Elię Soriano. Po prawie czterech miesiącach nieobecności na murawie, na ławce rezerwowych kieleckiego zespołu pojawił się Nabil Aankour.

REKLAMA

Na pierwsze emocje nie trzeba było długo czekać. Mecz rozpoczęli “Arkowcy” i od razu odważnie ruszyli na bramkę Gostomskiego. Bramkarz Korony od początku pozostawał czujny i nie dał się zaskoczyć.

To jednak żółto-czerwoni narzucili gościom swój pomysł na grę. Korona od pierwszych minut długo utrzymywała się przy piłce, co przekładało się także na sytuacje podbramkowe. Pierwszą świetną okazję w 5. minucie miał Cvijanović. Piłka po jego strzale minimalnie minęła lewy słupek bramki. To była bardzo dobra okazja do objęcia prowadzenia dla Korony.

Tempo meczu mogło się podobać. Obie drużyny grały ofensywnie, nie bały się podejmować ryzykownych decyzji. Dobrą akcję w 9. minucie wypracowała Korona – dośrodkowanie z rzutu rożnego głową zamykał Kaczarawa, jednak jego uderzenie przeleciało nad poprzeczką. 

Od samego początku aktywny w szeregach kieleckiego zespołu był duet Soriano-Kaczarawa. Napastnicy Korony po chwili po raz kolejny zaatakowali bramkę strzeżoną przez Steinborsa, jednak ofiarnie interweniowali obrońcy gości. Po chwili gdynianie ruszyli z kontrą – sam na sam z Gostomskim stanął Siemaszko, jednak jego uderzenie minimalnie minęło bramkę kielczan. 

W 33. minucie żółto-czerwoni byli bardzo blisko wysunięcia się na prowadzenie. Fantastycznym prostopadłym podaniem popisał się Rymaniak, uruchamiając w ten sposób Elję Soriano. Włoski napastnik stanął oko w oko z Steinborsem, ale przegrał pojedynek z golkiperem. To powinien być gol dla Korony.

Z odpowiedzią ruszyli goście. Groźny strzał z narożnika pola karnego oddał Szwoch. Nieprzyjemne uderzenie zdołał w tej akcji jeszcze odbić Gostomski, ale po chwili po raz pierwszy w tym spotkaniu musiał wyjmować piłkę z siatki. W 36. minucie długie podanie z głębi pola otrzymał Siemaszko. Bramkarz Korony wyszedł do piłki, próbował skrócić kąt, ale został bezlitośnie przelobowany przez napastnika Arki. Korona była aktywniejsza, grała lepiej, ale to Arka objęła prowadzenie w tym spotkaniu. 

Po stracie bramki kielczanie lekko się podłamali. Wynik w pierwszej połowie nie uległ już zmianie i to gdynianie mogli schodzić na przerwę w lepszych humorach. 

Drugą połowę lepiej rozpoczęła Arka. Swoją przewagę goście przypieczętowali drugą bramką w 49. minucie. Rzut wolny egzekwował Marcin Warcholak. Obrońca Arki uderzył mocno, niby w sam środek bramki, ale piłka po drodze odbiła się od stojącego w murze Możdżenia i całkowicie zaskoczyła Gostomskiego. Arka prowadziła już 2:0.

Na boiskowe wydarzenia szybko zareagował trener Gino Lettieri, który już w 58. minucie dokonał kompletu zmian. Kielczanie szybko mieli okazję do złapani kontaktu z przeciwnikiem. Po dośrodkowaniu Cvijanovicia z rzutu rożnego główkował Kaczarawa, ale strzał nad poprzeczką zdołał przenieść Steinbors. 

Minutę później było już 3:0 dla przyjezdnych. Błąd w środkowej strefie przy wyprowadzaniu piłki popełnił Dejmek, a w konsekwencji piłkę przejeli “Arkowcy”. Długie podanie otrzymał Szwoch, który wpadł w pole karne i bardzo mocnym strzałem umieścił futbolówkę pod poprzeczką bramki Gostomskiego.

 W drugiej połowie kielczanie znów prowadzili grę, jednak nic z tego nie wynikało. Arka stanęła mocno z tyłu, skutecznie broniąc dostępu do własnej bramki. Kielczanie próbowali, ale gra nie była już tak płynna jak na początku meczu. Po raz kolejny uderzał Kaczarawa, a swoich okazji szukał także wprowadzony w drugiej połowie Jacek Kiełb, jednak obie próby kielczan były nieskuteczne.

Szansę na honorową bramkę miał w 80. minucie Radek Dejmek. Kapitan Korony główkował po dośrodkowaniu z kornera Cvijanovicia, ale i jego strzał poszybował nad poprzeczką. Kielczanie próbowali, jednak nie potrafili przebić się przez dobrą, skondensowaną defensywę Arki, która skutecznie broniła dostępu do swojej bramki. Końcowy wynik nie uległ już zmianie. Korona przegrała z Arką 0:3.

Zapis relacji NA ŻYWO

Następny mecz Korona rozegra już w najbliższy wtorek. Żółto-czerwoni zmierzą się na wyjeździe z Jagiellonią Białystok. Początek spotkania o godz. 18:00.

Korona Kielce - Arka Gdynia 0:3 (0:1)

Bramki: Siemaszko (36’), Warcholak (49’), Szwoch (60’)

Korona: Gostomski - Rymaniak, Dejmek, Diaw, Kallaste – Cebula (46’ Kosakiewicz), Żubrowski, Możdżeń (59’ Kiełb), Cvijanović – Soriano (59’ Górski), Kaczarawa

Arka: Seinbors - Zbozień, Marcjanik, Helstrup, Warcholak - Łukasiewicz, Nalepa, Danch (46’ Sołdecki), Szwoch – Piesio (73. Da Silva), Siemaszko (86' Jurado)

Żółte kartki: Żubrowski - Warcholak

Widzów: 7713

fot. Krzysztof Porębski / PressFocus

Wasze komentarze

Elo2017-12-09 19:56:12
Po h diava wpuszczł na plac
Leo2017-12-09 19:57:18
Co znudziło im się wygrywnie czy włodarze dali rozkz
Mietek2017-12-09 20:00:22
Odbijemy sobie na PP ze świnką :)
kibic2017-12-09 20:02:03
glowa do gory gramy dalej super doping
Pixsta2017-12-09 20:03:32
Zuber znowu nie przerwał kontry i padła brama defensywy środkowy musi to zrobić,no a potem bezmyślnie fauluje i kartka identycznie jak z legła
Kris2017-12-09 20:03:53
Z taką siekierezadą...wstyd
january2017-12-09 20:04:04
Czy to byli nasi milusińscy !!! Nie wiem czy wygrali nasi choć jeden pojedynek biegowy !!! A szybki Barry ...siedzi na ławie. Możdżen najgorszy na boisku , oprócz tego Dejmek. Diaw i Soriano, - Żubrowski jakiś nie ten .Widać było tylko Rymaniaka i Cvijanovica
Zabrakło Kovacevica .... i po meczu. Co z tego ,że nasi oddali 27 strzałów !!! A przed Koroną dwa ważne mecze do końca roku - głowa do góry kibicu Korony Kielce !!!
Mks2017-12-09 20:04:31
Dumni po zwycięstwie, wierni po porażce. Są przemęczeni, za dużo jak na nich. Ale i tak brawo za to gdzie teraz jesteśmy. Powodzenia dalej
Jaga2017-12-09 20:12:21
Teraz u nas 5 i papa
Piknik2017-12-09 20:18:58
Ja tam sie ciesze z tej porazki. Balonik pekl i powroci normalnksc . Obstawialem 0-4 przed meczem. Pozdrawiam serdecznie
kibic2017-12-09 20:23:58
Kopanina na całego. Najsłabszy mecz w tym sezonie. Na początku sezonu nawet jak przegrywaliśmy to po jakiejś grze. Dzisiaj nikt nie zagrał dobrze. Ciężko się ogląda takie widowiska. To nie była Korona z meczu z Legią, Śląskiem czy Lechią.
tyle w temacie2017-12-09 20:26:33
"Trenerze, przecież nie możemy walczyć na 100% w każdym meczu"
Robert2017-12-09 20:26:53
I fart się skończył. Oddzielono ziarno od plew.Niektórzy zawodnicy pokazali,ze nie sa godni aby grać w Koronie.Smiejacy sie podczas pomeczowego wywiadu Mozdzen, pokazał jak bardzo przejął sie porazką. z drugiej strony lepiej przegrac raz 3:0 niz 3 razy po 1;0. Mam nadzieje ,że Korona zmyje hańbe porażki z Jagiellonią.
Marcin2017-12-09 20:30:41
Ojrzyński rozpracował Koronę. Co z tego, że dużo strzałów jak większość 2 metry nad bramką?
luka2017-12-09 20:35:14
Mecz został sprzedany!!! tak jest prawda .
Adam2017-12-09 20:42:57
Taktyczne rozklepali Koronę.
włodek2017-12-09 20:43:03
Cebula to nie gracz na Ekstraklase(w tym meczu Arka strzeliła gola też po jego błędzie!)... Powinien Cebula sie ogrywać w I lub II lidze.. wchodzi on w 20 metr i dostaje 'czkawki" i zaćmienia...
Marcin2017-12-09 20:43:49
Daliśmy sobie narzucić ich styl gry. Jeśli zagramy tak w dwóch kolejnych meczach to będą kolejne porażki. Maksymalnie jeden remis w tych dwóch meczach. Nie ma co liczyć na nic więcej przy takiej grze.
Mick2017-12-09 20:48:38
To było straszne. Od meczu ze Śląskiem gramy coraz gorzej (wyjątkiem spotkanie przeciwko Legii). Środek nie potrafi wykreować czegoś konkretnego. Gramy wolno. Diaw jest ostatnio tak pewny jak inwestowanie w Amber Gold.

Nie wiem czy to przemęczenie czy jak to tłumaczyć, ale pora wziąć się do roboty, bo po meczu z Piastem może się okazać, że będziemy balansować pomiędzy pierwszą a drugą ósemką.

Na koniec - brakowało Jukicia. Kogoś kto szarpnie, przejdzie dryblingiem. Oby jeszcze mógł zagrać z Jagą lub Piastem. Pozdrawiam.
CK2017-12-09 20:53:30
Nic się nie stało. Dograć rundę do końca i czekamy na wiosnę.
Mks2017-12-09 20:57:24
Znowu te marudy nie ma co sie przejmowac glowa do gory i gramy dalej odbijcie sobie porażkę w PP i jedziemy na narodowy !
kibic KORONA2017-12-09 20:58:24
Było bardzo cieniutko w meczu z drużyną która będzie walczyła o utrzymanie.Apetyty po paru zwycięstwach sięgały na europejskie puchary.Korona z tą grą jeżeli załapie się do pierwszej ósemki to będzie niesamowity sukces.Ta drużyna obecnie prezentuje poziom na miarę dwunastego czternastego miejsca w tabeli, a to że stała tak wysoko to wielki łut szczęścia.Mimo tak słabego składu na dzień dzisiejszy życzę KORONIE wielkich plusowych fuksów i awansu do ósemki.
Pytanie do Gostomskiego2017-12-09 21:02:19
Czemu po stracie 3 bramki podnosząc picie odwrócony w strone młynu pukałeś sie w głowę kidy śpiewaliśmy trzy do zera to za mało by Korone złamało może mi ktoś wytłumaczyć to zachowanie !
Jarek2017-12-09 21:08:13
Panowie mecze przegrane beda sie zdarzac ! Ale czemu tak wysoko i w dodatku u siebie w ten sposob dyszki nie bedzie na stadionie a ta 7 tys to powinna od klubu dostac gratisa na mecz z Piastem za doping...
MKS2017-12-09 21:11:34
Druga bramka na konto bramkarza. Strzał był niemal w środek bramki.
Jarek2017-12-09 21:12:17
Kielb masz stracony sezon wez sie do roboty bo jak nie to wypierdzielaj do 1LIGI chodz i tam nie dasz sobie rady z taka gra!
Paweł2017-12-09 21:14:56
Bo Gostomski sprzedał mecz !!!
Jarek2017-12-09 21:16:07
Kielb masakra taki slaby nic nie gra egoista boiskowy ! Jak tak bedziesz gral wlasciciel powinien cie pogonic z klubu
Luker2017-12-09 21:18:51
A nie mówiłem ze dzisiaj przegrają
Ostrowiecki patriota2017-12-09 21:19:35
Arka grala lepiej i zasluzenie wygrala
ostra wieś2017-12-09 21:30:34
Arka to miała dzisiaj dzień świni....
bodzio2017-12-09 21:36:14
Prosto w ręce bramkarza to tylko my potrafimy strzelać,inni to jakoś tak nie potrafią,mylą siętrafiając obok bramkarza w światło bramki.
Marian2017-12-09 22:01:52
Uwaga! Konkurs: zawodowi piłkarze w meczu strzelają w stronę bramki 27 razy. Pytanie: ile goli strzelili?
R2017-12-09 22:31:45
Prysznic się przyda wszystkim. Właściciel niech pomyśli o wymianie niektórych piłkarzy, zwłaszcza na środku obrony i ataku. Bez konkretnego obrońcy na środku z paszportem UE Maks. 8. Ani Soriano ani Górski nie nadają się na lepsze granie. Na skrzydłach kompletny brak pomocnika szybkiego z dryblingiem. Kiełb masakrycznie słaby.
Trener koordynator2017-12-09 22:53:09
Gostomski już się za pewnie poczuł, pewny pierwszy skład, jak sam powiedział że w Koronie dobrze się żyje nie ma ciśnienia, w Lechu to by mu kibice rozmowę wychowawczą zgotowali, a w Kielcach to luzik i UV jest.
Zawalił pierwszą bramkę, po co wychodził do boku, przecież Siemaszko by co najwyżej szczelał z ostrego kąta, zwłaszcza że Diav już nadbiegał.
Zawalił również drugiego gola bo zamiast stać bliżej środka to pilnował słupka odsłaniając cała bramkę, był rykoszet ale poszła w środek. Ten fałl też był jakiś wątpliwy.
Żubrowski jak ma być defensywnym to nich tam gra, bo go zawsze nie ma tam gdzie powinien.
Napastnicy to muszą grać ze sobą a nie każdy sobie.
Trzeba wrócić do gry z klasycznymi skrzydłowymi.
Przeciwnicy nas rozczytani i wrzucają za stoperów tak było z Legią, Cracovią i dziś.
obserwator2017-12-09 23:19:03
Panowie nic się nie stało i tyle. Trzeba się z tej porażki szybko podnieść , głowa do góry i we wtorek gramy swoje. Możdżeń i Żubrówki , musicie dać z siebie więcej,bo dziś to bardzo słabo wyglądało.
Kibic2017-12-10 00:43:11
Jak można fetować trenera drużyny przeciwnej po przegranym meczu. Totalny brak szacunku dla trenera i drużyny Korony
Hugo Boss2017-12-10 01:25:44
Nigdy walecznością nie ugrasz tyle co talentem.Trzeba się cieszyć z tego co mamy bo nikt wartościowy nie przyjdzie tu grać za 20 góra 30 tysięcy bo myślę że więcej Burdenski nie płaci.
Hugo Boss2017-12-10 01:28:57
Mam prośbę do Żubrowskiego.Drogi chłopcze nie krytykuj ludzi za ich urodę i nie naśmiewają się z nich bo to podłe i świadczy źle o Tobie.
Szczelal i fałl2017-12-10 05:07:18
Musisz trenerze potrenować pisownie.
s_k2017-12-10 08:51:12
Spokojnie, wszystkiego wygrywać przecież nie będą. A mecz zawalony przez Gostoma i tego.... niby kapitana Dejmka.... Głowa do góry, w pucharze Arka wyleci. W lidze jeśli zagrają tak jak pierwsze 30 minut + wykorzystają sytuacje, to Jaga i Piast nie będą mieli nic do powiedzenia. Mam nadzieję że trener będzie chciał się pozbyć w końcu tego kapitana amatora i na wiosnę go już nie będzie....
Pytanie do Gostomskiego2017-12-10 10:13:56
Czemu po stracie 3 bramki podnosząc picie odwrócony w strone młynu pukałeś sie w głowę kiedy śpiewaliśmy trzy do zera to za mało by Korone złamało może mi ktoś wytłumaczyć to zachowanie !
kibiC2017-12-10 13:09:14
Korona oddała 27 strzałów.... większość panu B. w okno, ale były też podania do Steinbrosa. Strzałów było raptem dwa groźne i jeden mniej groźny.
Cvijanović nie zawiódł, Mozdżeń i cała obrona z bramkarzem dno, Rymaniak staje się coraz śmieszniejszy. W walce z filigranowymi rywalami przewraca się jak dziecko i jeszcze się obraża, że go tamten przewrócił.
Ile płacono u buków za zwycięstwo Arki, bo to mogło by wyjaśnić przyczynę tej dziwnej indolencji strzeleckiej i dziurawej obrony?
kibiC2017-12-10 13:18:37
Jak tak dalej będzie Korona staczać się (już z Zagłębiem grała piach, a kontynuowała go w Krakowie) to żeby ściągnąć kibiców na stadion, Korona będzie zmuszona oferować nawet nie wstęp bezpłatny, ale będzie płacić kibicom, za oglądanie jej chały. No bo jak można nazwać grę w dziada na swojej połowie i nieudolność strzelecką? Koło stadionu jest Kadzielnia i tam lepiej udać się Kielczanom a nie oglądać zawody kto będzie autorem największego pudła.
@kibiC2017-12-10 15:41:56
Ty nie jesteś kibic Korony ani znawca piłki nożnej. Jesteś wichrzyciel i robisz to wszystko z zazdrości że KORONA mimo ostatniej porażki , osiągnęła bardzo wiele. Brawo korona, brawo chłopaki,mecz nie był zły, graliście dobrze, ale szczęście niestety mieli przeciwnicy. Powodzenia we wtorek.

Projekt i wykonanie: CK Media Group