Fornalik: O dziwo to my mogliśmy otworzyć wynik
Korona Kielce dość pewnie ograła na swoim terenie Zagłębie Lubin 2:0. Żółto-czerwoni oba trafienia odnotowali jeszcze w pierwszej połowie, a w drugiej skupili się na utrzymaniu wyniku. Co po meczu powiedział szkoleniowiec Waldemar Fornalik, a więc menadżer ekipy przyjezdnej?
Waldemar Fornalik (Trener Zagłębia Lubin): – Wiedzieliśmy, że Korona w ostatnim czasie jest groźna, szczególnie u siebie, jednak paradoksalnie to my mogliśmy otworzyć wynik tego spotkania. Mieliśmy dobrą sytuację, której nie zdołaliśmy wykorzystać. Następnie straciliśmy gola po rożnym, co nam się ostatnio nie zdarza. Nie tracimy takich bramek. Dążyliśmy do wyrównania, ale Korona nie pozwalała nam na to. Chociaż były okazje, to jednak finalnie nie możemy być zadowoleni. Z grą też bywało różnie, mieliśmy ciekawe akcje. Wierzę, że ta drużyna będzie punktować.
Mecz zakończył się dla nas groźnymi urazami. Szmyt ma złamany obojczyk. Przy pierwszej akcji przy linii Trojak faulował, sędzia nie zwrócił uwagi, więc poczuł się bezkarny i jego druga ostra interwencja zakończyła się urazem. W drugim przypadku Kurminowski ma uraz mięśniowy. Nie mówię, że Trojak zrobił to celowo, ale zaczepił naszego zawodnika, co skończyło się kontuzją.
Fot. Grzegorz Ksel




