Zieliński przed Wisłą Płock: spodziewamy się trudnego meczu

26-08-2026 17:00,
Piotr Okła

W 6. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na wyjeździe z Wisłą Płock. – Jesteśmy w takim deficycie punktowym po remisie z Motorem u siebie. Chcemy zapunktować za trzy, przywieźć kolejne punkty z wyjazdu – powiedział przed spotkaniem Jacek Zieliński, szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.

Przed wyjazdowym spotkaniem z Wisłą Płock Jacek Zieliński odniósł się do potencjalnego transferu Ondreja Lingra (o którym pisaliśmy TUTAJ). Szkoleniowiec Korony Kielce nie chciał jednak komentować zawodnika, który nie został jeszcze oficjalnie przedstawiony w klubie. – Proszę wybaczyć, ale nie będę się wypowiadał na temat zawodnika, którego jeszcze nie ma w klubie, o którym się rozpisują media. Jak sprawa będzie „klepnięta”, jak go „dotkniemy”, to wtedy mogę się wypowiadać. Na chwilę obecną niestety nie mogę – powiedział.

Dopytany, czy Korona rzeczywiście poszukuje piłkarza o takich parametrach, odpowiedział: – Klub poszukuje dobrego zawodnika. Mówiłem, że to ma być zawodnik jakościowy. – Jak dodał, „żółto-czerwoni” szukają również zawodników mogących występować na wielu pozycjach. – Nie ukrywam, szukamy ludzi uniwersalnych w naszej sytuacji, więc mam nadzieję, że taki do nas wkrótce dołączy. Zapewne tak – odpowiedział, gdy zapytano go, czy taki transfer byłby dla niego powodem do zadowolenia.

Trener odniósł się również do obecności Janusza Nojszewskiego na treningach pierwszego zespołu. – Nie, na razie bym tutaj nie dopisywał żadnych teorii. Po prostu dwa dni z nami Janusz trenował, bo potrzebowaliśmy zawodnika o takich parametrach na tę pozycję do gier taktycznych. Ja Januszowi się od dłuższego czasu przyglądam, więc na chwilę obecną jego status się nie zmienia, natomiast jest gdzieś w kręgu naszych zainteresowań – wyjaśnił Zieliński.

Szkoleniowiec został również zapytany o to, jakie wrażenie robi na nim wspomniany pomocnik. – Janusz jest młodym chłopakiem, znaczy młodym, 23 lata to już powiedzmy jest taki wiek na zdobywanie trofeów, ale jest to naprawdę fajny chłopak. Miał trochę pecha, ciąg kontuzji, urazów, które go „wytrącały z rytmu”, gdzie to zainteresowanie było nim większe, ale teraz od dłuższego czasu jest wszystko okej, więc niech się dalej rozwija. W sobotę będę oglądał mecz „dwójki” na żywo na Szczepaniaka, więc będę się mu przyglądał – powiedział. Zapytany, czy Nojszewski może dopisać kolejny występ w Ekstraklasie do swoich dotychczasowych pięciu, odparł krótko: – Życie pisze swoje scenariusze.

Z dorobkiem 4 punktów po 4 meczach Wisła Płock zajmuje 15. miejsce w tabeli, czyli ostatnią pozycję dającą utrzymanie w lidze. Zespół ma dokładnie tyle samo punktów co otwierający strefę spadkową Radomiak Radom, wyprzedzając go wyłącznie lepszym bilansem bramkowym (3:8 wobec 4:12 Radomiaka). Do wyżej sklasyfikowanej Korony Kielce Płocczanie tracą zaledwie 1 punkt. Zieliński wrócił również do ubiegłorocznego meczu Korony z Wisłą Płock, który był inauguracją sezonu.

– Mecz inaugurujący zeszłoroczne rozgrywki ułożył nam się po prostu fatalnie. W najgorszych scenariuszach nie przewidywaliśmy takiego rozpoczęcia tego pojedynku (szybka czerwona kartka Nono - przyp. red.), ale taka jest piłka nożna. Tutaj zdarzają się sytuacje, które są ciężkie do wytłumaczenia. Mecz nam się wtedy nie udał, przegraliśmy go i ta inauguracja nie była udana. Teraz jesy już trochę inna Wisła, trochę inna Korona i inne realia. Jesteśmy w takim deficycie punktowym po remisie z Motorem u siebie. Chcemy zapunktować za trzy, przywieźć kolejne punkty z wyjazdu. Z takim nastawieniem, z pozytywnym podejściem do tego wszystkiego jedziemy do Płocka – zaznaczył.

Wisła Płock rozpoczęła sezon Ekstraklasy od wyjazdowej wygranej z Rakowem Częstochowa (2:1) oraz domowego bezbramkowego remisu z Widzewem Łódź. W kolejnych meczach drużyna zanotowała dwie wyjazdowe porażki z rzędu - najpierw uległa Wiśle Kraków (1:2), a ostatnio poniosła wysoką przegraną z GKS-em Katowice (0:5). – Myślę, że taki mecz jak ich ostatni z GKS-em rzadko kiedy się powtarza. Na pewno Wisła będzie zraniona, mocno podrażniona, szukająca odbicia, szukająca rewanżu, więc trafiamy na taki zespół, który będzie chciał się zrehabilitować swoim kibicom. Jesteśmy jednak do tego przyzwyczajeni, więc zawsze te mecze są ciężkie. To jest Ekstraklasa, czyli specyficzna liga, więc spodziewamy się trudnego starcia, ale też mocno wierzymy we własne umiejętności – powiedział.

Doświadczony szkoleniowiec nie chciał natomiast wskazywać konkretnych indywidualności w zespole Wisły Płock, podkreślając, że dla niego najważniejsze jest przygotowanie własnej drużyny. – W Wiśle jest wielu dobrych piłkarzy, którzy naprawdę przez pryzmat poziomu Ekstraklasy, myślę, są zawodnikami dobrego poziomu. Natomiast my tak nie podchodzimy i bardziej skupiamy się na tym, co my mamy zaproponować, jak my mamy do tego podejść. Tak jak mówiłem tydzień temu, dwa tygodnie temu, chcielibyśmy mieć kontrolę nad tym meczem, zrealizować swoje założenia, więc tak do tego podchodzimy. Oczywiście są zawodnicy, którzy byli przez nas indywidualnie rozpatrywani i ich, najlepsze strony, atuty, minusy też i które dostrzegliśmy, były przekazywane zawodnikom. To się akurat toczy na forum analiz wewnątrzdrużynowych – wyjaśnił.

Szkoleniowiec został także zapytany o możliwe zmiany w wyjściowym składzie, szczególnie w kontekście Stjepana Davidovica, który w meczu z Motorem został zmieniony już w przerwie. – Składu nie podam, bo to wszystko będzie się jeszcze „lepiło”. Mamy jeszcze przed sobą jutrzejszą jednostkę treningową przed wyjazdem do Płocka. Stjepan wyglądał dobrze w tym tygodniu, Nono również i jeszcze paru chłopaków wyglądało dobrze w tym tygodniu. Mam o czym myśleć – powiedział Zieliński.

Trener został również zapytany o sytuację Simona Gustafsona, Huberta Zwoźnego oraz Dawida Błanika. – Cała trójka jeszcze trenuje indywidualnie. Nie wiem, czy wszyscy, ale niektórzy z nich będą brani przed pucharowym meczem z Widzewem – poinformował.

Zieliński odniósł się także do sytuacji na lewej stronie, gdzie Korona ma obecnie trzy możliwości w osobach Marcela Pięczka, Konrada Matuszewskiego oraz młodego Konrada Ciszka. – Sezon zaczął Marcel Pięczek, ale Marcel dobrze wygląda, więc trudno, żebym tutaj „kopał” na tej pozycji. Mamy rzeczywiście dobrze obsadzoną tę stronę, bo „Matusz” to jest bardzo solidna firma. „Cichy” też idzie do przodu i daje fajne sygnały. Natomiast na chwilę obecną mamy taką dość wąską kadrę. Teraz jeszcze szczególnie przy urazach, nie myślimy w tym momencie nad jakimkolwiek jeszcze ruchem (pytany o możliwe wypożyczenie, któregoś z nich - przyp. red.). Zobaczymy, co będzie w najbliższych dniach. Na chwilę obecną tym sobie głowy nie zaprzątam – stwierdził.

Szkoleniowiec został również zapytany o zarządzanie zespołem w obliczu intensywnego września, w którym Koronę czeka sześć spotkań przed przerwą na zgrupowania kadr narodowych. – Nie myślimy co będzie z Rakowem, czy z Górnikiem Zabrze. Na chwilę obecną najważniejszy jest pojedynek z Płockiem. Tym sobie głowę zaprzątamy, pod ten mecz układamy plan i cały scenariusz. Wiadomo, że dużą uwagę zwracamy na regenerację zawodników, na ich suplementację, bo to jest bardzo ważne na chwilę obecną. Poza tymi zawodnikami, którzy wracają, mam nadzieję, że już niedługo będą gotowi, dajemy sobie radę, więc mam nadzieję, że nie będzie większych problemów – powiedział.

Zieliński poświęcił również sporo uwagi Nono, który wróci do Płocka po ubiegłorocznym spotkaniu, a mimo upływu czasu wciąż prezentuje bardzo dobrą dyspozycję. – Cały czas trzyma wysoki poziom. To jest zawodnik, którego chciałoby, podejrzewam, mieć większość trenerów z takim mentalem, dużymi umiejętnościami, wpływem na zespół i przede wszystkim z takim wiecznym optymizmem, bo on zaraża tym optymizmem chłopaków, buduje ich, podnosi, więc ja się bardzo cieszę, że mogę z takim zawodnikiem pracować. Jest gotowy do gry w każdym wymiarze czasowym. „Noncze” to jest taki chłopak, który nigdy się nie obraża, jak siedzi na ławce i wchodzi z ławki. To jest też bardzo ważna cecha i umiejętność, bo takich zawodników każdy chce, takich którzy w odpowiednim momencie wchodzą i robią swoje. To jest naprawdę skarb. Jest przygotowany, a jak będzie, to zobaczymy – powiedział.

Trener Korony wypowiedział się również na temat Mariusza Stępińskiego, który w meczu z Motorem zdobył pierwszą bramkę z gry dla „żółto-czerwonych”. – Mariusz miał zawsze takie cechy. Ja to dostrzegałem już jak przychodził i było kwestią czasu, kiedy taki ruch nastąpi. Wiadomo, były jakieś problemy z jego dyspozycją, bardziej z tym, że nie strzelał bramek w końcówce sezonu. Ale ja cały czas w niego wierzyłem, cały czas byłem przekonany, że „odpali”. Rzeczywiście teraz to wygląda naprawdę bardzo solidnie. Potwierdza to na treningach, także ja się cieszę, że Mariusz wrócił do dobrej dyspozycji. Ma duży wpływ na zespół i to widać – zaznaczył.

65-latek został również poproszony o wskazanie mocnych stron Wisły Płock Adama Majewskiego, jednak nie zamierzał publicznie analizować rywala. – Adama Majewskiego wyróżniłem na odprawie przedmeczowej. Myślę, że konferencja dzień przed meczem jest nie po to, żeby oceniać przeciwnika. Myślę, że to by było akurat słabo wyglądające z mojej strony. Ja się skupiam bardziej na swoim zespole. Jeszcze raz powtarzam, my się spodziewamy naprawdę trudnego meczu, bo Wisła jest w takiej sytuacji, w jakiej jest. Ja wiem, jak się można czuć po takiej porażce 0:5 na wyjeździe, więc spodziewam się zespołu bardzo zdeterminowanego. Wisłę w jakiś sposób przeanalizowaliśmy i teraz kwestia, co my z tego przeniesiemy na boisko i jak to zrealizujemy. Jestem przekonany, że jesteśmy dobrze przygotowani do meczu – powiedział.

Na koniec Zieliński został zapytany o największy mankament Korony w zremisowanym spotkaniu z Motorem Lublin i elementy, które zespół będzie chciał poprawić w Płocku. – Trudno powiedzieć. W tym momencie o jakichś mankamentach. Wiadomo, gdybyśmy byli bardziej skuteczni, to może inaczej by to wyglądało. Gdybyśmy popełnili mniej błędów w defensywie to myślę, że również było by lepiej. Pracujemy nad każdym elementem i nad tą defensywą, która i tak jest w naszym wykonaniu coraz lepsza, ale jeszcze nam się zdarza „przeciekać”. Natomiast myślę, że dużo uwagi zwróciliśmy na finalizację oraz grę w trzeciej tercji. Chciałbym, żeby te efekty przyszły już w piątek – podsumował Jacek Zieliński.

PKO BP Ekstraklasa

 

Wisła Płock – Korona Kielce

Piątek, 28 sierpnia • godz. 18.00

Wisła Płock
Wisła Płock
VS
Korona
Korona

Fot. Piotr Okła

Prokoder Reklamy Drukarnia Kielce

------------

Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz twórczość dostępną na CKsport.pl. Kliknij w link poniżej i postaw naszej redakcji symboliczną kawę.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Ostatnie wiadomości

W 6. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na wyjeździe z Wisłą Płock. – Jeśli nie możesz grać „jeden na jeden”, to nie możesz grać w piłkę. Jesteśmy piłkarzami i musimy robić to, czego się od nas wymaga – powiedział przed pojedynkiem Slobodan Rubežić, obrońca „żółto-czerwonych”.
Zainteresowanie przerosło oczekiwania organizatorów. Wakacyjne treningi samoobrony w Klinczu Kielce dobiegają końca. Dotąd z zajęć skorzystało już prawie 300 osób. Dla chętnych przygotowano grupy MMA i Muay Thai. Wciąż nie jest jednak za późno, aby spróbować swoich sił. Uczestnicy zajęć jeszcze przez tydzień mogą trenować za darmo.
Wieczysta Kraków szybko znalazła następcę Kazimierza Moskala. Nowym trenerem beniaminka PKO BP Ekstraklasy został 48-letni Željko Kopić, który podpisał kontrakt do końca sezonu 2026/2027 z opcją przedłużenia o kolejny rok.
Industria Kielce otrzyma kolejny milion złotych w ramach promocji Kielc poprzez sport. Klub podpisał z Miastem Kielce nową umowę, na mocy której będzie promował stolicę regionu świętokrzyskiego przy okazji swoich występów w EHF Lidze Mistrzów w sezonie 2026/2027. Łączne tegoroczne wsparcie miasta dla mistrzów Polski w ramach promocji poprzez sport wzrośnie tym samym do dwóch milionów złotych.
Jak poinformował Piotr Koźmiński z portalu Goal.pl Czech Ondrej Lingr ma zostać nowym zawodnikiem Korony Kielce. Uniwersalny gracz formacji ofensywnej ma na swoim koncie aż 25 meczów w kadrze narodowej!
Industria Kielce została oficjalnie zaprezentowana przed startem sezonu 2026/2027. Po prezentacji głos zabrali Krzysztof Lijewski, Artsem Karalek oraz Kacper Kaleta.
Industria Kielce zaprezentowała stroje meczowe na sezon 2026/2027. Mistrzowie Polski po raz drugi z rzędu będą występować w strojach przygotowanych przez markę adidas. Tegoroczna kolekcja mocno nawiązuje jednak do historii kieleckiego klubu i jego korzeni.
Industria Kielce oficjalnie zaprezentowana przed startem sezonu 2026/2027. W kieleckim kinie Helios w Galerii Echo zawodnicy pokazali się kibicom w nietypowych okolicznościach.
Zawodnik Korony Kielce Martina Remacle został nominowany do najlepszej jedenastki 5. kolejki PKO BP Ekstraklasy po domowym remisie z Motorem Lublin (1:1). To czwarte tego typu wyróżnienie w trwającej kampanii dla zawodnika „żółto-czerwonych”.
Dwa domowe spotkania nie przyniosły kieleckim rezerwom oczekiwanego przełamania. Z kolei w weekend pierwszą porażkę na swoim koncie musieli zapisać gracze trzeciej drużyny.
Łączna frekwencja podczas 5. kolejki PKO BP Ekstraklasy wyniosła 93 055 widzów.
Za nami ostatnia niepełna kolejka PKO BP Ekstraklasy! W siedmiu spotkaniach 5. serii gier kibice byli świadkami aż pięciu podziałów punktów.
W kolejnej serii gier wypożyczeni zawodnicy Korony Kielce ponownie pojawili się na boiskach niższych lig. Dwóch z nich zanotowało występ w wyjściowym składzie swojej drużyny, a jeden wszedł na murawę z ławki rezerwowych.
W ostatnim meczu kontrolnym przed startem sezonu 2026/2027 Industria Kielce przegrała z węgierskim One Veszprém 28:36. Po spotkaniu swoją opinią podzielił się szkoleniowiec „żółto-biało-niebieskich” Krzysztof Lijewski.
W ostatnim meczu kontrolnym przed startem sezonu 2026/2027 Industria Kielce przegrała z węgierskim One Veszprém 28:36. Najwięcej goli dla „żółto-biało-niebieskich”, sześć, zdobył Aleks Vlah.
W 5. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała na Exbud Arenie z Motorem Lublin 1:1. Po meczu swoją opinią podzielili się Wiktor Długosz i Kamil Jakubczyk, zawodnicy „żółto-czerwonych”.
W 5. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała na Exbud Arenie z Motorem Lublin 1:1. Po meczu swoją opinią podzielił Jacek Zieliński, szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.
W 5. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała na Exbud Arenie z Motorem Lublin 1:1. Po meczu swoją opinią podzielił się Mariusz Misiura, szkoleniowiec gości.
W 5. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała z Motorem Lublin 1:1. Który z podopiecznych Jacka Zielińskiego był najlepszy w potyczce z ekipą Mariusza Misiury?
W 5. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała na Exbud Arenie z Motorem Lublin 1:1. Wynik potyczki otworzył Mariusz Stępiński, lecz do wyrównania doprowadził Karol Czubak.

W 5. kolejce sezonu 2026/2027 PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na Exbud Arenie z Motorem Lublin. Oczywiście transmisja z tej potyczki będzie dostępna w telewizji oraz w internecie.
We wtorek, 25 sierpnia, o godzinie 10 rozpocznie się sprzedaż biletów na mecz 1. rundy STS Pucharu Polski pomiędzy Koroną II Kielce a Radomiakiem Radom. Spotkanie odbędzie się 1 września o godzinie 14.30 na stadionie przy ulicy Szczepaniaka 29.
W 5. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na Exbud Arenie z Motorem Lublin. Podbudowani wyjazdową wygraną z Widzewem gospodarze chcą iść za ciosem i dopisać do swojego konta kolejne punkty.
W czwartym meczu kontrolnym przed startem sezonu 2026/2027 Industria Kielce pokonała hiszpańskie Blendio BM Sinfin 39:25. Po pojedynku swoją opinią podzielił się drugi szkoleniowiec „żółto-biało-niebieskich” Kamil Siedlarz.
W czwartym meczu kontrolnym przed startem sezonu 2026/2027 Industria Kielce pokonała hiszpańskie Blendio BM Sinfin 39:25. Najwięcej goli dla „żółto-biało-niebieskich”, dziewięć, zdobył Theo Monar.

Copyright © 2026 CKsport.pl Redakcja

Projekt i wykonanie: CK Media Group