Kolejny przestój i kolejna porażka. Industria gorsza od Nantes
W 5. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce przegrała w Hali Legionów z francuskim HBC Nantes 27:35. Najwięcej bramek dla „żółto-biało-niebieskich”, siedem, rzucił Artsem Karalek.
W składzie wicemistrzów Polski w porównaniu do ostatniej potyczki z Zagłębiem Lubin doszło do dwóch zmian. Dylan Nahi i Dani Dujszebajew zastąpili Marcela Latosińskiego oraz Alexa Dujszebajewa. Hiszpan na jednym z treningów doznał kontuzji kolana (o czym więcej przeczytasz TUTAJ).
Rezultat spotkania w 2. minucie otworzył rzutem z drugiej linii Thibaud Briet (0:1). Początek spotkania był niezwykle zacięty, a kilka udanych interwencji (w tym dwie przy rzutach karnych Noama Leopolda) zanotował bramkarz kielczan Adam Morawski. W 12. minucie „żółto-biało-niebiescy” remisowali z trzykrotnymi zdobywcami Pucharu Francji 6:6. Co ciekawe, oba zespoły w pierwszym kwadransie nie wykorzystały żadnego z rzutów karnych! Niemoc z siedmiu metrów w 17. minucie dobrym rzutem w drugie tempo przerwał najlepszy tego dnia Aymeric Minne (8:8).
Adam Morawski na początku spotkania zaczarował bramkę❗ �♂️
— Eurosport Polska (@Eurosport_PL) October 15, 2025
Dwa obronioe rzuty karne zasługują na uznanie �#ehfcl @kielcehandball pic.twitter.com/dmxiMND48E
W 18. minucie przy próbie rzutu faulowany był Szymon Sićko. Rozgrywający opuścił parkiet w asyście fizjoterapeutów klubu. Podopieczni Tałanta Dujszebajewa w dalszym fragmencie postawili się rywalom, a pojedynek przybierał perspektywę potyczki strzeleckiej duetu Artsem Karalek-Aleks Vlah z Minne’m. Chociaż kielczanie mieli moment, w którym przeważali, to nie zdało się to na zbudowanie większej niż dwubramkowej przewagi (14:12). Na przerwę, po skutecznej pogoni Nantes ekipy schodziły przy remisie 15:15.
Na początku drugich trzydziestu minut obraz gry nie uległ zmianom, rywalizacja nadal była wyrównana i żadna z ekip nie potrafiła zdecydowanie powiększyć swojej przewagi. Ekipa prowadzona przez Dimitri’a Fleurance’a w 41. minucie po raz pierwszy wyszła na trzybramkowe prowadzenie 19:22 za sprawą Thibaud'a Briet'a. Kolejne trafienia padały w ekspresowym tempie i po około 240 sekundach tablica wyników wskazywała już rezultat 22:25. Dzięki skutecznym rzutom Ayouba Abdiego i Noama Leopolda strata wicemistrzów Polski urosła do pięciu goli.
Na dziesięć minut przed końcem o czas poprosił wyraźnie poirytowany Tałant Dujszebajew (23:30). Rozmowa z zawodnikami na niewiele się jednak zdała. „Żółto-biało-niebiescy” ostatecznie przegrali z brązowym medalistą ubiegłorocznej Ligi Mistrzów 27:35.
Najbliższe spotkanie kielczanie rozegrają w niedzielę (19 października), kiedy to czeka ich „święta sportowa wojna” z Orlenem Wisłą Płock. Początek hitu Orlen Superligi zaplanowano o godzinie 12.30. Cztery dni później (w czwartek 23 października o godzinie 18.45) w Bukareszcie zmierzą się z miejscowym Dinamem.
Industria Kielce – HBC Nantes
27:35 (15:15)
Industria Kielce: Morawski, Cordalija – Sićko, Kounkoud 2, Maqueda 3, Moryto 3, D. Dujszebajew 1, Kaddah 1, Karalek 7, Vlah 6, Rogulski, Monar, Jarosiewicz 2, Nahi 2.
HBC Nantes: Pesic, Biosca – Lagarde, Briet 3, Minne 13, Yoshida 1, Tarrafeta 3, Nyateu, Avelange Demouge 1, Ovnicek 3, Tournat 3, Gaber, Leopold 2, Abdi 6, Odriozola, Peyrabout.
Sędziowie: Jonas Eliasson, Anton Palsson (Islandia)
Fot. Industria Kielce





