Chcieli ściągnąć Grosickiego, teraz zmierzą się z Koroną

13-02-2016 13:51,
Wojciech Staniec II

Na rozpoczęcie rundy rewanżowej Korona Kielce zmierzy się w Szczecinie z Pogonią, a więc drużyną, która w ostatnim czasie dokonała jednych z najciekawszych transferów w piłkarskiej Ekstraklasie. Do drużyny prowadzonej przez Czesława Michniewicza dołączył reprezentant Węgier, Adam Gyursco oraz Ismael Kam Traore. Na celowniku „Portowców” znalazł się także reprezentant Polski, Kamil Grosicki.

- Pogoń nie tylko w przypadku Gyurcso była przed Legią. Tak było też w przypadku Kamila Grosickiego.  Co ważne, podejście Kamila było bardzo pozytywne - przyznał prezes klubu ze Szczecina, Jarosław Mroczek. Informację potwierdził także dyrektor sportowy Pogoni.  - Rozmawialiśmy, ale na przeszkodzie stanęła kwota transferowa dla jego obecnego klubu. Była ona nie do przeskoczenia. Kamil  jest jednym z nas, nikomu nie trzeba go przedstawiać. Byliśmy pełni optymizmu, ale niestety rozmowy trzeba było zakończyć - tłumaczy Maciej Stolarczyk.

Mimo fiasku negocjacji ze skrzydłowym reprezentacji prowadzonej przez Adama Nawałkę, drużyna ze Szczecina w dobrych nastrojach przystępuje do inauguracji rozgrywek Ekstraklasy. - Przygotowania przebiegły w dobrych warunkach i atmosferze. Byłem już na wielu zgrupowaniach, ale ośrodek Gloria Sports Arena zrobił fantastyczne wrażenie. Życzymy sobie, żeby Pogoń było stać na to i żebyśmy na to zasługiwali jako zespół, by w tym ośrodku przygotowywać się częściej - przyznaje szkoleniowiec „Portowców”, Czesław Michniewicz. I kontynuuje. - To, że gramy w poniedziałek to dobrze i źle. Dobrze, bo będziemy znali wszystkie inne wyniki. Najgorsze jest natomiast czekanie na mecz, z tego względu chcielibyśmy grać wcześniej. Chcemy zagrać z wielkim zaangażowaniem, tak jak jesienią, ale też dołożyć do tego więcej elementów piłkarskich. Mamy świadomość, że piłka ze względu na boiska nie będzie krążyła tak idealnie jak w Turcji - obawia się Michniewicz.

Przed spotkaniem z Koroną trener Pogoni ma spory ból głowy z zestawieniem wyjściowej „jedenastki”. - Trudno byłoby mi podjąć decyzję o składzie na Koronę już dzisiaj. Skład wytypujemy w niedzielę wieczorem – zapowiedział.

Praktycznie pewnym miejsca na boisku może być Łukasz Zwoliński, który również będzie największym zagrożeniem dla defensorów kieleckiej Korony. Wychowanek Pogoni w Ekstraklasie zdobył już osiemnaście bramek i coraz mocniej puka do bram poważnej, europejskiej piłki. Jego absencja w rundzie jesiennej spowodowana urazem kości strzałkowej fatalnie wpłynęła na dyspozycję strzelecką „Portowców” i tylko potwierdziła, jak ważnym zawodnikiem dla klubu jest Zwoliński.

Oprócz „Zwolaka” kielczanie muszą zwrócić uwagę na Rafała Murawskiego, który pod wodzą Michniewicza przeżywa kolejną piłkarską młodość. Duet w środku pola, który stworzył z Mateuszem Matrasem wyrasta powoli na najsolidniejsza parę środkowych pomocników w całej najwyższej klasie rozgrywkowej.

Na zakończenie rundy jesiennej Pogoń uplasowała się na czwartej pozycji w tabeli i nikt w Szczecinie nie ukrywa, że celem postawionym przed zespołem jest awans do europejskich pucharów. W zimowym okienku transferowym Michniewicz miał spory komfort doboru składu i włodarze liczą, że odpłaci się on solidnymi wynikami prowadzonego przez siebie klubu.

wypowiedzi: pogonszczecin.pl

fot. Paweł Jańczyk (korona-kielce.pl

Wasze komentarze

CK2016-02-13 15:34:16
A nasza Korona chciała ściągnąć Ronaldo...
mac2016-02-13 16:30:48
liczę na to że Czesław "nie potrafię przygotować drużyny do wiosny" Michniewicz mnie nie zawiedzie :)
bodzio2016-02-13 19:00:54
Nie grajcie zbyt serio i sztywno,grajcie bardziej z polotem,ruchliwie,jak Cracovia--i dosłownie nie ma piłek straconych.
Luker2016-02-14 17:52:12
Korona ma Trytkę, Sierpiną, Aankour'a cała grupa "autystycznych piłkarzy" wybiegnie jutro. Czas zbierać kasę na Wielkanoc, Majówkę itd... Kto żyw do buka, porażkami Korony, kibicowska fortuna się toczy.

Dodaj komentarz

Copyright © 2021 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group