Znów karne, znów mistrzostwo jedzie do Płocka. Industria kończy sezon ze srebrem
W drugim meczu finałowym Orlen Superligi Industria Kielce przegrała w Hali Legionów z Orlenem Wisłą Płock po rzutach karnych 24:25. Drugie mistrzostwo Polski z rzędu dla „Nafciarzy” stało się faktem.
W składzie ekipy Tałanta Dujszebajewa nie doszło do żadnej zmiany w porównaniu pierwszym starciem (29:30).
Rezultat spotkania otworzył rzutem po kontrataku Dylan Nahi (1:0). Trzykrotnie kapitalną współpracą z defensywą popisał się Bekir Cordalija, który zanotował fantastyczne interwencje i wejście w mecz. Pierwsze minuty minęły pod znakiem bardzo dużej nerwowości obu drużyn w ataku. W 5. minucie gospodarze prowadzili 2:0 po trafieniu Hassana Kaddaha. Dwie minuty później Michał Daszek skutecznym rzutem karnym otworzył listę strzelców w ekipie Xaviera Sabaté (2:1).
Jednak już w 10. minucie Arkadiusz Moryto wykorzystanym karnym wyprowadził miejscowych na pierwsze czterobramkowe prowadzenie 5:1. Kolejne trafienie reprezentanta Polski sprawiło, że „Nafciarze” poprosili o czas w 12. minucie przy stanie 6:1. 60 sekund odpoczynku poskutkowało dwiema bramkami Zoltana Szity (6:3).
Płocczanie przebudzili się dzięki interwencjom Mirko Alilovicia, który nawet rzucił bramkę. Dzięki temu przyjezdni zbliżyli się na dystans jednego trafienia (7:6). Wówczas niesamowity występ kontynuował Bekir Cordalija, a dwa gole z rzędu zdobył Dani Dujszebajew (9:6).
Bekir Cordalija � robi dziś różnicę! #KIEWIS@polsatsport @kielcehandball pic.twitter.com/Uh8GdISerZ
— ORLEN Superliga (@orlen_superliga) June 4, 2025
Na cztery minuty przed końcem pierwszej części Cezary Surgiel powrócił miejscowych na czterobramkową przewagę (10:6). Na 19 sekund przed końcem Mirsad Terzić został wyrzucony z boiska po czerwonej kartce za uderzenie jednego z kielczan w tył głowy i na przerwę ekipy schodziły przy rezultacie 10:7.
„Niebiesko-biało-niebiescy” weszli jednak dobrze w drugą część, zbliżając się nawet na jedno trafienie (10:9). 20-krotni mistrzowie Polski powrócili na znaczną przewagę w 37. minucie dzięki trafieniu Tomasza Gębali (13:10). Już trzy minuty później na tablicy wyników w Hali Legionów widniał rezultat 14:12. Gra toczyła się wówczas w myśl zasady bramka za bramkę.
Na kwadrans przed końcem potyczki miejscowi wciąż prowadzili (16:14). W poczynania Industrii wkradła się duża nerwowość. W efekcie czego w 50. minucie dzięki trafieniu Michała Daszka Wisła doprowadziła do wyrównania 18:18.
Gracze Tałanta Dujszebajewa zwalczyli chwilową strzelecką niemoc w 53. minucie po rzucie Dylana Nahiego z lewego skrzydła (19:18). Po kilkudziesięciu sekundach kolejne trafienie z kontrataku dorzucił natomiast Michał Daszek (19:19).
Artsem Karalek dał kielczanom chwilę oddechu, trafiając na 20:19. Po chwili kolejny rzut karny, tym razem, Mihy Zarabeca obronił Miłosz Wałach. Nakręceni miejscowi rzucili bramkę na 21:19 (Michał Olejniczak). Ekipa Xaviera Sabaté nie odpuszczała, dwoma indywidualnymi akcjami Zarabeca ponownie doprowadziła do równowagi 21:21. Na dwie minuty kary za uderzenie w twarz Tomasza Gębali został wyrzucony Kiryl Samoila. Gospodarze w banalny sposób stracili jednak piłkę w ataku.
Na 29 sekund przed końcem Abel Serdio wyprowadził „Nafciarzy” na pierwsze w spotkaniu prowadzenie 21:22. Sześć sekund przed końcem kielczanie zagrali podsłonę pod Alexa Dujszebajewa, który zagrał do Dylana Nahiego, a Francuz trafił do siatki rywali na 22:22. O zwycięstwie rozstrzygnęły rzuty karne. Ekipa Tałanta Dujszebajewa nie wykorzystała trzech rzutów karnych i przegrała całą serię 2:3.
Tym samym płocczanie wygrali Mistrzostwo Polski drugi raz z rzędu i dziewiąty raz w historii. Tym samym kolejne spotkanie oba zespoły zagrają już w nowym sezonie 30 sierpnia. Będzie to starcie o Superpuchar kraju w łódzkiej Atlas Arenie otwierające handballową kampanię 2025/2026.
Industria Kielce – Orlen Wisła Płock
22:22 (10:7)
Rzuty karne:
Krajewski – 0:1
Sićko – 0:1 (Alilović obronił)
Daszek – 0:2
Karacić – 1:2
Zarabec – 1:3
Moryto – 2:3
Piroch – 2:3 (Cordalija obronił)
Surgiel – 2:3 (rzut nad bramką)
Fazekas – 2:3 (Cordalija obronił)
Rogulski – 2:3 (Alilović obronił)
Industria Kielce: Wałach, Cordalija – Olejniczak 5, Kounkoud, Sićko, A. Dujszebajew 1, Karacić 1, Moryto 2, D. Dujszebajew 2, Surgiel 2, Kaddah 2, Gębala 1, Karalek 1, Rogulski, Monar 1, Nahi 4.
Orlen Wisła Płock: Alilović 1, Hallgrímsson – Daszek 4, Piroch, Sroczyk, Serdio 4, Susnja, Samoila, Zarabec 5, Fazekas 1, Krajewski 1, Terzić, Dawydzik 1, Mihić, Szita 3, Zhitnikov 2.
MVP: Bekir Cordalija (Industria Kielce)
Sędziowie: Michał Fabryczny, Jakub Rawicki
Czerwone kartki: Mirsad Terzić (Orlen Wisła Płock)
Fot. Patryk Ptak





