Lijewski po Stali: Zapomnieliśmy, że dzisiaj też trzeba zagrać w piłkę ręczną
W 6. kolejce LOTTO Superligi Industria Kielce wygrała wyjazdową potyczkę z Handball Stalą Mielec 34:27. Po meczu swoimi opiniami podzielili się przedstawiciele trenerzy obu drużyn Krzysztof Lijewski i Robert Lis.
Krzysztof Lijewski (trener Industrii Kielce): – Cieszymy się, że udało się wygrać w Mielcu. Nasza gra pozostawiała jednak wiele do życzenia. Wydaję mi się, że myślami byliśmy już przy środowym meczu w Magdeburgu i zapomnieliśmy, że dzisiaj też trzeba wyjść na parkiet i zagrać spotkanie. Były momenty, kiedy graliśmy przyzwoicie, ale było więcej takich fragmentów, w których graliśmy gorzej. Brakowało nam komunikacji czy współpracy w obronie. W ataku byliśmy zbyt szybcy, nie zachowywaliśmy zimnej krwi w sytuacjach sam na sam z bramkarzem. Ponadto nie trafiliśmy wielu rzutów karnych. Biorąc to pod uwagę, mogę śmiało powiedzieć, że to starcie mogło wyglądać inaczej.
Robert Lis (trener Handball Stali Mielec): – Fajnie, że powalczyliśmy, polecę banałem że „tanio skóry nie sprzedaliśmy”. Oczywiście zdajemy sobie sprawę z tego, że Kielce są między dwumeczem z Magdeburgiem, więc trochę przyjechali tutaj żeby się ten pojedynek odbył. Jednak nie zmienia to faktu, że minus 7 z mistrzem Polski to dla niektórych chłopaków w mojej drużynie to fajny wyczyn, że się „pozderzaliśmy”.
W każdym elemencie są od nas lepsi, więc to tylko i wyłącznie to, że my się utrzymywaliśmy w meczu to wynika z ich brak koncentracji. Zawsze to powtarzam w każdym wywiadzie po meczu z Płockiem czy z Kielcami, to od tych drużyn zależy, jaka jest różnica bramek w spotkaniach z resztą ligi. Oni po prostu „odjechali” reszcie niebotycznie i tutaj nie ma się co oszukiwać, że jeżeli by chcieli, tutaj był nie wiem, jakiś challenge, że będzie minus 20, to pewnie by tak było i byśmy niewiele mogli na to poradzić. Ale jest jak jest, cieszę się, że rzuciliśmy kilka bramek, bo dla tych zawodników niektórych, którzy grają dopiero drugi sezon w Superlidze, to jest wyzwanie i te błędy, które robiliśmy, mam nadzieję, że sprawią, że tych błędów w meczach o stawkę, gdzie jesteśmy w stanie zdobyć punkty, po prostu nie będzie.
Fot. Materiały prasowe LOTTO Superligi




