Lijewski przed Sportingiem: Każda strata piłki może być kluczowa

16-09-2025 09:20,
Piotr Okła

W 2. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce zagra na wyjeździe ze Sportingiem Lizbona. – Dla nas to historyczne, pierwsze spotkanie z tym zespołem i chciałbym, abyśmy zapamiętali je jako zwycięskie – powiedział przed spotkaniem Krzysztof Lijewski, drugi trener „żółto-biało-niebieskich”. 

W ostatnim spotkaniu przeciwko COROTOP Gwardii Opole (33:19) z boiska w asyście kolegów znoszony był Hassan Kaddah. Szkoleniowiec poinformował o jego aktualnej kondycji. – Hassan niefortunnie wylądował na lewej nodze. Poczuł lekki przeprost w kolanie, ale na szczęście nie jest to nic groźnego, nic, co wykluczyłoby go na dłuższy okres. Bardzo się z tego cieszymy, bo wiemy, ile przeszedł w ostatnich tygodniach i miesiącach. Dobrze, że skończyło się tak, jak się skończyło. – Czy wybierze się wraz z drużyną do Lizbony? – Mam nadzieję, że pojedzie, choć zobaczymy jeszcze, jak będzie wyglądał na treningach. Na tę chwilę cieszymy się, że badania nie wykazały nic poważnego – przedstawił.

W kadrze meczowej na potyczkę w Opolu był Aleks Vlah, ale nie pojawił się na parkiecie. Dlaczego? – Aleks na rozgrzewce poczuł lekki dyskomfort w mięśniu skośnym brzucha. Nie chcieliśmy ryzykować jego zdrowiem. Trener Tałant podjął słuszną decyzję, aby więcej minut w ataku otrzymali zawodnicy, którzy ostatnio grali mniej na tej pozycji. Mam na myśli Piotrka Jędraszczyka i Michała Olejniczaka. Wspólnie ze sztabem fizjoterapeutów uznaliśmy, że skoro pojawia się choćby minimalny dyskomfort, to nie ma sensu narażać zawodnika. Sezon jest bardzo długi. – Czy to coś poważnego? – Mam nadzieję, że nie. Dziś (w poniedziałek – przyp. red.) mamy trening już po briefingu, więc ciężko mi przewidzieć, jak będzie za parę godzin. Wszyscy jednak jesteśmy dobrej myśli – wskazał.

Sporting Lizbona ma coraz mocniejszą pozycję w EHF Champions League. Klub zadebiutował w fazie grupowej w sezonie 2001/2002, a po latach przerwy wrócił do elity w rozgrywkach 2017/2018. Największy sukces odniósł w poprzednimi sezonie, docierając do ćwierćfinału, w którym okazał się słabszy od francuskiego HBC Nantes 27:28 i 30:32.  Sezon 2025/2026 jest szóstym występem Sportingu w tych elitarnych rozgrywkach. Zespół Ricardo Costy pokonał m.in. Veszprém (39:30), PSG (39:28) i późniejszych finalistów Füchse Berlin (35:33). Najskuteczniejszymi zawodnikami tego klubu byli bracia Costa: Martim (105 goli, nagroda Najlepszego Młodego Zawodnika Sezonu) i Francisco (79), a także Islandczyk Orri Freyr Þorkelsson (75). Ćwierćfinalista Ligi Mistrzów w 1. serii obecnego sezonu pokonał na wyjeździe Dinamo Bukareszt 33:30.

– To zespół bardzo dobrze zbilansowany, w większości złożony z młodych, głodnych sukcesu zawodników. W tym sezonie na pewno będą chcieli pójść krok dalej niż rok temu, gdy otarli się o Final Four, przegrywając minimalnie w dwumeczu z Nantes. Z pewnością teraz ich apetyt wzrośnie. Są dobrze zorganizowani, w obronie grają bardzo agresywne 6-0 z wysuniętymi „dwójkami”, czyli zawodnikami na pozycjach 2 i 5. Kluczową postacią w defensywie jest Salvador, bardzo silny zawodnik, świetny w obronie, ale też groźny w kontrataku. W ataku z kolei ogromną rolę odgrywają bracia Costa, gdyż mają niesamowity ciąg na bramkę, co w w ostatnich latach jest mało spotykane u tak młodych graczy, łatwość podejmowania decyzji i duże umiejętności rzutowe. Będzie ich bardzo ciężko zatrzymać, dlatego musimy być skoncentrowani do samego końca, gdy piłka jest w ich rękach.

– Drużyna jest bardzo dobrze zbilansowana jeśli chodzi o ich indywidualne umiejętności technicznie. Kluczowe będzie nie tylko to, jak będziemy zdobywać bramki, ale także jak będziemy wracać do obrony. Sporting uwielbia grać z kontry, rzucać gole po szybkim wznowieniu w pierwszym, drugim czy trzecim tempie. To ich styl, bardzo widowiskowy i atrakcyjny dla kibiców. Dlatego nasza koncentracja musi być pełna, zarówno w ataku, w obronie, jak i w szybkich powrotach – analizował były reprezentant Polski.

Latem „zielono-biały” klub opuścili m.in. Pedro Portela i João Gomes, ale wzmocnili go młodzi Hiszpanie – mistrzowie Europy U20, Carlos Alvarez i Victor Romero. Stabilność zapewniają przedłużone kontrakty, ponieważ zarówno Martim i Francisco Costa, jak i ich ojciec-trener Ricardo pozostaną w klubie przynajmniej do 2030 roku. Sporting potwierdził też dominację w kraju, broniąc tytułu mistrza Portugalii (23. w historii) oraz Pucharu (19. triumf). Mają swój styl gry, który wskazuje na bardzo szybki pojedynek.

– W pierwszym meczu sezonu bardzo mocno „wcisnęliśmy gaz”, chcieliśmy udowodnić, że jeśli jesteśmy zdrowi i w pełnym składzie, to mamy naprawdę duży potencjał. Przez pełne 60 minut graliśmy z bardzo wysoką intensywnością i oczywiście chcemy to podtrzymać. Każdego przeciwnika traktujemy bardzo poważnie i nie będzie kalkulowania ani odpuszczania. Mamy swój plan, który chcemy zrealizować, choć oczywiście ostatecznie wszystko zweryfikuje parkiet. Zarówno ja jak i Tałant jesteśmy dobrej myśli. Szanujemy Sporting i wiemy, że będzie ciężko. Dla nas to historyczne, pierwsze spotkanie z tym zespołem i chciałbym, abyśmy zapamiętali je jako zwycięskie – przekonywał.

Szkoleniowiec podzielił się także opinią o fenomenie świetnie rozwijającej się portugalskiej piłki ręcznej. – To efekt pracy u podstaw, która zaczęła się kilkanaście, może dwadzieścia lat temu. Do Portugalii przyjechali doświadczeni trenerzy, m.in. ze Szwecji, aby szkolić młodzież. Ten proces trwał długo, ale teraz widać jego owoce. Reprezentacje juniorskie Portugalii regularnie biły się o medale, a młodzi zawodnicy płynnie przechodzili do kadry seniorskiej. Dziś reprezentacja korzysta z tego systemu. Widzieliśmy Porto, które odnosiło sukcesy, niedawno Benfica wygrała rozgrywki Pucharu EHF, a teraz Sporting wyrasta na potęgę. To nie tylko jeden rocznik, ale grupa młodych wysportowanych, dobrze przygotowanych do trudów sezonowych zawodników, którzy przeszli te szczeble juniorskie i potem dobrze zaadoptowali się w seniorach, a teraz mają z tego owoc – docenił 42-latek.

W pierwszej potyczce tegorocznej EHF Champions League z Kolstad (38:27) kielczanom zdarzały się przestoje w ataku. – Pamiętajmy, że trudno jest grać przez pełne 60 minut w Lidze Mistrzów na jednakowo wysokim poziomie. Zdarzają się momenty, kiedy pojawia się przestój, coś nie funkcjonuje tak, jak powinno i wtedy trzeba to po prostu przetrwać. To wcale nie oznacza, że jeśli my nie zdobywamy bramek, to przeciwnik od razu rzuci pięć czy sześć z rzędu. To kwestia trudna do wytrenowania, ale dzięki doświadczeniu zdobytemu w ostatnich sezonach radzimy sobie z tym coraz lepiej. Wiemy, że przestoje są czymś naturalnym, a zawodnicy nie są robotami ani maszynami. Gdy nie idzie w ataku, gdy bramki nie wpadają, trzeba skupić się na innych aspektach gry, przede wszystkim na obronie. W takich chwilach ogromne znaczenie mają też bramkarze. Dlatego w końcowym rozrachunku ośmiominutowy przestój w meczu nie rzucał się w oczy, bo zwycięstwo było wyraźne. A gdyby tego przestoju nie było? – zakończył Lijewski.

Czwartkowy (18 września) wyjazdowy mecz Industrii Kielce ze Sportingiem Lizbona rozpocznie się o godzinie 18.45.

Fot. Patryk Ptak 

------------

Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz twórczość dostępną na CKsport.pl. Kliknij w link poniżej i postaw naszej redakcji symboliczną kawę.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Ostatnie wiadomości

Mateusz Dudek przestał pełnić funkcję asystenta trenera Korony Kielce. Szkoleniowiec został zwolniony z obowiązków w sztabie szkoleniowym „żółto-czerwonych”. Do kieleckiego klubu dołączył w styczniu 2025 roku, zastępując na stanowisku Mariusza Arczewskiego.
Industria Kielce będzie musiała radzić sobie bez Dylana Nahiego w środowym meczu Ligi Mistrzów. Francuski skrzydłowy doznał urazu oka podczas jednego z ostatnich treningów przed wyjazdem do Szwajcarii.
Dawid Szwarga wraca na stanowisko pierwszego trenera Rakowa Częstochowa. 36-letni szkoleniowiec podpisał kontrakt obowiązujący do końca sezonu 2027/2028 z opcją przedłużenia.
W 5. kolejce grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe ze szwajcarskim HC Kriens-Luzern. Po rywalizacji z SC Magdeburg zawodnicy Industrii doskonale wiedzą, jak wysoka jest stawka nadchodzącego pojedynku w Lucernie i liczą na to, że przełożą wyciągnięte wnioski na wygraną.
Paweł Golański wyjaśnił kulisy zatrudnienia Roberta Kolendowicza na stanowisku trenera Korony Kielce. – Robert był numerem jeden na tej liście i to z nim się spotkaliśmy jako pierwszym – zdradził dyrektor sportowy „żółto-czerwonych”.
Robert Kolendowicz został nowym trenerem Korony Kielce. 46-letni szkoleniowiec wraca do klubu po latach, tym razem w roli pierwszego trenera.
Aleks Vlah, rozgrywający Industrii Kielce, znalazł się w kadrze reprezentacji Słowenii. Zespół prowadzony przez byłego zawodnika „żółto-biało-niebieskich” Uroša Zormana w listopadzie rozegra spotkania kwalifikacyjne do przyszłorocznych Mistrzostw Europy.
Po ponad dwóch latach Jacek Zieliński zakończył pracę w Koronie Kielce. 65-letni szkoleniowiec opublikował list pożegnalny, w którym podziękował kibicom, zawodnikom, sztabowi szkoleniowemu, pracownikom klubu oraz jego władzom.
Łączna frekwencja podczas 11. kolejki PKO BP Ekstraklasy wyniosła 137 402 widzów. Daje to wysoką średnią ponad 15,2 tysiąca kibiców na mecz, a aż cztery spotkania tej serii gier przyciągnęły na trybuny publiczność liczącą co najmniej 15 tysięcy osób.
W 11. kolejce PKO BP Ekstraklasy doszło do kilku przetasowań na stanowiskach trenerskich, będących bezpośrednią konsekwencją ostatnich wyników. Z pracą w Częstochowie pożegnał się Tomasz Kaczmarek, a do zwolnienia Jacka Zielińskiego przyczyniła się wysoka porażka Korony na stadionie mistrza Polski.
W 5. kolejce grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe ze szwajcarskim HC Kriens-Luzern. – Nawet jeśli rywale będą zdobywać bramki, powinniśmy odpowiadać skutecznymi akcjami, karać ich szybkimi kontratakami lub trafieniami do pustej bramki – powiedział przed tym kluczowym starciem kapitan kieleckiego zespołu, Artsem Karalek.
W 5. kolejce grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe ze szwajcarskim HC Kriens-Luzern. – Zespół z Lucerny gra bardzo konsekwentnie i bardzo dobrze i traci mało bramek ze swoich strat na pustą bramkę – powiedział przed tym kluczowym starciem drugi trener kieleckiego zespołu, Kamil Siedlarz.
Selekcjoner reprezentacji Polski piłkarzy ręcznych Jota González ogłosił kadrę na listopadowe mecze eliminacji mistrzostw Europy 2028. Wśród 18 powołanych zawodników znalazło się trzech przedstawicieli Industrii Kielce: Piotr Jędraszczyk, Michał Olejniczak i Piotr Jarosiewicz.
Korona Kielce poznała termin rozegrania meczu 15. kolejki PKO BP Ekstraklasy przeciwko Piastowi Gliwice.
Tomasz Kaczmarek przestał pełnić funkcję pierwszego trenera Rakowa Częstochowa. 42-letni szkoleniowiec prowadził „Medalików” w pięciu spotkaniach PKO BP Ekstraklasy, w których odniósł dwa zwycięstwa i poniósł trzy porażki.
SC Magdeburg planuje zmiany na pozycji obrotowego, a jednym z kandydatów do wzmocnienia zespołu ma być Artsem Karalek z Industrii Kielce. Jak informuje niemiecki „BILD”, ewentualny transfer Białorusina mógłby dojść do skutku latem 2028 roku. Wcześniej niemiecki klub miał uzgodnić warunki pozyskania Arona Seesinga z Rhein-Neckar Löwen.
Czas na kolejny przegląd występów zawodników z minionej kolejki ligowej – od pewnych 90 minut Niedbały po wartościowy epizod Antoñína na hiszpańskich boiskach. Zobacz, kto jeszcze pojawił się na murawie, a kto spędził pojedynki wśród rezerwowych.
Przegrana drugiego zespołu i remis trzeciego – tak wyglądał bilans meczowy zespołów rezerw Korony Kielce w miniony weekend.
Jacek Zieliński przestał pełnić funkcję trenera Korony Kielce. Szkoleniowiec prowadził zespół od sierpnia 2024 roku, a jego ostatnim spotkaniem w roli opiekuna „żółto-czerwonych” była niedzielna porażka z Lechem Poznań 1:6. Kielczanie zajmują obecnie 9. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy.
W 11. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na wyjeździe z Lechem Poznań 1:6. Po meczu swoimi spostrzeżeniami podzielił się Mariusz Stępiński, napastnik „żółto-czerwonych”.

W 11. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na wyjeździe z Lechem Poznań 1:6. Po meczu swoją opinią podzielił się Jacek Zieliński, szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.
W 11. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na wyjeździe z Lechem Poznań 1:6. Mistrzowie Polski od pierwszych minut potyczki nie pozostawili podopiecznym Jacka Zielińskiego żadnych złudzeń.
W meczu 6. kolejki Ligi Centralnej Kobiet Korona Handball Kielce zremisowała na wyjeździe z Jutrzenką Płock 26:26. O końcowym rozstrzygnięciu zadecydowała seria rzutów karnych, w której „Koroneczki” zwyciężyły 3:0, dzięki czemu wróciły z Płocka z wygraną. Najskuteczniejszą zawodniczką w kieleckim zespole była Nikola Leśniak, która zdobyła sześć bramek.
W 11. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na wyjeździe z Lechem Poznań. Starcie „Koroniarzy” przeciwko drużynie Nielsa Fredriksena będziecie mogli śledzić w relacji NA ŻYWO.
W 11. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na wyjeździe z Lechem Poznań. Oczywiście transmisja z tej potyczki będzie dostępna w telewizji oraz w internecie.

Copyright © 2026 CKsport.pl Redakcja

Projekt i wykonanie: CK Media Group