Wywieźć zdobycz spod Jasnej Góry. Korona zagra z Rakowem
W 32. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na wyjeździe z Rakowem Częstochowa. „Żółto-czerwoni” spróbują wywalczyć pierwsze wyjazdowe zwycięstwo od połowy lutego i tym samym zrehabilitować się za dotkliwą porażkę z „Medalikami” w rundzie jesiennej.
Korona Kielce w swoich ostatnich występach zanotowała trzy remisy po 1:1 z Piastem Gliwice, GKS-em Katowice oraz Jagiellonią Białystok, przeplatane porażkami z Górnikiem Zabrze (0:1), Lechią Gdańsk (2:4) i Pogonią Szczecin (1:2). Ostatnie zwycięstwo odniosła nad Arką Gdynia (3:0) 22 marca. Z kolei ostatnia wyjazdowa wiktoria miała miejsce 13 lutego w starciu z Radomiakiem Radom (2:0). Z kolei Raków Częstochowa w ostatni weekend uległ w finale STS Puchari Polski Górnikowi Zabrze (0:2), wygrał ligowe starcia z Lechią Gdańsk (2:1) i Cracovią (4:1), a także zremisował z Motorem Lublin (1:1) oraz Widzewem Łódź (1:1). Szkoleniowiec Kielczan podkreślił, że mimo trudnej sytuacji, zespół zachowuje wiarę w końcowy sukces.
– Wszystko mamy dalej w swoich rękach. Jeśli będziemy skuteczniejsi, ostrożniejsi w obronie, będziemy grali na mniejszym ryzyku, jeśli chodzi o błędy w defensywie, to myślę, że wszystko będzie okej. Jest dobra energia w drużynie, widać że chłopcy są zmotywowani na mecz z Rakowem i resztę spotkań. Wierzę w dobry scenariusz tego meczu – zapewnił. Zapytany o punkt zdobyty w Częstochowie, odparł krótko: – Nie będziemy teraz mówić o tym, czy punkt dobry, czy nie. My jedziemy pograć o pełną pulę. Uważam, że jesteśmy to w stanie zrobić – wskazał Jacek Zieliński, opiekun „żółto-czerwonych”.
– Widać, że każdy pomimo tego, że nie zagra to wie że ten cel jest bardzo ważny. Tutaj nikt nie chce kopać pod nikim dołków. Jesteśmy w za bardzo poważnej sytuacji, żeby liczyć na jakieś potknięcia kogokolwiek. Ogólnie jestem pozytywnie nastawiony do pracy całej drużyny. Każdy z nas zdaje sobie sprawę z sytuacji. Nasi napastnicy są wyjątkowi na swój sposób, bo to dwie zupełnie inne charakterystyki. Zobaczycie jaki będzie plan na to spotkanie, mam nadzieję, że będzie udany – wskazał Bartłomiej Smolarczyk, stoper kieleckiej drużyny.
Arbitrem głównym spotkania będzie Łukasz Kuźma z Białegostoku. 34-latkowi podczas najbliższej potyczki pomagać będą jego asystenci Dawid Golis i Piotr Podbielski. Sędzią technicznym będzie zaś Patryk Świerczek. Na wozie VAR zasiądą natomiast Paweł Raczkowski oraz Sebastian Krasny.
Będzie to 11. ekstraklasowe starcie Korony z Rakowem Częstochowa w historii. W dotychczasowych potyczkach trzy razy triumfowali Kielczanie, dwa razy padł remis, a pięć zwycięstw odniosła drużyna rywala. Ostatnie starcie obu zespołów miało miejsce 9 listopada 2025 roku, gdy Korona przegrała z Rakowem Częstochowa 1:4. Bramkę dla „żółto-czerwonych” na Exbud Arenie zdobył Dawid Błanik, a dla „Medalików” trafili Adriano Amorim, Jonatan Braut Brunes, Patryk Makuch i Lamine Diaby-Fadiga (z rzutu karnego).
Fot. Grzegorz Ksel




