Lijewski po Azotach: był to dla nas spokojny wieczór
W 17. kolejce Industria Kielce wygrała wyjazdowy mecz z Azotami Puławy 43:22. Zadowolenia z postawy swojej drużyny nie krył drugi trener gości.
Krzysztof Lijewski (asystent pierwszego szkoleniowca Industrii Kielce): – Byliśmy jak typowy silnik disela - bardzo wolno się rozkręcaliśmy. Wchodząc w ten mecz w szczególności w obronie, byliśmy za bardzo pasywni i pozawalaliśmy gospodarzom na stwarzanie groźnych sytuacji rzutowych. Z czego skrzętnie korzystali do 20 minuty, ale później wrzuciliśmy kolejny bieg. Było widać większe tempo w naszej grze, lepszą postawę w obronie, co przełożyło się na kontrataki i rzucenie kilku bramek z rzędu. To podcięło skrzydła miejscowym, a z kolei nam je dodało.
W drugiej połowie mogliśmy rotować składem i jednocześnie grać bardzo szybką piłkę. Bekir robił w bramce swoją robotę (zanotował 11 interwencji przy 20 rzutach puławian zachowując 55-procentową skuteczność - przyp. red.). Cały czas kontrolowaliśmy wynik spotkania i można powiedzieć, że był to dla nas spokojny wieczór.
Fot. Patryk Ptak





