Korona dalej bez przełamania u siebie. Domowe fatum trwa

03-10-2015 19:46,
Redakcja

To miał być pojedynek na przełamanie. Po czterech meczach bez zwycięstwa u siebie, kielczanie mieli jeden cel: zwycięstwo. I wszystko za tym przemawiało. Rywal (z którym zawsze nam się grało dobrze), a także gra (w sobotę całkiem niezła). Zabrakło jednak tego co najważniejsze – choćby jednej bramki. I wygranej.

Nie ma lepszego rywala na przełamanie i zwycięstwo u siebie niż Podbeskidzie. Tak pewnie myśleli przed meczem piłkarze Korony. Powód: na osiem ligowych meczów rozegranych w Kielcach między tymi zespołami „żółto-czerwoni” wygrali… siedem. I tylko jedno zremisowali. A że Korona w tym sezonie czuje się dobrze wszędzie, tylko nie na swoim stadionie, to i hasło „przełamanie” odmieniano wszem i wobec.

Pomóc w realizacji planu nie mógł Vladislavs Gabovs, który musiał pauzować za czwartą żółtą kartkę w sezonie. Na prawej obronie zastąpił go jego rodak – Aleksandrs Fertovs. Do środka pola trafił Rafał Grzelak.

Zaczęło się nieco nerwowo. Już w 6. minucie doszło do nieporozumienia między Kamilem Sylwestrzakiem a Zbigniewem Małkowskim. Ten pierwszy się zawahał, zostawił zagraną po dośrodkowaniu piłkę bramkarzowi, który się tego nie spodziewał, ale – całe szczęście – przytomnie zareagował.  

W 12. minucie Korona mogła już prowadzić. Kapitalna akcja w trójkącie Marcin Cebula – Łukasz Sierpina – Airam Cabral zakończyła się płaskim i mocnym strzałem tego ostatniego. Niestety – wprost w golkipera „Górali”. Dwie minuty później tylko ofiarny wślizg Adama Pazio uchronił Podbeskidzie od straty gola. Do strzału z najbliższej odległości przymierzał się Cebula, ale defensor wybił mu piłkę spod nóg.

Ale to Korona zdominowała pierwszą połowę. Bardzo dobrze grał Łukasz Sierpina – raz po raz atakujący i dryblujący lewą stroną boiska. W 26. minucie zebrał oklaski od całego stadionu po efektownym rajdzie i – już niestety niedokładnym – dograniu w pole karne. Grą kierował Cebula. Aktywny był Cabral.

W 34. minucie świetnymi zwodami popisał się Vlastimir Jovanović. Po minięciu dwóch zawodników oddał nawet strzał, który jednak świetnie obronił Emilijus Zubas. Podbeskidzie próbowało kontr, ale po chwili traciło piłkę. Grało niedokładnie, słabo. Najgroźniejszą  akcję stworzyło po strzale Mateusza Szczepaniaka.

Tyle, że piłkarz gości znajdował się wtedy na pozycji spalonej. Mimo to, Zbigniew Małkowski obronił jego strzał z bliska.

W drugiej połowie to dalej Korona prowadziła grę. Problem był tylko jeden – czas upływał, a efektu z tego nie było. Głową (obok bramki) uderzał piłkę – raczej niewidoczny w tym meczu – Bartłomiej Pawłowski. Szczęście próbował Sierpina, ale strzelał – z kilkunastu metrów – prosto w bramkarza. Napisać, że Podbeskidzie próbowało atakować byłoby na wyrost. Goście z rzadka przedzierali się pod pole karne kielczan.

Im bliżej końca tym „żółto-czerwoni” grali pod większą presją.  A i Podbeskidzie coraz śmielej jednak kontrowało.

Pomóc gospodarzom mieli wprowadzeni na boisko – Pylypchuk (w 64. minucie) i Przybyła (w 73.). Wejście tego ostatniego oznaczało przejście na grę dwójką napastników. W 79. minucie podopieczni Marcina Brosza mieli jednak mnóstwo szczęścia. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego bliski gola – po strzale z kilku metrów – był Krystian Nowak.

Odpowiedź Korony była błyskawiczna, pechowa i... dziwna zarazem. Bo sam jeden Przybyła wie, czemu – z kilku metrów, i bez krycia – nie skierował głową piłki do pustej bramki.

Zamiast strzału wyszło mu zgranie „futbolówki” przed bramkę.

W 87. minucie kapitalną paradą popisał się Zubas. W ekwilibrystyczny sposób obronił świetny strzał Sierpiny.

Kielczanie dalej nie potrafią wygrać na własnym stadionie. W tym sezonie udało im się to tylko raz – 19 lipca, czyli ponad dwa miesiące temu. Od tego czasu – licząc mecz z Podbeskidziem – zanotowali trzy porażki i dwa remisy.

Dużo lepiej podopieczni Marcina Brosza spisują się na wyjazdach. A to we Wrocławiu, ze Śląskiem, Korona zagra swój następny ligowy mecz (16 października, godz. 20.30).

Zapis relacji NA ŻYWO

Korona Kielce – Podbeskidzie Bielsko-Biała 0:0

Żółte kartki: Jovanović - Kolcak, Sokołowski

Korona: Małkowski – Fertovs, Dejmek, Wilusz, Sylwestrzak – Pawłowski (64’ Pylypchuk), Grzelak, Jovanović, Cebula (73’Przybyła), Sierpina – Cabrera (81’ Aankour)

Podbeskidzie: Zubas – Nowak, Kolcak, Mójta, Pazio – Kato, Możdżeń (90’ Możdżeń), Kowalski (81’ Adu), Sokołowski, Szczepaniak – Demjan (61’ Deja)

Widzów: 5404

Wasze komentarze

january2015-10-03 19:57:09
Chłopcy od Brosza mają kondycję na 60 minut - dalej bida z nędzą !!!
cygan2015-10-03 20:06:59
Brawo Zubas
Agata$2015-10-03 20:07:22
Dziękuję za walkę
l2015-10-03 20:12:16
To jest farsa co pilkarze wyprawiaja. Panie Brosz panski czas w Koronie powoli sie konczy. Panie Bilski pytam sie jakie wzmocnienia w ofensywie pan zrobil ? Za co pan bierze wynagrodzenie?
Wniosek jest jeden niech ten klub bierze ktokolwiek bedzie chcial go przejac i wreszcie zrobi porzadek z tymi amatorami!!!
barteeek2015-10-03 20:16:51
Korona zagrala nieźle. Próbowali ale brakowalo szczescia troche. Brawo Sierpnia, Dejmek, Wilusz, Jova, i Malpa, a no i Zbychu
luka2015-10-03 20:17:38
Ehhh szkoda ze remis. 2 następne mecze na wyjezdzie będzie ciezko
koza2015-10-03 20:18:01
BYLA BĘDZIE JEST KORONA MKS
walet2015-10-03 20:18:39
Nie ma sianka, nie na granka
dwd2015-10-03 20:19:08
Co wy wygadujecie ??? Nieźle grali i stwarzali sytuacje ale nie ma jakości w ataku i nie będzie długo ponieważ jakość kosztuje. Przecież my gramy zawodnikami zktórych nikt nie chciał . Kur..a kiedy my ostatni płatny transfer zrobiliśmy? Chłopaki dają radę.. Szkoda że Przybyła gra jak w szoku bo miał 100% na głowie ale strzelił .....do tyłu o_O
waldi902015-10-03 20:20:34
Wróciłem z meczu, nawet nieźle to dzisiaj wygladalo.probowali i walczyli. Szkoda strzalu Lukasza Sierpiny
albercik2015-10-03 20:21:55
Teraz hit kolejki Piast gra ze Wisla Kraków
quba2015-10-03 20:27:00
Wazny punkt u siebie. Bielsko gralo dzisiaj lepiej wedlug Mnie. Korona gra bez polotu i ponyslu.
obiektywny2015-10-03 20:28:39
Korona-TS Podbeskidzie
Wg. Mnie Korona zasłużyła przynajmniej na 1gola i 3 punkty. Szkoda ze Zubas dzis dobrze bronił.
agata842015-10-03 20:29:31
ZA 2 TYGODNIE WYGRAMY ZE ŚLĄSKIEM. CZUJE TO W KOSCIACH
do Agata2015-10-03 20:36:06
Lepiej zebys sie nie mylila Agatko:-)
Bryx2015-10-03 20:36:43
To już czwarty mecz z rzędu bez strzelonego gola. Hello! Pobudka!
Robert-Kapuscinski2015-10-03 20:37:40
Co wy gadacie !!! To byl dobry mecz??? Chyba ja ogladalem inny mecz bo Korona dzisiaj grala kiepsko.
dommell2015-10-03 20:39:13
Dobrze bylo. Brak tylko jakosci z przodu
rumun2015-10-03 20:42:37
Dla mnie mecz oki
Teofil2015-10-03 20:43:50
Brawo Korona. Oby tak dalej. Punkt do punktu i będzie pierwsza 8 ekstraklapy
dwd2015-10-03 20:46:42
wydaje mi się , że Korona rozgrywa ataki najlepiej od 3-4 sezonów. ... tylko skończyć nie ma kto (ale tak ma ja bogatsze kluby od nas)
mexic2015-10-03 20:49:06
O ile Wilusz udanie zastąpił Malarczyka, to w przodzie jest straszna miazga. Hiszpan wychodzi w 4 meczu od 1 minuty i jakby nie patrzeć 4 mecz kończymy bez zdobyczy bramkowej.
Ja wiem, że to nie tylko jego "zasługa" ale nie wygląda to najlepiej. Jakoś mam dziwne wrażenie, że każdy z nabytków "last minute" gra w 1 składzie by uzasadnić potrzebę trzymania na etacie dyrektora sportowego.
Nie mówię, że Cabrera jest słabym kopaczem ale może szpica w Koronie to nie jest pozycja dla niego. Może w przerwie sprawdzić na sparingu jakby to wyglądało, gdyby zagrał na "10" lub skrzydłowego?
Bo samą skuteczną defensywą się ligi nie zawojuje.
irla2015-10-03 21:11:46
Cóż z tego że zagrali ładnie? Za wrażenia artystyczne dają punkty w tańcu z gwiazdami.
Jak nie z Bielskiem to z kim??????
Spadek panowie i nie ma się co oszukiwać
piasek2015-10-03 21:21:15
Bilski dymisja przez Ciebie ta drużyna cierpi i nie ma jakości z przodu. Żal na to patrzeć bolą zęby od oglądania tej drużyny zero jakości z przodu Bilski wynos sie nieudaczniku za co bierzesz pieniądze pseudo dyrektorze
MKAS KOROMA2015-10-03 21:47:35
Pierwsza połowa była bardzo dobra, niestety druga to już nieporozumienie, a w szczególności gra skrzydłami, która istniała tylko teoretycznie panie trenerze Brosz.
weteran2015-10-03 22:40:34
Ostatnia wygrana Z Legią W Warszawie.
Zagrał Malarczyk, który był talizmanem Korony.
Pozytyw : dziś zdobyliśmy pierwszy punkt z drużyną grupy spadkowej z ubiegłego sezonu.
Bilski nieudaczniku2015-10-04 00:09:48
Bilski dzięki Tobie ta drużyna spadnie z ekstraklasy. Taczki dla Ciebie to jedyne rozsądne rozwiązanie
realista2015-10-04 00:16:26
Bardzo cieniutko to wszystko wygląda. Jeszcze jeden mecz w podobnym stylu i dno tabeli. Dziwota, że takiej prymitywnej kopaniny nikt nie chce oglądać.
orlos2015-10-04 08:56:15
Każdy mówił przed sezonem ze nie ma jakości z przodu prosił Brosz o wzmocnienia ale Bilski miał inna wizję i mamy pierwsze efekty tego 4 mecze bez zdobytej bramki. BILSKI z Paprockim niszczą nasz ukochany klub.
koniec farta2015-10-04 08:57:40
Sierpina poza tym ze biega nic nie wnosi do tej drużyny. Ekstraklasa to nie twój poziom cebula ile masz asyst? Takimi Grajkami nic nie ugramy w ekstraklasie fart się skończył
Jerry2015-10-04 09:20:59
W Koronie za dużo nowych, w konsekwencji nie ma odpowiedzialnego do rozgrywania. Kiedyś miał być nim Jova, teraz Cebula coś tam rozdaje. Jest mnóstwo straconych piłek i brak szacunku do jej posiadania. Plusy: momenty gry kombinacyjnej, dryblingi. Minusy: słabe kontrataki, fatalne stałe fragmenty (stara firma Korona).
krzysiu2015-10-04 09:34:34
czoraj, 19:32

Mecz się odbył. Zagrały dwa najsłabsze zespoły w ekstraklasie. Była kopanina i trochę zamieszania. Mnie najbardziej martwi fakt, iż Korona czwarty mecz z rzędu nie strzeliła gola..Panowie gwiazdorzy-  co jest grane?..

Dodaj komentarz

Projekt i wykonanie: CK Media Group