Lijewski po Piotrkowianinie: Nasi skrzydłowi mieli dzisiaj pole do popisu
W 18. serii gier Orlen Superligi Industria Kielce pokonała na wyjeździe Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 41:22. Opinią po spotkaniu podzielił się Krzysztof Lijewski, drugi trener „żółto-biało-niebieskich”.
Krzysztof Lijewski (drugi trener Industrii Kielce): – Dzisiaj przyszło nam już grać w spotkaniu Superligi. Graliśmy w Piotrkowie z drużyną, o której wiedzieliśmy, że szuka punktów, bo jej miejsce w tabeli na pewno jest dla niej niesatysfakcjonujące. Dlatego gospodarze grali na początku bardzo szybką, dynamiczną piłkę i rzucali bardzo skutecznie z drugiej linii.
Nam na początku brakowało troszeczkę doskoku do nich. Te rzuty gospodarzy były oddawane bez kontaktu i przy dobrze ustawionym celowniku ciężko nam było złapać rytm w obronie. Do ataku nie możemy się przyczepić, bo ta gra była płynna. Mimo tego, że wystąpiliśmy w tym samym składzie, co w meczu pucharowym w Opolu – czyli byliśmy w jedenastkę – nie zwalniało nas to z obowiązku, żeby tempo gry było szybkie. Takie też było, więc w ataku sobie radziliśmy. Natomiast na początku w obronie brakowało tego doskoku do przeciwnika.
Po przerwie to już się zmieniło. Byliśmy bardziej agresywni, ruchliwi na nogach, przechwytywaliśmy piłki i uruchamialiśmy kontrataki. To pozwoliło nam odskoczyć na bezpieczną przewagę i kontrolować mecz do samego końca. Na pewno też „Loczek” w drugiej połowie odbił swoje, co troszeczkę „podcięło skrzydła” gospodarzom, a nas pchało do kolejnych kontrataków. Nasi skrzydłowi mieli dzisiaj pole do popisu i te kontrataki zamieniali na bramki. Cieszymy się więc, że tę inaugurację w Superlidze w nowym roku kalendarzowym zakończyliśmy pomyślnie i wygraliśmy zdecydowanie w Piotrkowie.
Fot. Materiały prasowe Orlen Superligi





