Malarczyk po ostatnim sparingu: Wynik nie do końca odzwierciedla boiskowe wydarzenia
W ostatnim przedsezonowym sparingu Korona Kielce przegrała z Piastem Gliwice 0:3. – Mam nadzieje, że będziemy jeszcze lepiej wyglądać w pierwszym ligowym meczu – powiedział po spotkaniu Piotr Malarczyk, obrońca „żółto-czerwonych”.
Korona starciem na Górnym Śląsku zakończyła okres przygotowawczy. Przed kielczanami teraz tydzień do inauguracyjnego starcia PKO BP Ekstraklasy. – Myślę, że wykonaliśmy kawał ciężkiej roboty i naprawdę te treningi dobrze wyglądały. Niestety nie obyło się bez kontuzji, co bardzo boli. Nie dość, że mamy duże zmiany w kadrze, to żaden uraz nie jest mile widziany. Mam nadzieję, że chłopaki szybko powrócą do zdrowia – wskazał.
Zdaniem doświadczonego defensora rezultat mógł być inny, jednak arbiter starcia nie uznał bramki Koroniarzy. – Wynik nie do końca odzwierciedla boiskowe wydarzenia. Mieliśmy swoje sytuacje, strzeliliśmy bramkę, która moim zdaniem powinna zostać uznana, ponieważ nie było spalonego. Jest nad czym pracować. Mamy tydzień do startu ligi, przyłożymy się i mam nadzieję, że jak najlepiej przygotujemy się do pierwszego meczu – podkreślił.
Jaką Koronę zobaczą kibice w nowych rozgrywkach? – Mam nadzieję, że walczącą i dobrze zorganizowaną, agresywną, z której będą dumni. Tego sobie jak i im życzę. Będziemy z pewnością pracować nad tym, aby tak było – zaakcentował.
Przed Koroną tydzień do startu ligowych zmagań, popularny „Malar” liczy na dobry początek sezonu. – Piast to bardzo wymagający przeciwnik. W naszej grze były zarówno momenty fajnej gry jak i mankamenty. Trenerzy przeprowadzą analizę, będziemy nad tym pracować. W tym tygodniu skupimy się na tym jak i na przygotowaniu do meczu z Pogonią Szczecin. Mam nadzieje, że będziemy jeszcze lepiej wyglądać w pierwszym ligowym meczu – podsumował Piotr Malarczyk.
Pierwsze stracie sezonu 2024/2025 Korona zagra na wyjeździe w Szczecinie. Początek spotkania w najbliższą sobotę (20 lipca) o godzinie 17.30.
Fot. Mateusz Kaleta





