Horror zakończony happy endem! Industria lepsza od Veszprem!
W 11. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce pokonała we własnej hali z węgierskim ONE Veszprem 36:35. Najwięcej bramek dla „żółto-biało-niebieskich”, po sześć rzucili Alex Dujszebajew i Piotr Jarosiewcz.
W kadrze meczowej 20-krotnych mistrzów Polski doszło do trzech zmian w porównaniu do ostatniego starcia w Kwidzynie. W zestawieniu pojawili się Bekir Cordalija, Artsem Karalek, a także Piotr Jarosiewicz.
Wynik spotkania otworzył rzutem z koła w 1. minucie Artsem Karalek. Po chwili z drugiej linii wyrównał Ahmed Hesham Elsayed (1:1). Po wyrównanej grze, już w 6. minucie, dzięki przechwytowi i trafieniu obchodzącego 29. urodziny Benoita Kounkouda, miejscowi wyszli na pierwsze trzybramkowe prowadzenie (5:2).
Znaczny dystans utrzymywał się przez kolejny fragment pierwszej części rywalizacji. Kielczanie byli bardziej skuteczniejsi od rywali, którzy nie potrafili znaleźć sposobu na ich zatrzymanie.
Po tradycyjnych zmianach po upływie kwadransa gra miejscowych padła. Ekipa Xaviera Pascuala szybko, bo już w 19. minucie wyrównała po kontrze Dragana Pechmalbeca 11:11. Węgrzy niespełna minutę później wyszli nawet na pierwsze prowadzenie w spotkaniu za sprawą Ahmeda Adel Mesilhy’ego 12:13. Ostatnie minuty przed przerwą były wyrównane i na pauze ekipy schodziły przy rezultacie 17:19.
„Czerwono-biali” rozpoczęli błyskawicznie od dwóch trafień Ivana Martinovicia oraz niezawodnego Ahmeda Heshama Elsayeda (17:21). Na szczęście w bramce obudził się Klemen Ferlin. Dzięki postawie Słoweńca „żółto-biało-niebiescy” doprowadzili do wyrównania 22:22, po rzucie Daniego Dujszebajewa z 37. minuty.
Na kwadrans przed końcem potyczki 20-krotni mistrzowie Polski przegrywali 26:28. Po chwili fenomenalnym rzutem z drugiej linii Alex Dujszebajew doprowadził do kolejnej równowagi 28:28. Hiszpan grał jak w transie, jednak po rzucie z 54. minuty na 32:32 upadł na parkiet po zderzeniu z były zawodnikiem kieleckiej ekipy Stefanem Dodiciem, lecz nic poważnego mu się nie stało.
Niewiele ponad dwie minuty przed końcem spotkania Klemen Ferlin obronił rzut karny Hugo Descata (pierwszy w meczu!) przy stanie 35:34. Na kilkadzesiąt sekund przed końcem wyrównał Ivan Martinović. Gospodarze mieli piłkę meczową w swoich rękach. Na 20 sekund przed końcem Aleks Vlah był faulowany i sędziowie podyktowali rzut karny. „Siódemkę” z zimną krwią wykorzystał niezawodny Piotr Jarosiewicz i Industria pokonała rywali 36:35!
Już w sobotę 21 lutego Kielczanie zagrają we własnej hali z Zagłębiem Lubin (początek meczu o godzinie 16.00). Z kolei w czwartek 26 lutego zmierzą się w wyjazdowym pojedynku EHF Champions League z Füchse Berlin. Pierwszy gwizdek tego spotkania rozbrzmi o 18.45.
Industria Kielce – ONE Veszprém
36:35 (17:19)

Industria Kielce – ONE Veszprém
36:35 (17:19)
Industria Kielce: Morawski, Cordalija, Ferlin – Olejniczak, Sićko 5, A. Dujszebajew 6, Kounkoud 2, Maqueda 2, Moryto, D. Dujszebajew 4, Latosiński, Karalek 5, Vlah 2, Monar, Jarosiewicz 6, Nahi 4.
ONE Veszprém: Appelgren, Corrales – Gonçalves dos Santos, Martinović 8, Descat 4, Elsayed 8, Elisson 3, Ligetvári, Marguc, Cindrić 5, Lenne 3, Elderaa 1, Dodić, Pechmalbec 2, Mesilhy 1, Zeinelabedin Ali.
MVP: Alex Dujszebajew (Industria Kielce)
Sędziowie: Igor i Alexei Covalciuc (Mołdawia)
Fot. Patryk Cudzik




