Korona zdobyła Płock po sześciu latach przerwy!
W 6. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała na wyjeździe z Wisłą Płock 2:0. Zwycięstwo „Koroniarzy” na Orlen Stadionie zapewniły trafienia Morgana Fassbendera oraz Mariusza Stępińskiego.
W porównaniu do ostatniego starcia z Motorem Lublin w składzie ekipy Jacka Zielińskiego doszło do jednej zmiany. Miejsce Stjepana Davidovica zajął Norbert Barczak. W meczowej kadrze zabrakło natomiast ogłoszonego wczoraj (w czwartek 27 sierpnia) nowego pomocnika Ondreja Lingra, o którym więcej pisaliśmy TUTAJ.
Obie drużyny od pierwszego gwizdka starały się szybko przenosić grę pod bramkę rywali sięgając po górne podania na kilkadziesiąt metrów. W 7. minucie pierwszy celny strzał oddali goście za sprawą Martine Remacla, jednak nie stanowił on problemu dla Rafała Leszczyńskiego.
W kolejnych fragmentach dłużej przy piłce utrzymywali się gospodarze, ale całkiem dobrze zorganizowana Korona nie pozwalała przeciwnikom na zbyt wiele w ataku pozycyjnym. W 21. minucie po dośrodkowaniu Wiktora Długosza piłkę do siatki wpakował Morgan Fassbender i „Koroniarze” objęli prowadzenie 1:0.
Ciekawie to sobie wymyślił Morgan Fassbender! ???? Gol klatką piersiową zawodnika Korony Kielce! ????
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) August 28, 2026
???? Oglądaj: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/aBuxUIT1rc
Ekipa Adama Majewskiego próbowała odpowiedzieć jednak w dalszym ciągu odbijała się od defensywnego muru Kielczan. „Żółto-czerwoni” starali się odgryzać kontratakami, a jeden z nich mógł zakończyć się golem gdy w 30. minucie Afonso Silva w ostatniej chwili uprzedził Mariusza Stępińskiego. Ostatni kwadrans toczył się już głównie w środkowej strefie boiska i był przerywany licznymi faulami, dlatego wynik do przerwy nie uległ zmianie (1:0).
Kilkadziesiąt sekund po wznowieniu gry kolejną dobrą wrzutkę Wiktora Długosza kończył strzałem głową napastnik Korony, ale nie zaskoczył golkipera Wisły. Po chwili jednak ten sam duet już nie dał szans rywalom i Mariusz Stępiński podwyższył prowadzenie Kielczan (2:0)!
Trzeci gol w tym sezonie Mariusza Stępińskiego! ???? Rozkręca się napastnik Korony Kielce! ????
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) August 28, 2026
???? Oglądaj: https://t.co/Khg2yEWhJW pic.twitter.com/a2iq6WF5TM
W odpowiedzi w 50. minucie Jorge Jiménez uderzył z woleja na bramkę Korony, lecz chybił. „Nafciarze” ponownie zabrali się do mozolnego konstruowania ataków pozycyjnych co było na rękę podopiecznym Jacka Zielińskiego, którzy skutecznie oddalali zagrożenie od własnej bramki.
Piłkarze ze stolicy województwa świętokrzyskiego starali się kontrować „niebiesko-biało-niebieskich”. Po godzinie gry dobrą okazję po wrzutce Norberta Barczaka miał Morgan Fassbender, lecz główkował wprost w ręce Rafała Leszczyńskiego.
Dopiero w 66. minucie groźnie zrobiło się w kieleckiej „szesnastce”, ale dwukrotnie świetnie interweniował Ariel Mosór. W kontrze autor pierwszego gola wyłożył piłkę Stępińskiemu, a ten przestrzelił. Szybką wymianę ciosów kontynuował Zan Rogelj, który wbiegł w pole karne, lecz Xavier Dziekoński znakomicie go zatrzymał. 22-latek kilkadziesiąt sekund później znów popisowo uchronił swoją drużynę przed utratą bramki po dwóch uderzeniach rywali.
Rywalizacja znów się uspokoiła i przeniosła do środka boiska. W 86. minucie bliski szczęścia był Patrik Hellebrand, jednak jego uderzenie sprzed pola karnego wylądowało tylko na bocznej siatce. Była to ostatnia groźna akcja i podopieczni Jacka Zielińskiego sięgnęli po trzy punkty wygrywając na Mazowszu 2:0. Co ciekawe ostatni raz Korona wygrała w Płocku 31 maja 2020 roku (4:1), po bramkach Adnana Kovačevicia, Marcina Cebuli, Peteriego Forsella oraz Jacka Kiełba.
Najbliższą potyczkę Kielczanie rozegrają już w środę 2 września gdy na wyjeździe w 1 rundzie STS Pucharu Polski zmierzą się z Widzewem Łódź. Początek tego spotkania zaplanowano na godzinę 20.30. Z kolei trzy dni później w meczu ligowym na własnym obiekcie podejmą Wisłę Kraków (w sobotę 5 września o godzinie 17.30).
Wisła Płock – Korona Kielce
0:2 (0:1)
21' Fassbender, 49' Stępiński
Wisła Płock: Leszczyński – Silva, Kamiński, Haglund-Sangré – Gallapeni (56' Kobacki), Pomorski (82' Jurić), Radwański, Rogelj – Kun, Hamulić (56' Sekulski), Jimenez (67' Hiszpański).
Korona Kielce: Dziekoński – Długosz, Rubežić, Mosór, Pięczek – Hellebrand, Jakubczyk, Remacle (76' Nono) – Barczak (88' Sotiriou), Fassbender (85' Ciszek) – Stępiński (76' Bąk).
Żółte kartki: Gallapeni (Wisła Płock)
Sędzia: Wojciech Myć (Włodawa)
Widzów: 6 844.
Fot. Marcin Deszczka





