Zieliński przed Zniczem: Traktujemy naszego przeciwnika bardzo poważnie
W 1/16 finału STS Pucharu Polski Korona Kielce zmierzy się na wyjeździe ze Zniczem Pruszków. – Wystawimy najmocniejszy skład na jaki, na chwilę obecną, będzie nas stać – powiedział przed spotkaniem Jacek Zieliński, trener „żółto-czerwonych”.
Kielczanie będą musieli sobie radzić bez kilku zawodników. – Sytuacja kadrowa wygląda tak że Wiktor Długosz jest w fazie rehabilitacji, ale to jest wiadome od dawna. Z kolei Antonin jest po USG, w którym wyszło niewielkie uszkodzenie stawu skokowego. Jest to na chwilę obecną sprawa, która go wyklucza z wtorkowego pojedynku. Będziemy robić wszystko żeby był gotowy do gry na piątek (ligowa konfrontacja z Piastem Gliwice - przyp. red.) chociaż tu nie ma żadnych gwarancji. Hubert Zwoźny ma z kolei delikatny mikrokrwiak na mięśniu brzuchatym łydki. Z wtorkowego meczu pucharowego też będzie wyłączony, a co do piątku będziemy próbować go postawić na nogi, ale czwartkowe USG tą sprawę nam przybliży. Wypada jeszcze Miłosz Strzeboński, ale to jest sytuacja trochę inna, bo ma pogrzeb w rodzinie i dostał po prostu wolne – wskazał.
Szkoleniowieć dodał także, że po raz pierwszy po powrocie w kadrze zespołu znajdzie się Marcin Cebula. – Będzie z nami jechał plus dodatkowo dojdzie jeszcze Kacper Minuczyc – uzupełnił.
– Zmiany w składzie będą, bo takie zmiany są niezbędne. Wystawimy najmocniejszy skład na jaki, na chwilę obecną, będzie nas stać. Oczywiście to wszystko z możliwością zachowania sobie niektórych zawodników do rotacji – zdradził.
Znicz Pruszków w 15 meczach tego sezonu (ligowych i pucharowych) wygrał pięć razy (pokonał Śląska Wrocław (2:1), Małapanew Ozimek (2:1, Puchar Polski), GKS Tychy (4:0) oraz Odrę Opole (2:0)). Zremisował natomiast tylko starcie z Górnikiem Łęczna (1:1), a pozostałe dziewięć spotkań przegrał, m.in. 0:7 z Wisłą Kraków, 1:4 z Polonią Warszawa oraz 0:3 z Puszczą Niepołomice w ostatnim meczu ligowym.
– Słabsza drużyna, czy nie słabsza drużyna to w Pucharze Polski już nie takie rzeczy się zdarzały. Jedziemy traktując naszego przeciwnika bardzo poważnie nie ma podejścia na 80% czy na 90%. Jedziemy przyszykowani na trudny mecz, skoncentrowani na 100%, bo chcemy po prostu dalej grać w pucharze i tyle – zapewnił.
W zespole z Mazowsza występuje wypożyczony z Korony Daniel Bąk. Napastnik w dziewięciu spotkaniach zdobył już trzy gole stając się ważnym zawodnikiem pruszkowian. Czy w kontrakcie między klubami jest zakaz gry wychowanka Sarmacji Będzin przeciwko swoim kolegom?
– Bardzo cieszymy się z tego, ponieważ po to właśnie odszedł żeby łapać minuty, grać przełamać się i strzelać bramki na wyższym pułapie. Nic takiego nie było, ja jestem przeciwny temu przepisowi i cieszę się że Daniel będzie mógł się skonfrontować z byłymi kolegami z którymi jeszcze niedawno wspólnie trenował więc z takiego zwykłego szacunku dla niego nie chcieliśmy wprowadzać żadnych przepisów ani jakiś dziwnych zapisów – zakończył Jacek Zieliński.
Fot. Grzegorz Ksel








