REKLAMA

Bardzo interesujący artykuł ukazał się w piątkowym "Przeglądzie Sportowym". Czytamy w nim o karierze Adnana Kovacevicia, jednego z liderów obecnej drużyny Korony, zanim obrońca trafił do Kielc. Jak się okazuje, 24-latek - mimo dość młodego wciąż wieku - przeżył już całkiem sporo.
W Krakowie wciąż nie mogą przeboleć środowej porażki Wisły z Koroną Kielce. Jednocześnie piłkarze Kiko Ramireza zapowiadają ostrą walkę o punkty w sobotnim spotkaniu na Kolporter Arenie. - Paradoksalnie po czerwonej kartce można było pomyśleć, że mamy "z górki", ale widać było, że zwłaszcza w drugiej połowie Korona zagrała lepiej w dziesiątkę, niż na początku w jedenastu - wspomina Rafał Boguski, pomocnik "Białej Gwiazdy".
Pierwszy mecz Korony z "Białą Gwiazdą" za nami. Nie był on zbyt szczęśliwy dla gości z Krakowa, ale dlatego tym bardziej warto zobaczyć, jak z ich perspektywy wyglądało to spotkanie. Telewizja internetowa Wisły opublikowała już swoje kulisy środowej potyczki.
Po dosyć jednostronnym meczu, w 1/8 finału Pucharu Polski drużyna Zagłębia Lubin pokonała na wyjeździe Cracovię 3:0. Teraz zmierzy się z Koroną Kielce, która w środę, po dogrywce, zwyciężyła Wisłę Kraków 1:0. Bramkę na wagę awansu strzelił Djibril Diaw.
Jakub Żubrowski, w kontrowersyjnych okolicznościach, opuścił boisko z czerwoną kartką w 33. minucie pucharowego meczu z Wisłą Kraków. Przez ponad godzinę regulaminowego czasu gry i całą dogrywkę Korona musiała radzić sobie w „dziesięciu”, ale mimo to pokonała rywali 1:0 i awansowała do ćwierćfinału rozgrywek.
Kolanem? Bezsprzecznie, ale nie zmienia to faktu, że znalazł się we właściwym miejscu i czasie. Djibril Diaw – to on, jako jedyny, wpakował 1/8 finału Pucharu Polski piłkę do siatki, czym zapewnił Koronie Kielce zwycięstwo nad Wisłą Kraków i awans do kolejnej rundy. - Jestem bardzo szczęśliwy. To było bardzo trudne i wymagające spotkanie – zaznacza. Nas ten gol ucieszył podwójnie. Fart chciał, że od pewnego czasu przygotowywaliśmy na temat Senegalczyka dłuższy artykuł...
Marcin Brosz w Kielcach spędził rok, ale okres jego pracy chyba wszyscy kibice wspominają z wielką sympatią. Teraz szkoleniowiec prowadzi zespół Górnika Zabrze i beniaminek zachwyca w lidze - nie tylko wynikami, ale też swoją postawą. Do tego atmosfera na stadionie przy ul. Roosvelta jest wspaniała, a spotkania ogląda komplet publiczności.
Zawiedli na całej linii w środowy wieczór piłkarze Wisły Kraków, przez co już po meczu, zgodnym chórem, zapowiadali rewanż w sobotnim spotkaniu z Koroną Kielce w Lotto Ekstraklasie. - Uważam, iż fizycznie byliśmy lepiej przygotowani od przeciwnika, co było widać na boisku. Teraz to oni mogą mieć problem pod koniec tygodnia – przekonuje Paul Llonch, pomocnik „Białej Gwiazdy”.
Jarosław Przybył (na zdjęciu) podjął w środowym meczu Korony Kielce z Wisłą Kraków w Pucharze Polski wiele kontrowersyjnych decyzji. W opinii wielu obserwatorów, tak słabego sędziowania na Kolporter Arenie już dawno nie było.
W zupełnie innych nastrojach, niż gospodarze, schodzili wczoraj z boiska piłkarze Wisły Kraków. "Biała Gwiazda" uległa Koronie Kielce 0:1, mimo że od 33. minuty grała w przewadze, po tym jak czerwoną kartkę obejrzał Jakub Żubrowski. - Powinniśmy rozstrzygnąć ten mecz na naszą korzyść. Nie ma co ukrywać - zawiedliśmy. Nie potrafiliśmy stworzyć sobie sytuacji, nie potrafiliśmy utrzymywać się przy piłce, grać szybko i stąd pojawiły się kłopoty. Korona cofnęła się, broniła bardzo dobrze, s
Grająca w osłabieniu Korona zmuszona była do roszad w składzie. W przerwie meczu trener Gino Lettieri dokonał zmiany ustawienia drużyny, a w bój posłał zmienników. Od początku drugiej połowy na placu gry zameldowali się Krystian Miś oraz Mateusz Możdżeń, którzy dali dobrą zmianę i znacznie przyczynili się do wywalczenia upragnionego awansu do ćwierćfinału Pucharu Polski.
Jedynym z bohaterów środowej pucharowej potyczki z Wisłą Kraków był Maciej Gostomski. Bramkarz, który po raz pierwszy w tym sezonie pojawił się między słupkami Korony, zagrał bardzo dobry mecz i kilkakrotnie uchronił zespół od straty gola. – Bardzo cieszymy się ze zwycięstwa. Wiemy też, ile ten mecz znaczy dla kibiców w Kielcach oraz dla wszystkich pracowników klubu, więc jesteśmy podwójnie szczęśliwi – oceniał po końcowym gwizdku piłkarz Korony.
Takie zwycięstwa budują charakter, scalają zespół! Korona, grając przez ponad 90 minut (godzina regulaminowego czasu gry oraz dogrywka) w osłabieniu, pokonała Wisłę Kraków i awansowała do ćwierćfinału Pucharu Polski.
Po bardzo emocjonującym starciu, Korona Kielce w 1/8 finału Pucharu Polski ostatecznie pokonała po dogrywce Wisłę Kraków 1:0. Kiedy w 33. minucie meczu czerwoną kartkę obejrzał Jakub Żubrowski wydawało się, że to przyjezdni będą na uprzywilejowanej pozycji w tym spotkaniu. Tymczasem okazuje się, że nie zawsze łatwa droga wiedzie ku zwycięstwu.
Mnóstwo pochwał od Gino Lettieriego usłyszeli na pomeczowej konferencji prasowej piłkarze Korony Kielce. Włoski szkoleniowiec był niezwykle zadowolony z postawy wszystkich swoich podopiecznych. Co innego Kiko Ramirez, który przepraszał kibiców Wisły Kraków za porażkę na Kolporter Arenie.
Z kim Korona Kielce zmierzy się w ćwierćfinale Pucharu Polski? Tego jeszcze nie wiemy, ale odpowiedź na to pytanie poznamy już w czwartek.
Po wielkich trudach i męczarniach Korona Kielce wywalczyła awans do ćwierćfinału Pucharu Polski! Regulaminowy czas potyczki z Wisłą Kraków zakończył się bezbramkowym remisem i zwycięzcę wyłonić musiała dogrywka. A tam lepsi okazali się złocisto-krwiści, który po trafieniu Djibrila Diawa pokonali rywali 1:0!
Takiego meczu w Kielcach już dawno nie było. Puchar Polski wraca na Ściegiennego. W 1/8 finału tych rozgrywek Korona zmierzy się u siebie z Wisłą Kraków. O losach awansu zadecyduje tylko ten jeden pojedynek, więc emocje zapowiadają się ogromne. Zapraszamy na naszą relację na żywo - początek spotkania o godz. 20.45.
Była "Liga od kuchni", przygotowana przez ekipę Canal+ Sport, czas na tradycyjne kulisy meczu autorstwa Korona TV. W sieci pojawiła się produkcja wspominająca ostatni, wyjazdowy pojedynek żółto-czerwonych z Lechem Poznań.
Na wtorkowym, wieczornym treningu Korony Kielce pojawiła się około 200-osobowa grupa kibiców, która swoją obecnością i dopingiem chciała przypomnieć piłkarzom drużyny, jak ważne dla nich są spotkania z Wisłą Kraków. Fani wywiesili transparent, odpalili także race.

Zobacz archiwum informacji

REKLAMA

Copyright © 2017 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: Grzemach Internet Services