Ciszek po Motorze: do porażki przyczyniło się wiele aspektów
W 23. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na wyjeździe z Motorem Lublin 0:2. – Przez pierwsze 15 minut można powiedzieć, że mieliśmy Motor zamknięty w polu karnym, ale potem to wymknęło się spod kontroli – powiedział po spotkaniu Konrad Ciszek, wahadłowy „żółto-czerwonych”.
Wychowanek ŁKS-u Łopuszno zwrócił uwagę na kluczowe momenty pierwszej połowy i nieskuteczność po przerwie. – Myślę, że do porażki przyczyniło się wiele aspektów. Bazowaliśmy na fazach przejściowych, które miały być naszym atutem. Zostaliśmy jednak skarceni po dwóch takich sytuacjach. Przez pierwsze 15 minut można powiedzieć, że mieliśmy Motor zamknięty w polu karnym, ale potem to wymknęło się spod kontroli. Dwa błędy i… cóż – wskazał.
W drugiej połowie Kielczanie mieli wyraźną przewagę w posiadaniu piłki, liczbie dośrodkowań i strzałów, jednak nie przełożyło się to na bramki. – Próbowaliśmy ze wszystkich stron. Postawiliśmy wszystko na jedną kartę, zmieniliśmy ustawienie, były wrzutki. Motor bardzo dobrze się bronił, zamurował bramkę, a bramkarz miał mecz życia. Wyjmował wszystko, a nam nic nie chciało wpaść do siatki – zaznaczył.
18-latek pomimo porażki zanotował solidny występ w swoim trzecim spotkaniu z rzędu, a drugim od pierwszych minut. – Oczywiście nie mogę być zadowolony, bo przegraliśmy mecz. Ale cieszę się, że byłem aktywny. Mogę tylko na tym budować – zakończył Konrad Ciszek.
Fot. Marcin Deszczka








