To my możemy być bardziej zadowoleni z tego remisu

22-07-2016 23:40,
Ze Szczecina - Krzysztof Węglarczyk

Po fatalnej inauguracji sezonu Korona zdecydowanie lepiej zaprezentowała się w drugim spotkaniu i wywiozła punkt z bardzo trudnego terenu w Szczecinie. - Pewnie na spokojnie, po analizie będziemy ten punkt szanować. Na boisku oba zespoły miały dogodnie sytuacje, szczególnie w pierwszej połowie. Skończyło się na punkcie. To mały kroczek odbicia się po blamażu w Lubinie – mówi pomocnik, Mateusz Możdżeń.

Zespół Kazimierza Moskala w wielu momentach spotkania, był drużyną słabszą od Korony. - Spodziewaliśmy się więcej po Pogoni. Znam większość chłopaków z boiska i z życia. Wiem jakimi umiejętnościami dysponują. Czy nas zaskoczyli? Sądzę, że nie, bo potrafiliśmy się im przeciwstawić i byliśmy dobrze przygotowani – komentuje były zawodnik Lecha Poznań.

Pierwsze punkty kielczan w obecnej kampanii powodują, że zespół trenera Wilmana odbił się z ostatniej pozycji w lidze. - Mamy tyle punktów co Pogoń. Nie wiem jak wygląda tabela, ale cieszymy się że odbijamy się z ostatniego miejsca. Teraz na spokojnie, gramy z Piastem u siebie i mamy wszystko w swoich rękach – tłumaczy Możdżeń.

Według pomocnika „złocisto-krwistych” remis był zasłużonym wynikiem. - Wydaje mi się, że można było dzisiaj wygrać. Szczerze? Oba zespoły miały realne szanse, żeby przechylić szalę na swoją korzyść. My obiliśmy słupek i poprzeczkę, z drugiej strony była bardzo groźna główka Fojuta po stałym fragmencie gry. Tak obiektywnie patrząc, to my możemy być bardziej zadowoleni z tego remisu. Tym bardziej po tym, co zdarzyło się przed tygodniem w Lubinie – zaznacza zawodnik kielczan.

Kluczowym momentem dla Korony było zdobycie bramki pod koniec pierwszej połowy. - Wydaje mi się, że kluczowa była pierwsza połowa. Niezwykle ważne było odrobienie straty przed przerwą. Jeżeli wyrównujesz do szatni, to wychodzisz po przerwie bardziej uskrzydlony. Mentalnie lepiej zareagowaliśmy. Po meczu czuć było w szatni pozytywne wibracje – twierdzi Możdżeń.

- Przyznam, że dzisiejsza porażka, nie ważne w jakim stylu bardzo by bolała – podsumowuje nowy nabytek Korony.

fot. Mateusz Kępiński

Partner meczu:

W organizacji wyjazdu do Szczecina wsparł nas profil Korona Kielce - Poza Granicami. Dziękujemy!

Dołącz, polub!

Wasze komentarze

Icek Filsonowicz2016-07-23 01:58:01
Czy grał Grundol i czy sędziował Laguna?
kibic2016-07-23 09:09:04
Brawo,na 6 pkt. w dwóch meczach zdobyto zaledwie 1 pkt. Brawo, naprawdę jest się z czego cieszyć. Tak trzymać i oby tak dalej , a sukcesy same przyjdą.
obserwator2016-07-23 09:38:08
To prawda,ze po tak słabej grze można być zadowolonym z wyniku.Ale my kibice oczekujemy czegoś więcej.
miki +2016-07-23 12:30:16
cieszta sie głupki. Co Pogoń zagrała ? Dno dna, podobnie jak i Korona
Marian2016-07-23 21:23:15
Mateusz, nie jesteś już juniorem. Pora wziąć na siebie odpowiedzialność za środek pola.
kibic2016-07-24 20:15:34
To miejsce w tabeli korona zaklepala sobie od lat i na następne.

Dodaj komentarz

Copyright © 2021 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group