Opaska kapitana? To coś szczególnego. Chcieliśmy się przełamać...

25-09-2019 06:00,
Redakcja

Piotr Pierzchała wyprowadził drużynę Korony Kielce z opaską kapitana na mecz 1/32 finału Pucharu Polski i był jednym z lepszych tego dnia zawodników na boisku. Wychowanek żółto-czerwonych nie uchronił jednak swojego zespołu przed porażką. Korona przegrała już siódme spotkanie w tym sezonie i odpadła z rozgrywek, których finał zostanie rozegrany na PGE Narodowym w Warszawie.

- W pierwszej połowie mieliśmy dwie dogodne sytuacje Mateja i "Greko". Zagłębie grało głównie bocznymi sektorami, ale radziliśmy sobie z tym, te sytuacje nie kończyły się jakimś wielkim zagrożeniem. W drugiej części przycisnęliśmy rywali przez pierwsze dziesięć minut, było kilka stałych fragmentów. Potem jednak straciliśmy gola... - analizuje przebieg spotkania defensor.

REKLAMA

To, co jednak najważniejsze wydarzyło się w samej końcówce. Piłkę meczową zmarnował Matej Pucko, który w przekroju całego spotkania był bardzo nieskuteczny. - Taką sytuację musimy skończyć. Byłaby dogrywka... - nie ma wątpliwości wychowanek Korony.

Na bohatera wyrósł przede wszystkim bramkarz rywali, Dominik Hładun, który kilka razy wyszedł z opresji obronną ręką. - Oddaliśmy kilka groźnych strzałów, które powinny zakończyć się bramką. Musimy jeszcze mocniej potrenować wykańczanie sytuacji - zwraca uwagę Pierzchała.

Dla Korony była to już siódma porażka w tym sezonie. Kielczanie na zwycięstwo czekają już od ponad dwóch miesięcy. - Chcieliśmy przełamać się w pucharze, a odpadamy w takich okolicznościach i to tak wcześnie... Szkoda, że nie wykorzystaliśmy swoich sytuacji - żałuje piłkarz.

I podkreśla: - To było bardzo fajne przeżycie wyprowadzić dziś drużynę z opaską kapitana. Jestem wychowankiem tego klubu i było to dla mnie coś szczególnego.

fot: Mateusz Kaleta

Wasze komentarze

19732019-09-25 07:08:57
Tak jak już pisałem kiedyś Korona potrzebuje 20 sytuacji w tym 5 setek żeby strzelić jednego gola, inne zespoły wykorzystują jedna na dosłownie kilka okazji i dlatego to my przegrywamy w każdym meczu. Bez kogoś kto zapewni w miarę regularne wykorzystanie sytuacji utrzymanie się będzie praktycznie niemożliwe.
Bolek2019-09-25 08:21:57
A ostatni zgasi światło
koronka2019-09-25 08:52:27
PIOTREK, może należałoby napisać PANIE PIOTRZE obserwuję twoją grę od drużyn juniorskich i szczerze ci kibicuję.Już wtedy się wyróżniałeś. WRESZCIE ktoś docenia twoje zaangażowanie.. TAK TRZYMAJ. Są jednak w drużynie młodzi, którzy jeszcze nie dostali szansy na debiut i pokazanie się na boisku... czy to się zmieni... zobaczymy
.....2019-09-25 09:48:05
Układ niemiecki czy jakis inny z Zającem na czele kręci jakiś interes na Koronie tylko raczej nie sportowy.. Nie ma radości z gry itp. juz nie chodzi o wyniki..Czy to jeszcze Korona?..
Ps. Pucko taką sete nie wykorzystał wczoraj w 95min. ...
Halynka2019-09-25 09:58:08
Upadek i rozpad Korony ciąg dalszy
Franek Kolasa2019-09-25 09:58:52
Szkoda mi tej garstki kibiców co przyszła wczoraj na stadion
Jurek2019-09-25 09:59:29
Żenada w piątek kolejna porażka
Lila2019-09-25 09:59:50
PUCKO coś ty narobił
As2019-09-25 10:34:09
Piotrek widać, że opaska kapitana to dla Ciebie nowość.Szukanie kozła ofiarnego (Pucko) po przegranym meczu, będąc w nim kapitanem to niespotykane zjawisko. Zapomniałeś jeszcze dodać, że gdyby nie Kukić, to z pewnością wygralibyście ten mecz. Błędy zdarzają się każdemu, ale ty najwyraźniej zapomnialeś o swoich, gdy byleś próbowany w pierwszej "11\'. Powinieneś wiedzieć, że piłka nożna to gra zespołowa i za każdy mecz bierzecie wszyscy odpowiedzialność. krytykowanie kolegów z zespołu na starcie piłkarskiej kariery nie wróży najlepiej. Jak w szatni ma być chemia i dobra atmosfera, po takich wypowiedziach kapitana. Niestety ale, to wy piłkarze tworzycie tą złą atmosferę w drużynie i dzielicie piłkarzy na naszych i obcych. "Swoi" zawsze mają większy margines tolerancji ze strony kibiców i chyba dlatego czujecie się lepsi. Ale boisko weryfikuje formę i umiejętności. Nie życzę Ci tego, ale jak Tobie przytrafi się jakiś babol, to jestem ciekaw, czy miło będzie Ci patrzeć na krytykę ze strony Twoich kolegów na forum publicznym.
Go2019-09-25 11:02:35
Coś te ziemniaki się długo gotują ale polska myśl szkoleniowa d radę
Kibic19822019-09-25 11:48:04
Popieram przedmówce „Asa”. Raczej wszystko odbywa sie w głowach i szatni. Totalny brak atmosfery. Powoli tracę chec na piłkę i kibicowanie. Tez jestem tego samego zdania ze jak nie wynik to chociaz postawa na boisku daje sile zeby wracać po meczu do domu. Nie ma ani jednego ani drugiego. I to nie kwestia tego ze jestem kiepskim kibicem lecz tego ze kazdy z zycia bierze to co najlepsze. Tu nie ma nic dobrego od dłuższego czasu i oby sie odmieniło bo nie tylko ja ale i wielu innych kibiców przestanie jeść nie solone ziemniaki ktore musza sie gotować wiecej jak dziesięć minut. Człowiek z zycia chce czerpać przyjemnosc a u nas w KORONCE jakos nie rozpieszcza.
sumek2019-09-25 14:41:44
bylem na meczu i nie zaluje bedzie dobze trenerpomalu to ogarni cirerpliwosci
Mamałyga2019-09-25 16:36:20
Te kartofle już się dawno wygotowały i spaliły.
drąg2019-09-25 19:57:06
Najwyższa pora na ekstraklasę dla Pierzchały.
Gracz2019-09-25 23:30:16
Wspaniały przykład niemieckiej solidności
Doradca2019-09-26 00:35:13
9 Polaków powinno grać co mecz, bez szrotu obcego

Dodaj komentarz

Projekt i wykonanie: CK Media Group