Svetlin przenosi się do Francji!
Tamar Svetlin opuszcza Koronę Kielce i zasilił grający we francuskiej Ligue 2 AS Saint-Étienne. Słoweński pomocnik podpisał kontrakt ważny do 2030 roku, stając się najwyższym transferem wychodzącym z „żółto-czerwonych” w historii!
Spekulacje, które w ostatnich tygodniach dominowały w mediach (TUTAJ) mówiły o przenosinach 25-latka do Lecha Poznań. W ostatnich dniach media obiegła jednak informacja o zainteresowaniu „Zielonych”. AS Saint-Étienne został założony w 1919, a największe sukcesy odnosił w latach 60. i 70. XX wieku, kiedy dziesięciokrotnie zdobył mistrzostwo Francji oraz dotarł do finału Pucharu Europy w 1976 roku.
Dla Svetlina przenosiny na Stade Geoffroy-Guichard to kolejny krok w karierze. Zawodnik dołączył bowiem do Korony przed sezonem 2025/2026 z NK Celje, a jego rozwój w Kielcach był imponujący – Słoweniec z zawodnika obiecującego stał się liderem środka pola, co potwierdził występami na polskich boiskach.
Wkład Svetlina w wyniki Korony był niepodważalny. W minionym sezonie rozegrał łącznie 36 spotkań, zdobywając dwie bramki i notując jedną asystę. Jego wszechstronność i boiskowa inteligencja sprawiły, że to właśnie on został wybrany przez Was MVP sezonu, gromadząc imponującą liczbę 2 081 głosów w naszych pomeczowych sondach. W nowym sezonie rozegrał 84. minuty w spotkaniu z Jagiellonią Białystok (0:1) i nie znalazł się w kadrze z Legią Warszawa (1:1).
Teraz Słoweniec stanie przed szansą rywalizacji o awans do Ligue 1. Saint-Étienne zakończyło sezon 2025/2026 Ligue 2 na 3. miejscu z dorobkiem 60 punktów, tracąc bezpośredni awans po słabej końcówce rozgrywek i musząc walczyć o promocję w barażach. W play-offach pokonało Rodez po rzutach karnych, jednak w decydującym dwumeczu uległo OGC Nice (0:0 i 1:4), przez co nie zdołało wrócić do francuskiej elity.
Tamar za pośrednictwem oficjalnej strony internetowej klubu zdecydował się przekazać kilka słów do całej koroniarskiej społeczności:
„Bardzo trudno jest mi ubrać w słowa emocje, które towarzyszą mi, gdy opuszczam ten Klub i to miasto.
Po raz pierwszy w życiu wyjechałem z domu, ale tutaj od samego początku czułem się jak u siebie. A to wszystko dzięki Wam – Kibicom.
Nigdy w życiu nie czułem się tak kochany jak w Kielcach. W restauracjach, kawiarniach, podczas spacerów po mieście, a przede wszystkim na stadionie – zawsze czułem Waszą miłość i wsparcie.
Na boisku zawsze dawałem z siebie wszystko i starałem się odwdzięczyć Wam choć za małą część miłości, którą mi okazaliście.
Życie toczy się dalej i pisze kolejne rozdziały, ale tego w Koronie nie zapomnę nigdy. Dziękuję ❤️”
Fot. Marcin Deszczka




