„Najważniejsze, że Koroneczka się utrzymała”

06-06-2015 01:00,
Wojciech Staniec II

Korona Kielce zwyciężyła na własnym stadionie Podbeskidzie Bielsko – Biała i zapewniła sobie utrzymanie w T-Mobile Ekstraklasie. - Presja była duża, mimo że wszystko było w naszych nogach. Wiedzieliśmy, że nie wszystko jest jeszcze rozstrzygnięte i chcieliśmy załatwić to w Kielcach, u siebie – mówi Piotr Malarczyk.

- Powinniśmy to zrobić wcześniej, ale sytuacja tak się ułożyła, że musieliśmy do tego ostatniego meczu być w niepewności – dodaje obrońca.

- Przez te trzy dni cały czas się nakręcaliśmy,  że nie ma odpuszczania, bo musimy ten mecz wygrać. Zawodnicy Podbeskidzia na pewno mocno to poczuli. Koronka się utrzymała i to jest dla nas najważniejsze – wtóruje obrońcy Jacek Kiełb.

Korona Kielce do ostatnich chwil walczyła o byt w najwyższej klasie rozgrywkowej. - Wiadomo, utrzymaliśmy się po nerwowej końcówce. Ta runda wiosenna była dobra w naszym wykonaniu, jeśli chodzi o grę i wyniki. Dopóki graliśmy w pełnym składzie i był Radek (Dejmek –red) zdrowy, wyglądało to nieźle. Zdarzały się wpadki, tak jak z Zawiszą czy Łęczną – twierdzi środkowy obrońca.

Piłkarze podkreślają ogromną rolę szkoleniowca w osiągnieciu celu. - Runda jesienna w moim wykonaniu nie była najlepsza. Inna była już ta wiosenna. Chciałem podziękować całemu sztabowi, przede wszystkim trenerowi Tarasiewiczowi. On bardzo mi zaufał.  Podziękuję mu jeszcze osobiście, ale niech to wie. Dzięki temu zaufaniu strzeliłem te siedem bramek. To też nie jest łatwa sytuacja, w jakiej byliśmy. Trener zrobił jednak niesamowitą robotę. Był z nami w każdej chwili. Nigdy nie powiedział na nas złego słowa. Zawsze brał wszystko na siebie. Dziękuje mu cała drużyna – przekonuje „Ryba” .

- Dziękujemy też naszym noszowym. Nikt nigdy o nich nie wspominał – dodaje pomocnik.

- Cieszymy się jako drużyna, bo ten sezon był długi i ciężki. Wiemy, jak zaczęliśmy. Po pierwszych kilku kolejkach byliśmy w fatalnej sytuacji i pewnie wielu skazywało nas na porażkę. Duże słowa uznania dla całej drużyny, bo były trudne momenty, ale udało nam się to przezwyciężyć -  mówi defensor.

Wraz z końcem sezonu kończą się kontrakty większości zawodników. W podobnej sytuacji jest także Piotr Malarczyk. - To nie jest pytanie tylko do mnie. Dużo jest takich zawodników, którym kończy się kontrakt. To nie my podejmujemy decyzje i nie my rządzimy tym klubem, ale myślę, że niedługo to się wyjaśni – wyjaśnia wychowanek kieleckiego klubu.

Piątkowe spotkanie cieszyło się sporym zainteresowaniem ze strony kibiców.  - Jesteśmy za to wdzięczni, bo nie tylko „Młyn”, który dzisiaj się spisał, ale też cały stadion nam pomagał. To jest bardzo ważne, bo zdrowia nigdy nam nie brakowało, ale dużo zależało od naszych głów i nastawienia mentalnego – twierdzi Malarczyk.

- Dziękujemy kibicom za wsparcie. Mieliśmy ostatnio różne sytuacje, ale oni nam w tym momencie bardzo pomogli – dodaje na koniec Kiełb.

fot. Paula Duda

Wasze komentarze

Marcin2015-06-06 01:13:37
Powinien zostać w Kielcach! Tutaj jest jego miejsca a trybuny są za nim. Ryba ma kontrakt 2 + 1 więc powinien zostać i grać dalej dla naszego klubu. Odpalić każdego tylko nie Rybę!
kibic2015-06-06 01:41:16
Mam nadzieję, że to jeszcze nie jest przesądzone.
Leon2015-06-06 04:53:09
Dziś ma rozmawiać z prezesem Paptockim
Kolo2015-06-06 08:29:05
Bzdury piszesz. Dopóki nie sprzedażą klubu to nie ma żadnych rozmow
k2015-06-06 09:14:28
Kolo ale kontrakt ma chyba do końca czerwca, więc jak ma w umowie plus 1 to pewnie jest tam data do kiedy klub ma sie określić. pewnie stoi miesiąc i już po ptokach.
paczeta2015-06-06 10:39:29
Paprocki co Ty wyprawiasz przecież Kielb to serce Korony
spidzi2015-06-06 13:49:43
czy cksport nie moze napisac jako glos kibicow do szanownego prezesa zeby zostawil Kiełba??
cieniauskas2015-06-06 14:54:44
dajcie mu swoje kieszonkowe to zostanie, przecież chyba jasne jest że za taką kasę jaka teraz jest w klubie to nikt z tych profesjonalistów nie będzie grał, Tarasiewicz muszę przyznać rację w tym co mówił: skoro ktoś jakieś pieniądze podpisał na kontrakcie to mam mieć płacone, jak nie ma płacone i dług ma powyżej 3 miesięcy to powinien iść do pzpnu i rozwiązać go z winy klub, klub wtedy powinien stracić licencję i wylądować w 4 lidze za karę, skoro kopacze nie chodzą do pzpnu rozwiązywać kontrakty to znaczy, że im odpowiada takie nie płacenie na czas, skoro im to odpowiada to powinni grać zamiast strajkować, jak strajkują to znaczy że mają IQ na poziomie ameby bo komu zrobili na złość? Tylko kibicom, z których 80% to płaczące dzieci bo one się najbardziej przejmują losem klubu. Taka jest prawda więc pora się pozbyć strajkujących, niech idą zakładać związki zawodowe w Zagłębiu Lubin, w KGHM związkowcy podobno mają dobrze płacone i na czas.

Projekt i wykonanie: CK Media Group