Uraz Kovacevicia nie jest groźny! Być może będzie gotowy już na Lechię

27-10-2017 18:22,
Mateusz Kaleta

19. minuta pucharowego meczu Zagłębia Lubin z Koroną Kielce. W starciu z rywalem pechowo na murawę upada Adnan Kovacevic. Bośniak długo nie podnosi się z boiska, a plac gry opuszcza dopiero przy pomocy masażystów. Po chwili okazuje się, że defensor nie może kontynuować gry i potrzebna jest zmiana. Te wydarzenia zmroziły w czwartkowy wieczór krew w żyłach niejednego kibica żółto-czerwonych.

Na gorąco po meczu sytuację obrońcy skomentował trener kielczan, Gino Lettieri: - Adnan Kovacević dostał kolanem w mięsień. Mamy nadzieję, że nie mocno i nie będzie długo pauzować. Na szczęście to jedyny piłkarz, który może nam wypaść z kadry.

REKLAMA

Już dziś wiemy jednak, że kontuzja Kovacevicia nie jest poważna. - Nie jest źle. Mam nadzieję ze będę gotowy na Lechię - uspokaja nas bośniacki defensor.

To bardzo dobra informacja, a cieszy tym bardziej, że obecna sytuacja kadrowa Korony nie napawa optymizmem. Na szczęście nikt poza Bośniakiem po czwartkowym meczu nie narzeka na urazy. Do zdrowia wraca Jacek Kiełb, a oprócz kontuzjowanych wcześniej Kena Kallaste, Michała Gardawskiego, Nabila Aankoura i Fabiana Burdenskiego wszyscy zawodnicy powinni być do dyspozycji szkoleniowca przed najbliższym ligowym starciem z Lechią Gdańsk.

Kovacevic zagrał w meczu z Zagłębiem na nietypowej dla siebie pozycji. Wobec zawieszeń Mateusza Możdżenia i Jakuba Żubrowskiego, Bośniak został awizowany do gry w środku pola. Sygnały o takim rozwiązaniu docierały do nas już od zeszłego tygodnia. Nie bez przyczyny zdecydowaliśmy się zapytać zawodnika, podczas naszej niedzielnej rozmowy, o jego umiejętności gry na tej pozycji. Jak wówczas gwarantował: - Trener wie, że w przeszłości dużo grałem na tej pozycji. To też jest jakieś rozwiązanie tutaj, w Koronie (czytaj więcej).

Być może Kovacevic w przyszłości również będzie alternatywą w środku pola. Czas pokaże. Już teraz jednak pojawiają się głosy, że klub będzie chciał zimą pozyskać nowego zawodnika na tę pozycję.

fot. Tomasz Folta / PressFocus

Wasze komentarze

ART2017-10-27 19:06:43
Gostom - Ryman, Kova, Dejmek, Mis - Cebula, Zuber, Mozdzen, Cvijanovic, Kielb - Kaczarawa. Na tem moment silniejszym skladem chyba wyjsc nie mozemy i obysmy tak rozpoczeli z Lechia.
Adi do Art2017-10-27 22:17:26
Gostomski-Dejmek, Kovacevic, Diaw-Mozdzen, Zubrowski- Rymaniak, Cvijanovic, Jukic-Soriano, Kielb.
Zapomniałeś o Diaw. A patrz się na zawodnikow z poza unii.
Menago2017-10-27 22:25:04
Miś jest nieodpowiedzialny jak na obrońcę, ma dużo strat i niedokładności, ale kto ?
ART2017-10-27 22:38:04
Pamiętałem, dlatego Diawa nie ma. Dla mnie to jest gość, który jest podłączony do prądu i tylko się czeka, aż będzie spięcie.
misiek2017-10-27 22:55:24
to jest gość, który ma mega parcie na boku do gry ofensywnej i to jest plus. Minus to jego straty, ale tu nie chodzi o jego umiejętności tylko głowe, bo jeszcze nie wie, kiedy może zaatakować i pokiwać, a kiedy nie powinien. Ale wyrobi sie, wierzę.
ART2017-10-27 23:31:44
Diaw to jest gość, który jest po prostu słabszy niż Dejmek i Kovacevic. Elektryczny, nerwowy, każda jego interwencja to jest nerwówka dla każdego kibica. Raz mu się uda, raz nie.

Dodaj komentarz

Projekt i wykonanie: CK Media Group