Jędraszczyk po Azotach: ofensywa pracowała dzisiaj bardzo dobrze
W 11. kolejce Orlen Superligi Industria Kielce wygrała w Hali Legionów z Azotami Puławy 49:29. – Mam nadzieję, że pewność siebie będzie powoli wracała i będę mógł pomagać drużynie na boisku – powiedział po pojedynku Piotr Jędraszczyk, rozgrywający „żółto-biało-niebieskich”.
Przez ponad miesiąc 24-latek walczył z urazem barku. – Cieszę się, że wróciłem do składu. Jestem już od jakiegoś czasu w treningu. Mam nadzieję, że pewność siebie będzie powoli wracała i będę mógł pomagać drużynie na boisku. Czuję się zdecydowanie lepiej – opisał
– Myślę, że będę potrzebował jeszcze czasu, żeby odzyskać pewność siebie. Jest trochę inaczej niż wcześniej, ale dobrze przepracowałem ten okres. Mam nadzieję, że – tak jak powiedział trener – do końca sezonu będę zdrowy i będę mógł pomagać drużynie – uzupełnił.
Niewiele zabrakło, a 20-krotni mistrzowie Polski mieliby na swoim koncie aż 50 rzuconych bramek przeciwko uznanej ekipie z Lubelszczyzny. Kibice w Hali Legionów czekali na okazję do świętowania. – To bardzo dobre pytanie. My też czekaliśmy – czuliśmy, że nas na to stać. Niestety się nie udało, ale ofensywa pracowała dzisiaj bardzo dobrze przez cały mecz – wskazał.
W drugiej części gry kielczanie stracili koncentrację. Jak podkreślił po potyczce drugi trener zespołu Krzysztof Lijewski: „Z jednej strony możemy zawodników nieco „rozgrzeszyć”, bo przewaga była duża i ciężko utrzymać pełne skupienie do końca. Ale to też jest coś, nad czym warto pracować, bo trzeba grać do ostatniego gwizdka, a nie tylko przez 45–50 minut. To może się nam przydać w przyszłości”. – Zdecydowanie trener ma rację. Ta koncentracja może trochę uciec. Na pewno musimy nad tym pracować, żeby to się w przyszłości nie zdarzało i żeby przez całe 60 minut utrzymać skupienie oraz pracować na 100% – skwitował reprezentant Polski.
Rekordem strzeleckim klubu są 52 bramki rzucone Zagłębiu Lubin 21 grudnia ubiegłego roku. Czy podczas meczu zawodnicy myślą o takich rzeczach? – Jako drużyna – nie. Może indywidualnie ktoś ma takie cele. Najważniejsze jest wygrać, dopisać trzy punkty, zagrać jak najlepiej i zrobić jak najmniej błędów. Ja przynajmniej się nad tym nie zastanawiam – opisał.
Były zawodnik COROTOP Gwardii Opole podkreślił, że najważniejsze jest dla niego spokojne dogranie sezonu bez kolejnych urazów. – Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku. Naprawdę ciężko przepracowałem okres rehabilitacji, żeby wrócić na boisko jak najszybciej. Zobaczymy, jak będzie. Robię cały czas prewencję, pracuję nad barkiem i cieszę się, że dzisiaj udało mi się wrócić. Mam nadzieję, że będę to utrzymywał przez cały czas – podsumował Piotr Jędraszczyk.
Fot. Industria Kielce






