Rubežić po Stali: debiut w Koronie wiele dla mnie znaczy
W I rundzie STS Pucharu Polski Korona Kielce wyeliminowała na wyjeździe pierwszoligową Stal Rzeszów. – Tak właśnie wygląda puchar: liczy się zwycięstwo, mecz po meczu, aż do finału – powiedział po spotkaniu Slobodan Rubežić, stoper „żółto-czerwonych”.
Czarnogórzec rozegrał w Rzeszowie swój pierwszy mecz w kieleckim zespole. – Czuję się świetnie odkąd przyszedłem do Kielc. Do tej pory nie miałem okazji zagrać, było tylko jedno spotkanie w reprezentacji od momentu, kiedy byłem jeszcze w Aberdeen. Dlatego ten debiut w Koronie wiele dla mnie znaczy. Bardzo się cieszę, że udało nam się wygrać, że awansowaliśmy dalej i że nie straciliśmy gola. To dla mnie naprawdę ważne – wskazał.
Podopieczni Jacka Zielińskiego dominowali przez znaczna część spotkania, co jednak nie oznacza, że defensorzy nie mieli żadnej pracy w starciu z pierwszoligowcem. – Takie mecze nigdy nie są łatwe. Zawsze jest w nich więcej do stracenia niż do zyskania, bo drużyny z niższych lig chcą się pokazać i dają z siebie wszystko, kiedy grają przeciwko zespołowi z Ekstraklasy. My jako drużyna z wyższego poziomu musimy w takich sytuacjach znaleźć sposób, aby wygrać. Dziś to zrobiliśmy, zdobyliśmy bramkę, utrzymaliśmy koncentrację i awansowaliśmy. Tak właśnie wygląda puchar: liczy się zwycięstwo, mecz po meczu, aż do finału – zaznaczył 25-latek.
Jaki jest cel drużyny ze stolicy województwa świętokrzyskiego w rozgrywkach STS Pucharu Polski? – Dla mnie zwycięstwo zawsze jest zwycięstwem niezależnie czy to liga, czy puchar. Ale akurat puchar jest szczególny, bo to rozgrywki, w których jedna potyczka może otworzyć drogę do czegoś dużego, nawet do gry w Europie. W Aberdeen zawsze myśleliśmy o wygrywaniu trofeów i tutaj mam podobne podejście. Uważam, że mamy fajnego ducha w drużynie, wierzymy w siebie i chcemy zajść jak najdalej. Ja sam wysoko stawiam sobie poprzeczkę, gdyż nie wystarczy mi dojść do drugiej czy trzeciej rundy. Musimy walczyć o coś dużego – przekonywał.
Czy piłkarze ze stolicy województwa świętokrzyskiego chcieliby w kolejnej fazie zagrać przed własną publicznością? – To byłoby fantastyczne. Najlepiej gra się w domu, przy własnych kibicach. Mam nadzieję, że wylosujemy rywala, z którym zagramy właśnie na Exbud Arenie. Chciałbym, żebyśmy mogli świętować zwycięstwo i awans razem z naszymi fanami. U siebie trzeba grać agresywnie, dominować, pokazać przeciwnikowi, że tutaj jesteśmy silni i pewni siebie. Widzę, że z meczu na mecz przychodzi coraz więcej kibiców i cieszę się, że ludzie są szczęśliwi z Koroną. Mam nadzieję, że będziemy mogli im dać jeszcze więcej powodów do radości – zakończył Slobodan Rubežić.
Najbliższą okazją do obejrzenia „żółto-czerwonych” na stadionie przy Ściegiennego 8 będzie sobotnie (27 września) starcie z Lechią Gdańsk, które rozpocznie się o godzinie 14.45.
Fot. Marcin Deszczka
Polecamy: Reha Pro Clinic oferuje kompleksową i profesjonalną pomoc pacjentom, koncentrując się na skutecznym pozbywaniu się dolegliwości bólowych i przywracaniu pełnej sprawności fizycznej. Holistyczne podejście do każdego przypadku, połączone z zaawansowaną diagnostyką i nowoczesnym sprzętem, zapewnia najwyższą jakość leczenia. Wybierz Reha Pro Clinic, jeśli potrzebna Ci jest skuteczna rehabilitacja Kielce.





