Emocje do końca. Łomża Vive po zaciętym meczu wygrywa z Górnikiem

06-03-2021 18:31,
Mateusz Kaleta

Sporo sił musieli zostawić na boisku w meczu 15. kolejki PGNiG Superligi zawodnicy Łomży Vive Kielce. Po zaciętym meczu mistrzowie Polski pokonali czwartego w tabeli Górnika Zabrze 34:30. O wygranej zadecydowała sama końcówka.

W składzie kielczan zabrakło Arkadiusza Moryty i Tomasza Gębali, którzy doznali kontuzji. Skrzydłowy ma problem z kolanem i zwichnięty bark, rozgrywający - narzeka na uraz stopy.

Mimo osłabień kielczanie poradzili sobie z czwartą drużyną PGNiG Superligi. Górnik postawił w Hali Legionów twarde warunki i chciał zrehabilitować się za porażkę w słabym stylu tydzień temu z Orlen Wisłą Płock (18:27). W sobotę grał bardzo ambitnie.

Na początku meczu prowadzenie na zmianę przechodziło do obu drużyn. Dwie bramki z rzędu braci Dujshebaev sprawiły, że kielczanie w 13. minucie pierwszy raz wysunęli się na dwubramkową przewagę. Górnicy jednak nie dali im się rozpędzić. Na przerwę Łomża Vive Kielce schodziła prowadząc 17:15.

Także druga częśc była wyrównana. Zabrzanie walczyli w niej o odrobienie strat, ale to kielczanie byli na lepszej pozycji. Po trafieniu Arcioma Karalioka szybko po przerwie wyszli na czterobramkowe prowadzenie. Pomógł im też w bramce Mateusz Kornecki, który obronił dwanaście piłek (35% skuteczności).

Górnik walczył jednak do końca. W 52. minucie doprowadził do remisu 29:29. W kolejnej akcji Holender Iso Sluijters przegrał pojedynek z Korneckim i to Łomża Vive Kielce wykorzystała ostatnie minuty spotkania. Kielczanie zdobyli przewagę i wygrali cały mecz 34:30.

Swoje minuty na boisku dostał też 17-letni Nigeryjczyk - Faruk Yusuf. Tym razem nie wpisał się jednak na listę strzelców. 

Najskuteczniejszy na parkiecie Alex Dujshebaev zdobył siedem bramek i miał sto procent skuteczności. Sześć razy trafił Uladzislau Kulesz. W zespole gości pięć trafień na dziesięć rzutów (50%) zanotował Iso Sluijters.

Teraz PGNiG Superligę czeka przerwa na mecze reprzentacji. Po niej Łomża Vive Kielce zagra na wyjeździe z Grupą Azoty Tarnów (21 marca, godz. 13:00).

Łomża Vive Kielce - Górnik Zabrze 34:30 (17:15)

Łomża Vive: Kornecki, Wolff, Wałach – Vujović 1, Olejniczak 3, Sićko 2, A. Dujshebaev 7, Tournat 2, Faruk, Kulesz 6, Surgiel, D. Dujshebaev 3, Karaliok 5, Gudjonsson 5

Górnik: Galia, Skrzyniarz – Bondzior 1, Bis 2, Tomczak 2, Łyżwa 4, Sluijters 5, Czuwara 3, Pawelec, Bushkou 4, Gliński, Gogola 1, Kondratiuk 2, Dudkowski 3, Adamuszek 1

fot: Anna Benicewicz-Miazga

Wasze komentarze

Dziak2021-03-06 19:05:47
Rozumiem zmęczenie po czwartkowym meczu, ale gra katastrofalna. Po raz kolejny kilka zmarnowanych setek, w tym dwa karne. Bramkarze znowu kiepsko.
Mając 5 bramek przewagi po raz kolejny gramy jak juniorzy. A pan trener zamiast wziąć czas to przyjmuje taktykę "Alex zrób coś". Całe szczęście, że jest ten Alex...
spioch2021-03-06 19:12:42
Wchodzimy w najwazniejsza czesc sezonu i dopiero po niej moze rozliczajmy trenera i zawodnikow, a teraz wazne ze "na luzie +4" :)
Dziak2021-03-06 19:33:32
@spioch ja nie rozliczam trenera, piszę tylko, że gramy kiepsko. Może się obudzimy w najważniejszej części sezonu. Mam nadzieję.
kibic2021-03-07 13:39:12
Najwyższy czas na zmiany w drużynie.
Aus2021-03-07 23:27:38
Śpioch... Śpisz razem z trenerem

LM poszła się ebać... Krajowa jakoś pójdzie. A to wszystko przez treneyro... Nic nie gramy od paru lat.

Dodaj komentarz

Copyright © 2021 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group