Coś do przodu już drgnęło. W sobotę dowiemy się na ile

12-09-2019 17:24,
Mateusz Kaleta

W sobotę trener Sławomir Grzesik w roli tymczasowego szkoleniowca po raz czwarty w historii poprowadzi Koronę Kielce w meczu Ekstraklasy. W pierwszym spotkaniu po zwolnieniu Gino Lettieriego kielczanie zmierzą się z Wisłą Kraków. - Nie boję się pracy, nie boję się prowadzenia zespołu. Dodatkowe emocje na pewno są, ale cel jest wszystkim znany: musimy ugrać jakieś punkty. Podwaliny tego, że Korona będzie grała lepiej już zrobiliśmy - mówi tymczasowy opiekun zespołu.

- Wierzę, że drużyna podejdzie do tego meczu z pełnym zaangażowaniem. Jestem dobrej myśli. Ten zespół ma potencjał, ale musi wyjść z dołka, w jakim się znalazł. W sobotę pokażemy dobrą i skuteczną piłkę - przekonuje Sławomir Grzesik.

REKLAMA

W sobotnim spotkaniu na pewno będzie sporo zmian w składzie zespołu - tych związanych z taktyką, ale też personaliami. - Powiem szczerze, że jeszcze nie wiem, kto zagra. Zawsze patrzę na formę, jaka towarzyszy piłkarzom w ostatnich dniach przed meczem - odpiera szkoleniowiec.

I jednocześnie nie chce zdradzać szczegółów. - Jest oczywiście opcja gry na dwóch napastników, ale nie przez cały mecz. Nic więcej nie chcę zdradzać. Może czymś zaskoczymy Wisłę - podkreśla.

Tymczasowy szkoleniowiec Korony zwraca przede wszystkim uwagę na jedną rzecz: - Po trenerze Lettierim zastałem drużynę dobrą jeśli chodzi o taktykę i technikę, ale piłkarze byli w mniej pewni, jeśli chodzi o swoje umiejętności. Nad tym pracowaliśmy w ostatnich dniach.

- Pod względem mentalnym wygląda to dużo lepiej, niż pierwszego dnia, kiedy wszedłem do szatni. Na pewno nie mamy za wiele czasu, ale już coś drgnęło do przodu. W sobotę dowiemy się na ile. Ciężko jest o tym mówić, póki nie wyjdzie się na zielone boisko i tego się tam nie sprawdzi - podkreśla.

Kielczanie pracowali przez ostatnie dni przede wszystkim nad wykończeniem i stwarzaniem sytuacji, ale także nad organizacją gry. - W piłce nie jest możliwe, aby drużyna po dwóch tygodniach zaczęła funkcjonować idealnie. Pierwszy krok i podwaliny tego, że Korona będzie grała lepiej już zrobiliśmy - przekonuje opiekun żółto-czerwonych.

A co Sławomir Grzesik sądzi o zespole Wisły, z którym przyjdzie mu się zmierzyć w sobotę? - Zespół rywali oparty jest przede wszystkim na doświadczonych zawodnikach stamtąd. Przeżywali kryzys organizacyjny i finansowy, a takie coś zawsze ludzi buduje. Doceniamy klasę Wisły i podchodzimy do tego meczu z pokorą, ale nie z bojaźnią. W tej lidze każdy przeciwnik jest do pokonania - kwituje. 

Sobotni mecz Korony Kielce z Wisłą Kraków rozpocznie się o godz. 20:00 na Suzuki Arenie. 

fot: Mateusz Kaleta

PARTNEREM RELACJI JEST DAP KIELCE

Wasze komentarze

kielec2019-09-12 18:30:41
Tylko zwycięstwo! Na nich!
Rozumiem że to kurtułazja2019-09-12 18:54:17
Taktyka po Lettierim? Przecież tam nie było żadnej taktyki, jakieś eksperymenty zmieniane trzy razy w ciągu jednych 90 minut. To właśnie poukładanie taktyczne jest receptą na ogarnięcie sytuacji. A jeszcze jest kwestia przygotowania kondycyjnego, a to już nie jest tak prosto nadrobić.
Pakulok2019-09-12 20:57:03
Brawo wisla dajcie koronie z 5 ,
kibic2019-09-12 21:24:54
Chłopie, nawet nie zdajesz sobie sprawy, że jesteś wystawiony na odstrzał. I jeszcze to bredzenie, ze Lettieri zostawił dobrą taktykę i technikę piłkarzy, ale są mniej pewni. Już widzę poprawę w meczu z Wisłą. Kolejne baty, bo inaczej być nie może. Grzesik, będziesz musiał opuścić klub.
Głębie znowu polegną2019-09-12 21:45:37
Na bank porażka z rzeką co najmniej 0:3
Ck2019-09-13 07:31:28
Pakulok ojciec to cię pewnie na próbę zrobił

Projekt i wykonanie: CK Media Group