Kierunek Płock. Korona zmierzy się z zespołem walczącym o przełamanie
W 6. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na wyjeździe z Wisłą Płock. „Żółto-czerwoni” zagrają o pełną pulę z zespołem, który balansuje na granicy strefy spadkowej.
Korona podejdzie do piątkowej konfrontacji osłabiona kadrowo, ponieważ Dawid Błanik, Simon Gustafson i Hubert Zwoźny kontynuują proces rehabilitacji w związku ze swoimi urazami i nie znajdą się w kadrze meczowej.
Rywalem ekipy ze stolicy województwa świętokrzyskiego będzie Wisła Płock. Z dorobkiem 4 punktów po 4 meczach ekipa Adama Majewskiego zajmuje 15. miejsce w tabeli, czyli ostatnią pozycję dającą utrzymanie w lidze. Zespół ma dokładnie tyle samo punktów co otwierający strefę spadkową Radomiak Radom, wyprzedzając go wyłącznie lepszym bilansem bramkowym (3:8 wobec 4:12 Radomiaka). Do wyżej sklasyfikowanej Korony Płocczanie tracą zaledwie 1 punkt.
Trener Jacek Zieliński podczas przedmeczowej konferencji prasowej wrócił do ubiegłorocznego pojedynku Korony z Wisłą w Płocku, który był pierwszym w sezonie (0:2). – Mecz inaugurujący zeszłoroczne rozgrywki ułożył nam się po prostu fatalnie. W najgorszych scenariuszach nie przewidywaliśmy takiego rozpoczęcia tego pojedynku (szybka czerwona kartka Nono - przyp. red.), ale taka jest piłka nożna. Tutaj zdarzają się sytuacje, które są ciężkie do wytłumaczenia. Mecz nam się wtedy nie udał, przegraliśmy go i ta inauguracja nie była udana. Teraz jest to już trochę inna Wisła, trochę inna Korona i inne realia. Jesteśmy w takim deficycie punktowym po remisie z Motorem u siebie. Chcemy zapunktować za trzy, przywieźć kolejne punkty z wyjazdu. Z takim nastawieniem, z pozytywnym podejściem do tego wszystkiego jedziemy do Płocka – powiedział szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.
W Płocku na Koronę czeka rywal dodatkowo zmotywowany po bardzo wysokiej porażce z GKS-em Katowice. Wisła przegrała bowiem ostatnie spotkanie aż 0:5, dlatego Kielczanie spodziewają się zespołu, który będzie chciał jak najszybciej odpowiedzieć swoim kibicom. – To jest normalne w piłce i w Ekstraklasie. Przegrasz 0:5, a w następnym meczu możesz wygrać. Wiem, że Wisła nie jest złym zespołem. Mam respekt do Wisły Płock, tak jak do wszystkich zespołów. Ale myślę, że jeśli zagramy tak, jak chcemy, to będzie dobrze. Jeżeli nie zrobimy wszystkiego, co trener powiedział, to nie będzie dobrze. Jako zespół musisz zwracać uwagę przede wszystkim na siebie – podkreślił Slobodan Rubežić, obrońca kieleckiego klubu.
Arbitrem spotkania będzie Wojciech Myć z Włodawy. 36-latkowi podczas najbliższej potyczki pomagać będą jego asystenci Tomasz Listkiewicz i Maciej Majewski. Sędzią technicznym będzie zaś Arkadiusz Nestorowicz. W pokoju VAR zasiądą natomiast Damian Kos oraz Marcin Boniek.
Na szczeblu PKO BP Ekstraklasy zespoły Korony i Wisły mierzyły się ze sobą dziewiętnaście razy. „Żółto-czerwoni” wygrali siedem z nich, dziewięć przegrali, a trzykrotnie dzielili się z rywalami punktami. W minionym sezonie Kielczanie przegrali na Orlen Stadionie 0:2, a w rewanżu padł remis 1:1.
Fot. Grzegorz Ksel




