Teraz każdy będzie patrzył na naszą wyjazdową serię

25-02-2017 10:37,
Z Gdyni - Krzysztof Węglarczyk

Wysokie porażki na terenie rywala nagminnie przytrafiają się Koronie w tym sezonie. Przegrana w Gdyni to kolejny mecz, w którym żółto-czerwoni tracą, aż cztery gole. - Nie układał się nam ten mecz. Ciężko po takiej porażce szukać pozytywów. Nasze założenia były kompletnie inne. Nie zrealizowaliśmy tego, co ustaliliśmy z trenerem - mówi Jacek Kiełb.

„Złocisto-krwiści” mogli przegrać wyżej, aczkolwiek rzut karny w pierwszej połowie został obroniony przez kieleckiego bramkarza. - Milan Borjan wybronił karnego. To dało nam dodatkowy bodziec, aby ruszyć do przodu, co przełożyło się na bramkę  Iljana Micanskiego. W drugiej połowie nie robiliśmy tego, czego oczekiwał od nas trener i skończyło się tak jak skończyło - przyznaje 29-latek.

Kontrowersyjny był natomiast drugi rzut karny, z którym po meczu nie zgadzał się trener Korony, Maciej Bartoszek. - Na gorąco nie wiem czy jedenastka rzeczywiście należała się gospodarzom. Na pewno ta bramka zmieniła losy tego spotkania - ocenia pomocnik.

Beniaminek rozgrywek bardzo mądrze cofnął się po zdobyciu drugiego gola i kontratakował, wykorzystując swoje sytuacje. - Arka pokazała, że przed własną publicznością jest trudnym rywalem. Gospodarze stawili nam dzisiaj czoła. Nasze indywidualne błędy w ustawieniach też zadecydowały o końcowym rezultacie - komentuje skrzydłowy.

Wyjazdy stały się bolączką podopiecznym trenera Bartoszka. Przegrana w Gdyni była czwartym meczem z rzędu bez punktu na wyjeździe. - Nie ma co liczyć trenerowi, bo każdy będzie teraz patrzył na naszą wyjazdową serię. Pozostaje skupić się na kolejnych meczach - tonuje popularny "Ryba".

Korona w kolejnym starciu zmierzy się z Górnikiem Łęczna. To kolejny mecz, w którym punkty będą niezwykle istotne w walce o pierwszą ósemkę. - Skupiamy się na meczu u siebie, a na kolejnym wyjazdowym meczu będziemy się starać i zrobimy wszystko, aby wygrać tam mecz - podsumowuje Kiełb.

fot. Mateusz Kępiński (korona-kielce.pl)

————————

Partner wyjazdu do Gdyni: 

Wasze komentarze

BODZIO2017-02-25 11:20:16
Ewentualna wygrana z Górnikiem,dla Korony z takim kaleczeniem gry byłaby niesamowitym sukcesem i po tym zachłyśnięciu się dostaną od Jagi 6sztuk. OT CAŁA KORONA.
Icek Filsonowicz2017-02-25 11:26:22
Byliście zaangażowani niczym urzędnik z PRL-owską przeszłością.
Ale w sumie czego oczekiwać od klubu ze urzędnikami u steru?
Trwania?
krzysiek2017-02-25 11:45:55
Obrona zaprezentowała się katastrofalnie(oprócz bramkarza!).. Micański, Palanca czy Aankour sami meczu nie wygrają! W tak ważnym meczu tak dać tyłka!! O "8" możemy powoli zapominać.. Wstyd! To jest ta reklama sportowa Kielc?Wczoraj w TV czy w internecie tytuły "Pogrom Korony"itp. Wczoraj w Gdyni na stadionie choć był piątek g.18 to kibiców prawie 6tys. i atmosfera! A w Kielcach na trybunach 4 tys kibiców i to w sobotę i cisza jak makiem zasiał.. Wstyd!!! Co robią władze Korony aby na "Kolporter Arena" była atmosfera i chęć przyjscia na mecz?!!..
Londyn2017-02-25 16:23:39
A ja sie pytam jak taki zawodnik jak Phylypczuk moze siedziec na ławce to jakies nieporozumienie atmosfera w klubie od dluzszego czasu niedoprzodbije sie w przzyszlosciyjecia brak dopingu na wyjazdach chora walka prezesa z kibicami
Kris2017-02-25 19:30:58
Najwięcej straconych bramek w lidze i tyle w temacie
Piotr2017-02-25 22:21:14
To tylko sport.
Nie ma co płakać.
W piątek kolejny mecz.
Bądźmy razem z piłkarzami i głośno ich dopingujmy.
bodzio2017-02-25 23:35:23
Myślę że na stadion przychodzą tylko kibice którzy w jakiś sposób utożsamiają się z KORONĄ i bardzo im zależy aby była to prawdziwa duma w najwyższej klasie rozgrywek.Na pewno w KIELCACH jest kilka razy tyle ludzi lubiących piłkę ale lubią ładną grę drużyny z charakterem a nie tak że raz się UDA a drugi raz już się nie UDA i nikt nie potrafi po takim meczu powiedzieć dlaczego tak bardzo nie umieli grać lub im się nie chciało.Nikt normalny nie lubi oglądać za własne pieniądze tylu nieudolności na ARENIE.A już zupełnie nie rozumie o co chodzi z tymi wyjazdami,czego oni się boją tam grać,są jacyś dodatkowo sparaliżowani,nie umieją na boisku prawie nic.
byle się utrzymać2017-02-26 10:50:42
Ten klub co rok funkcjonuje na zasadzie byle się utrzymać byle była kasa z urzędu miasta i canal plus. Zero ambicji zero walki o wyższe cele zero pomysłów co zrobić aby w klubie było lepiej. Najważniejsze aby była posada dla znajomych prezydenta i prezesa. Ryba zawsze psuje się od głowy .
Paprocki zero szacunku dla Ciebie2017-02-26 10:53:23
Taki z Ciebie prezes ze nawet nie stać Cię na słowo dziękuję i podziękowanie za lata gry dla zasłużonych piłkarzy .Jest mi wstyd w jaki sposób potraktowano Sobolewkiego czy Malkowskiego piłkarzy którzy tyle lat grali w Koronie. Kompromitacja całego zarządu. Zero klasy zero szacunku dla Paprockiego. Jesteś zerem
z tą tabelą2017-02-26 20:32:28
to was zasypało, drogi nieprzejezdne, odcięci od świata, medialnie wykluczeni.... Ten sam poziom, co w Gdyni. Minimalizm i tumiwisizm...
haha2017-02-28 09:54:40
bezradni krzykacze tylko krzyczą na pacynkę Wojtka Paprockiego a poza tym zero działań haha
zrozumcie2017-02-28 09:59:31
kibice jak małe dzieci wierzą ze dopingiem zmobilizują grajków do lepszej gry to nie prawda zejdzcie na ziemie
zrozumcie2017-02-28 09:59:31
kibice jak małe dzieci wierzą ze dopingiem zmobilizują grajków do lepszej gry to nie prawda zejdzcie na ziemie
19622017-02-28 20:43:26
A redaktorzyny śpią już nawet pacyna kurski wie o Malkowskim
flak2017-03-01 03:12:01
ciekawe czy gdyby im obciąć pensje o połowę to by walczyli o straconą kasiorkę tak niedbale jak na boisku
Lukier2017-03-01 17:38:16
Poziom tego portalu drastycznie spada. Tyle się dzieje w klubie a na Ck sport cisza. WSTYD
@Piotr2017-03-03 14:19:00
Na tym stadionie krzyczenie jest zakazane Piotrusiu , więc chyba będziesz sam musiał coś pomruczeć pod nosem
ck19732017-03-03 15:20:01
Raz napisałem że konkurs dla nierobów bo trwał od rana do południa i już go nie ma,a chodzi o to żeby każdy miał szansę np. w konkursie 2-dniowym.
@Luker2017-03-07 15:56:42
schowaj swój pukiel

Projekt i wykonanie: CK Media Group