Kubiszewski: Chcę bronić na granicy 40 procent skuteczności
- To, że gramy z takimi zespołami jak Veszprem nie oznacza, że możemy sobie odpuścić mecze ligowe. Każdego rywala rozgryzamy od początku i traktujemy w taki sam sposób – przekonuje Marek Kubiszewski.
- Myślę, że nasza słabsza postawa w pierwszej połowie była wynikiem jakiejś dekoncentracji, rozkojarzenia. To zaważyło na tym, że Piotrków cały czas trzymał dystans. W porę jednak wzięliśmy się w garść i to zaprocentowało. Zaczęliśmy grać konsekwentnie w ataku i w obronie, odskoczyliśmy na pięć bramek do przerwy i później już wynik układał się po naszej myśli - ocenia Kubiszewski.
Pomimo dobrej gry w drugiej połowie, Kubiszewski zauważa jednak pewne mankamenty w grze swojej oraz całego zespołu. - Zawsze się gra tak, jak przeciwnik pozwala. Ciężko powiedzieć czy nasza gra w drugiej połowie była szczytem możliwości. Myślę, ze raczej nie. W naszej grze jeszcze sporo brakuje, w mojej oczywiście również. Priorytetem dla nas jest jednak to, aby nie tracić punktów. Dzisiaj to nam się udało, wygraliśmy dziesięcioma bramkami i możemy być zadowoleni - twierdzi rosły bramkarz.
Kubiszewski pokusił się także o ocenę gry drużyny Piotrkowianina. - W Piotrkowie nastąpiła bardzo duża rotacja w składzie. Jeśli przed sezonem odchodzi dziesięciu zawodników, to ciężko się spodziewać dobrych wyników w początkowej fazie sezonu. Oni potrzebują teraz czasu na to, żeby się zgrać, żeby stworzyć nowy zespół od samego początku. Cała pierwsza siódemka w porównaniu z poprzednim sezonem uległa zmianie, więc teraz trzeba budować drużynę od nowa – zauważa.
Zawodnik Vive nie obawia się o to, że drużynie może zabraknąć motywacji, kiedy przychodzi rywalizować jej z ligowymi słabeuszami. - Każdego rywala traktujemy tak samo poważnie. Nie może być tak, że jeżeli gramy równorzędne zawody w Veszprem, to odpuszczamy sobie mecz ligowy i mówimy \"że jakoś to będzie”. Każdego przeciwnika rozgryzamy od początku, oglądamy wideo i do każdego podchodzimy tak samo - zapewnia.
Mimo dobrego meczu kielecki golkiper nie jest do końca zadowolony ze swojej dyspozycji w obecnym sezonie - Raz z moją postawą było lepiej, innym razem gorzej. Brakuje mi pewnej stabilizacji, żeby bronić na granicy 40 procent skuteczności, a taki poziom mnie interesuje. Na razie z moją forma bywa różnie. Cały czas dobre mecze przeplatam tymi słabszymi - kończy Kubiszewski.





Wasze komentarze