Wałach po Kaliszu: Potrzebowałem takiego meczu
W 9. kolejce Orlen Superligi Industria Kielce wygrała w Hali Legionów z Energą MKS-em Kalisz 39:28. – Od 30 minuty stanęliśmy w obronie tak, że kaliszanie mieli problem przebić się przez naszą defensywę – powiedział po spotkaniu Miłosz Wałach, bramkarz „żółto-biało-niebieskich”.
„Iskra” zakończyła trudny tydzień, w którym przegrała z Orlenem Wisłą Płock oraz pokonała norweski Kolstad. – Potrzebowaliśmy wejść w rytm, bo za nami mega, mega ciężki tydzień. Skupiłem się tak mocno na minionych trzech spotkaniach. Popatrzyłem tylko w kalendarz z myślą, że za nami bardzo długa podróż z Norwegii a dziś był Kalisz. Tak naprawdę przyjechaliśmy od razu na mecz. W związku z tym potrzebowaliśmy paru minut, aby złapać odpowiedni rytm – zaznaczył.
Za golkiperem trudny okres, w którym najpierw leczył kontuzję, a później musiał pogodzić się z rolą rezerwowego. Sobotnia konfrontacja była dla niego szansą pokazania się w dłuższym wymiarze czasowym. – Potrzebowałem takiego meczu, to fakt. Muszę iść krok po korku do przodu, bo za mną nie najlepszy okres, ale fajnie, że wyszedł mi pojedynek z Kolstad. Teraz fajnie, że zacząłem i coś poodbijałem. Idę do góry – analizował.
Wychowanek wicemistrzów Polski odbił 5 na 13 rzutów rywali zachowując 38-procentową skuteczność. 23-latek od pewnego czasu nie zanotował tak udanego występu. – Dobrze się czuję i myślę, że daje z siebie jeszcze więcej na treningach. Czuje głód i taką potrzebę dobrej gry i pomocy drużynie. Nie jesteśmy w najszerszym składzie, ale to już każdy powtarza, że w takiej sytuacji wszyscy muszą dać z siebie o dwa procent więcej. W takich meczach musimy łapać rytm, aby w Lidze Mistrzów też grać dobrze – podkreślił.
Były zawodnik Wybrzeża Gdańsk pokusił się o pochwalenie postawy skrzydłowych „żółto-biało-niebieskich”, którzy w całym pojedynku rzucili 23 bramki. – Fajnie pobiegaliśmy zwłaszcza z kontry. Od 30 minuty stanęliśmy w obronie tak, że kaliszanie mieli problem przebić się przez naszą defensywę. Fajnie biegaliśmy do kontry, oba skrzydła rzuciły dużo bramek, z czego się bardzo cieszę – podsumował Miłosz Wałach.
W najbliższą środę (23 października) do stolicy regionu świętokrzyskiego przyjedzie duński Aalborg. Początek starcia w ramach rozgrywek Ligi Mistrzów o godzinie 20.45.
Fot. Patryk Ptak





