Latosiński o Wybrzeżu: Próbują dużo akcji jeden na jeden
W 15. kolejce Orlen Superligi Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe z PGE Wybrzeżem Gdańsk. – Chcemy od początku pokazać, na co nas stać, i wygrać mecz – powiedział przed spotkaniem Marcel Latosiński, skrzydłowy „żółto-biało-niebieskich”.
W lipcu 20-krotni mistrzowie Polski poinformowali o podpisaniu kontraktu z 19-letnim lewoskrzydłowym, który jest wychowankiem kieleckiego klubu, i użyczeniu go Grot Blachy Pruszyński Anilanie Łódź (wówczas pisaliśmy o tym TUTAJ). Jak się okazało absolwent kieleckiego SMS-u zadomowił się jednak w ekipie Tałanta Dujszebajewa.
– Na pewno jest to zadowalająca sytuacja dla mnie, bo mam przyjemność trenować z jednymi z najlepszych zawodników w Europie i z jednym z najlepszych trenerów na świecie. To jest dla mnie dobre, bo mogę się rozwijać na treningach. Mam dużo szans w meczach i te spotkania również mi pomagają – wskazał.
19-latek ma za sobą pierwsze mecze na poziomie Superligi w których zdobył już 13 bramek. Czy widzi różnicę pomiędzy grą na zapleczu elity a tym co spotyka go aktualnie? – Po tych pięciu miesiącach praktycznie czuję się lepiej, tak komfortowo w seniorskiej piłce ręcznej. Czuję też, że z każdym treningiem i tygodniem idę do przodu – zaznaczył.
Najbliższym rywalem kielczan będzie PGE Wybrzeże Gdańsk, które zajmuje aktualnie 3. miejsce w tabeli ORLEN Superligi z dorobkiem 27 zdobytych punktów po 8 zwycięstwach w 13 spotkaniach. – Plan jest taki, żeby na koniec było „plus jeden” dla nas i żeby trzy punkty wróciły do Kielc – podkreślił.
Skrzydłowy zna siłę rażenia rywali. – Na pewno dużo biegają do kontry i starają się rzucać bramki. Próbują dużo akcji jeden na jeden. Mają Peplińskiego czy Będzikowskiego, który potrafi rzucić z drugiej linii – to ich duży atut i zagrożenie. Możemy spodziewać się intensywnego pojedynku – analizował.
W większości ostatnich bezpośrednich pojedynków Industrii Kielce z Wybrzeżem Gdańsk mecze były wyrównane i kończyły się niewielką różnicą bramek. Dopiero ostatnie starcie z 7 września wyraźnie przechyliło rezultat na stronę faworytów, którzy wygrali aż 45:31. – Te ostatnie mecze – tak jak „Arczi” wspominał – były na styku, a chcemy im pokazać, że jednak jesteśmy trochę lepsi. Chcemy od początku pokazać, na co nas stać, i wygrać – skwitował.
– Tak jak wcześniej wspomniałem – Będzikowski, Pepliński czy Papina. Myślę, że to trójka graczy, na których opiera się ich gra. Również jest Czapliński, do którego dogrywają piłki i on kończy z każdej sytuacji. Więc trzeba będzie mocno „stanąć na” Będzikowskim, żeby nie miał łatwych rzutów z drugiej linii czy gry jeden na jeden – zakończył Marcel Latosiński.
Środowe spotkanie (10 grudnia) na Pomorzu rozpocznie się o godzinie 20.30.
Fot. Materiały prasowe Orlen Superligi







