Dublet stopera i przełamanie napastnika! Korona „zgasiła” Znicz
W 1/16 finału STS Pucharu Polski Korona Kielce w wyjazdowym starciu wyeliminowała Znicz Pruszków dzięki wygranej 3:0. Bramki dla ekipy z województwa świętokrzyskiego zdobyli Slobodan Rubežić (dublet) i Vladimir Nikolov (z rzutu karnego).
W porównaniu do ostatniego ligowego meczu z GKS-em Katowice w składzie kielczan doszło do siedmiu zmian. Rafał Mamla, Jakub Budnicki, Slobodan Rubezić, Marcel Pięczek, Wojciech Kamiński, Nikodem Niski i Vladimir Nikolov zmienili Xaviera Dziekońskiego, Pau Restę, Konstantinosa Sotiriou, Konrada Matuszewskiego, Martina Remacle’a, Dawida Błanika, a także Antoñína.
Już w 3. minucie celny strzał oddał Bartłomiej Ciepiela, jednak na raty chwycił to Rafał Mamla. Dziesięć minut później Jarosław Jach był bliski otwarcia wyniku, jednak chybił główkując z pięciu metrów.
Niewykorzystana sytuacja gospodarzy zemściła się 60 sekund później gdy po zamieszaniu piłkę do siatki wpakował Slobodan Rubežić (1:0). Dla reprezentanta Czarnogóry była to premierowa bramka z koroną na piersi.
Po upływie pół godziny przed szansą stanął Stjepan Davidović, jednak nie zdołał opanować futbolówki i skierować jej do bramki. Była to zarazem ostatnia klarowna sytuacja w pierwszej połowie potyczki, która zakończyła się prowadzeniem ekstraklasowicza.
Już po pierwszym rzucie rożnym po kwadransie pauzy Marcel Pięczek dośrodkował wprost na głowę nabiegającego Slobodana Rubežicia i Czarnogórzec podwyższył prowadzenie „żółto-czerwonych z Kielc” na 2:0.
W 53. minucie uderzenia z dystansu spróbował jeden z graczy gospodarzy, ale piłka minimalnie minęła słupek. Około 120 sekund później wprowadzony chwilę wcześniej na murawę Dawid Błanik ruszył z indywidualną akcją, lecz jego próbę wybronił Kacper Napieraj.
Przed upływem godziny gry 28-latek został sfaulowany w polu karnym przez Mateusza Karola. „Jedenastkę” pewnie wykorzystał Vladimir Nikolov (3:0). Dla Bułgara była to również debiutancka bramka w żółto-czerwonych barwach.
Podopieczni Jacka Zielińskiego kontrolowali przebieg spotkania, a ekipa Petera Struhára ograniczyła się tylko do pojedynczych wypadów. W 72. minucie po przechwycie Marcela Pięczka strzał oddał Martin Remacle, jednak jego próbę obronił Kacper Napieraj. Z kolei pięć minut przed końcem podstawowego czasu gry Rafał Mamla obronił trudny strzał po dalszym słupku.
Ekipa z Mazowsza kończyła mecz w osłabieniu po drugiej żółtej kartce dla Filipa Składowskiego. Niestety spotkania nie dokończył również Dawid Błanik, zszedł z urazem. Po chwili Rafał Mamla obronił sytuację sam na sam z Michałem Boreckim. Była to ostatnia groźna sytuacja w meczu i zespół ze stolicy województwa świętokrzyskiego triumfował 3:0, notując awans do kolejnej fazy rozgrywek.
Już w najbliższy piątek (31 października) kielczanie wyjadą do Gliwic na mecz z miejscowym Piastem. Początek potyczki zaplanowano na godzinę 20.30. Kolejną rundę (1/8 finału) STS Pucharu Polski zaplanowano z kolei na 2, 3 i 4 grudnia. Losowanie par tej fazy odbędzie się we wtorek 4 listopada o godzinie 12.00 w siedzibie Telewizji Polskiej.
Znicz Pruszków – Korona Kielce
0:3 (0:1)
15’, 47’ Rubežić, 60' Nikolov (k.)
Znicz Pruszków: Napieraj – Koprowski, Jach, Konieczny (74' Składowski) – Plewka, Okhronchuk (67' Pawlik), Tabara, Proczek (61' Borecki), Mak (61' Majewski), Karol (61' Bąk) – Ciepiela.
Korona Kielce: Mamla – Popov (81' Matuszewski), Budnicki, Smolarczyk, Rubezić, Pięczek – Svetlin (63' Remacle), Kamiński – Niski (55’ Nono), Davidović (55’ Błanik) – Nikolov.
Żółte kartki: Składowski, Okhronchuk, Jach (Znicz Pruszków)
Sędzia: Albert Różycki (Łódź)
Czerwona kartka: Składowski (Znicz Pruszków)
Fot. Marcin Deszczka




