[ME 2026] Przebudzenie Hiszpanów namieszało w grupie I
Emocjonujący pojedynek Portugalii z Norwegią oraz niespodziewane rozstrzygnięcie konfrontacji Hiszpanii z Francją urozmaiciły walkę w grupie, w której niezmiennie dominują Duńczycy.
Portugalia i Norwegia podzieliły się punktami po niesamowitym, pełnym zwrotów akcji widowisku, które zakończyło się remisem 35:35. Choć do przerwy Norwegowie prowadzili minimalnie 18:17, druga połowa była prawdziwą wojną nerwów. Portugalia w końcówce prowadziła już 34:32, ale Norwegowie zdołali wyrównać w samej końcówce za sprawą Simena Ulstada Lyse. Najskuteczniejszym zawodnikiem ekipy portugalskiej był Luis Frade, który rzucił aż 11 bramek, a 6 trafień przy bezbłędnej skuteczności dołożył Rui Silva. Z kolei w zespole Jonas'a Wille'go liderem był August Baskar Pedersen z 10 golami, wspierany przez Patricka Hellanda Andersona (9 bramek).
Portugalia – Norwegia
35:35 (17:18)
Portugalia: Valério (12/38 – 32%), Capdeville (0/9 – 0%) – Frade 11, R. Silva 6, Areia 4, F. Costa 4, M. Costa 4, Gomes 3, Salvador 2, Fernandes 1, Iturriza, Monteiro, Neves, Branquinho, Brandão, Cavalcanti.
Norwegia: Bergerud (10/33 – 30%), Haug (5/17 – 29%) – Pedersen 10, Anderson 9, Sagosen 5, Lyse 3, Grøndahl 2, Hovde 2, Gulliksen 2, Fredriksen 1, Solstad 1, Eck Aga, Rønningen, Lien, Schønningsen, Blonz.
Hiszpania sprawiła niespodziankę, pokonując Francję 36:32 po spotkaniu, w którym „Los Hispanos” zdominowali rywali już w pierwszej połowie, schodząc na przerwę z wysokim prowadzeniem 20:14. Choć po zmianie stron „Trójkolorowi” robili wszystko, by odrobić straty i w pewnym momencie zbliżyli się do rywali, ekipa z Półwyspu Iberyjskiego zachowała zimną krew. Najskuteczniejszym zawodnikiem drużyny Jordiego Ribery był fenomenalny Ian Barrufet Torrebejano, który rzucił aż 10 bramek przy 91% skuteczności. Z kolei w zespole francuskim liderem był Aymeric Minne z 7 trafieniami na kocie. W kieleckim pojedynku Alex Dujszebajew rzucił dwa gole, po stronie rywali Dylan Nahi trafił trzykrotnie, a Benoit Kounkoud raz.
Hiszpania – Francja
36:32 (20:14)
Hiszpania: Hernández (14/43 – 32%), Biosca (0/2 – 0%) – Barrufet 10, Gurri 5, Gómez 5, Tarrafeta 4, Serdio 4, A. Dujszebajew 2, Garciandia 2, Odriozola 1, Fis 1, Fernandez 1, Romero 1, Casado, Serradilla, D. Dujszebajew.
Francja: Desbonnet (9/25 – 36%), Bolzinger (5/24 – 20%) – Minne 7, Descat 5, Tournat 4, Fabregas 3, Nahi 3, Briet 3, Bos 2, Prandi 2, Lenne 1, Richardson 1, Kounkoud 1, Mem, Peleka, Konan.
Dania potwierdziła swoją dominację w grupie I, pokonując Niemcy 31:26. Choć do przerwy mecz był niezwykle wyrównany (13:12 dla gospodarzy), w drugiej połowie duński duet marzeń – Mathias Gidsel i Simon Pytlick – w którym każdy zdobył po osiem bramek, wrzucił wyższy bieg, na który kadra Alfreda Gislasona nie znalazła odpowiedzi. W niemieckiej ekipie najjaśniejszym punktem był Renars Uščins, ale jego 6 bramek to było za mało na świetnie dysponowanego w bramce Emila Nielsena (14/40 - 35% skuteczności).
Niemcy – Dania
26:31 (12:13)
Niemcy: Späth (9/34 – 26%), Wolff (3/9 – 33%) – Uščins 6, Köster 4, Grgić 4, Lichtlein 2, Golla 2, Schluroff 2, Häseler 2, Semper 2, Knorr 1, Dahmke 1, Fischer, Kohlbacher, Langhoff, Kiesler.
Dania: Nielsen (14/40 – 35%), Møller – Gidsel 8, Pytlick 8, Jakobsen 4, Kirkeløkke 3, Hoxer 3, Saugstrup 2, Landin 1, Lauge 1, Andersson 1, Mensah Larsen, Hansen, Bergholt, Hald, Møller.
Fot. Mateusz Kaleta




