Alex Dujszebajew przed Füchse Berlin: musimy rozegrać mecz kompletny
W 12. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe z niemieckim Füchse Berlin. – Wiemy, że jedziemy tam po dwa punkty – powiedział przed spotkaniem Alex Dujszebajew, rozgrywający „żółto-biało-niebieskich”.
Rozgrywający Industrii podkreśla, że w Berlinie kluczowy będzie mecz kompletny – zarówno w ataku, jak i w obronie, przy pełnej kontroli tempa gry. – Myślę, że naprawdę musimy rozegrać mecz kompletny, że musimy być skuteczni po obu stronach na boisku. Nie tylko, że w ataku, czy obronie. Zgadzam się myślę, że jednym z głównych atutów tego zespołu jest utrzymanie swojego mocnego tempa i rytmu, które dają szansę, żeby potrafić dużo szybkich i łatwych bramek, które w końcu to zawsze dają małe plusy, które robią tę różnicę w meczach na takim poziomie – analizował.
Hiszpan odniósł się także do kwestii mentalnej i nastawienia zespołu przed wyjazdem na jeden z najtrudniejszych terenów w Europie. – Tak. Jestem pewny, że jesteśmy mocni mentalnie. Myślę, że my podchodzimy do tego meczu bardzo zorganizowani. Wiemy na ile ciężko i trudno jest grać w tym boisku, ale i przeciw takiego zespołu. Ale my nie mamy nic do stracenia. Wiemy, że jedziemy tam po dwa punkty. Wiemy, że musimy być skupieni 60 minut, że na pewno nie będzie łatwo, ale jak będziemy robili to, co ten cel, które mamy w końcówkę meczu, będziemy tam, gdzie chcemy być i to później tylko na pewno najmniejsze detale będą decydowały o tym pojedynku – prognozował.
W kontekście twardej defensywy Berlińczyków i pojedynków z masywnymi obrońcami na środku, zwraca uwagę na przygotowanie taktyczne, ograniczenie strat i skuteczność rzutową. – No będzie ciężko. Myślę, że oni mają bardziej niemieckie granie, są agresywne, są twardzi, ale myślę, że my też mamy swoje atuty w ataku, żeby ich pokonać. Myślę, że różne sytuacje i akcje, które na pewno będziemy teraz trenowali, żeby fajnie się przygotować nam w tym pomogą. Oczywiście oni też mają w tym fajny układ, że mogą robić rotację, są inni zawodnicy, które też mogą grać na „dwójce” w obronie, ale wiemy, że oni mają tak bardzo ustalony taki styl w obronie i myślę, że z tego też możemy my robić swoje wyniki. Liczy się to, żeby to wykorzystać i myślę, że jak ataków będziemy okej. Myślę, że najważniejsze będzie unikanie strat, których nie chcemy popełnić za dużo, bo to im będzie dawało szanse, żeby właśnie te szybkie bramki zdobywać. Myślę, że to i bardziej ta nasza skuteczność rzutowa, to żeby nie dać Milosavljevowi być w swojej najlepszej formie. Musimy od siebie wymagać, żebyśmy we wszystkich tych 100-procentowych sytuacjach byli bardzo skuteczni – wskazał.
Dujszebajew odniósł się również do kontekstu swoich przenosin do Bundesligi i faktu, że występ w Berlinie będzie dla niego dodatkowo obserwowany przez niemieckich kibiców. – Tak, to tak, nie, na pewno to jedno boisko, które wszystkie zespoły Bundesligi traktują z dużym respektem. Zawsze wiesz, że jest jednym od kandydatów do tytułu albo na tej walce, że rzeczywiście Bundesliga jest bardzo mocna, ale ja będę wychodził jak każdy mecz Ligi Mistrzów bardzo skupiony i nastawiony na to, żeby prowadzić zespół, żeby pomóc zdobyć te dwa punkty – zaznaczył.
Ważnym elementem będzie też kontrola momentów, w których rywale łapią serię kilku bramek z rzędu. – Myślę, że w ogóle kiedy grasz z zespołem z wyższej półki, to co mówiliśmy wcześniej o meczu z Veszprem, nie możesz pozwolić, tym bardziej na wyjeździe, że ich będą dużo kibice pociągali. Te kilka minut, które jest normalne w każdym meczu, takie okresy cztero-pięciominutowe, że zawsze są takie wyniki typu +4, ale musimy to starać się jak najlepiej minimalizować. Żeby ten „zastrzyk” był jak najmniejszy, bo tam myślę, że będzie klucz. Oni są takim zespołem, że chyba będą porównane cały czas do tej pory, a jak złapią ten okres, że po prostu ci odskoczą na cztery, pięć bramek i z tego już ciężko będzie wrócić – podsumował kapitan Industrii.
Fot. Patryk Cudzik





