Remacle po Lechu: Trzy punkty były naprawdę blisko
W 5. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała na Enea Stadionie z Lechem Poznań 1:1. – Mogliśmy przerwać tę akcję, wybiciem czy nawet faulem. Niestety, kolejny raz tracimy gola w końcówce i musimy wyciągnąć z tego lekcję – powiedział po spotkaniu Martin Remacle, pomocnik „żółto-czerwonego” zespołu.
Kielczanie stracili prowadzenie na siedem minut przed końcem podstawowego czasu gry. Czy czują niedosyt?
– Czujemy się rozczarowani. Do 83. minuty prowadziliśmy, to specyficzna sytuacja, więc takim uczuciem, które nam towarzyszy jest rozczarowanie. Do Kielc zdobywając trzy punkty wracalibyśmy w innych humorach. Rzeczywiście chcieliśmy dziś sięgnąć po pełną pulę, ale to się nie udało, pomimo wielu okazji – analizował.
28-latek pokusił się o przedstawienie sytuacji bramkowej rywali z własnej perspektywy.
– To był nasz błąd. Straciliśmy piłkę daleko od własnej bramki, a mimo to dopuściliśmy Lecha do sytuacji. Mogliśmy przerwać tę akcję, wybiciem czy nawet faulem. Niestety, kolejny raz tracimy gola w końcówce i musimy wyciągnąć z tego lekcję. Ostatnio takie sytuacje miały miejsce, chociażby w ubiegłym sezonie w potyczkach Zabrzu, czy Gdańsku. Trener uczulił nas na to, że tracimy z tego punkty, które na końcu są nam potrzebne – opisywał.
„Żółto-czerwoni” zanotowali trzecie spotkanie z rzędu bez porażki. Wcześniej bowiem zremisowali w Lubinie i wygrali u siebie z Radomiakiem. Takie rezultaty pozytywnie wpływają na drużynę.
– Mamy dobrą atmosferę, wszyscy biegają jeden za drugiego i wysoko pressujemy. Z jednej strony możemy być zadowoleni, z drugiej rozczarowani, bo trzy punkty były naprawdę blisko. Dzięki temu inaczej by się wracało do Kielc i inaczej by to wszystko wyglądało. – podkreślił Belg.
Wychowanek Standardu Liége w samych superlatywach wypowiedział się o współpracy z Tamarem Svetlinem – Tamar to świetny zawodnik. Znamy się i bardzo dobrze się rozumiemy – on znajduje mnie, ja jego. Jestem skoncentrowany, to dla mnie ważny sezon, bo to ostatni rok kontraktu. W trzech tygodniach w Belgi trenowałem z trenerem przygotowania fizycznego, więc jestem w świetnej formie fizycznej i mentalnej, gotowy dać drużynie jak najwięcej – skwitował Martin Remacle.
W sobotę (23 sierpnia) podopieczni Jacka Zielińskiego zagrają na Exbud Arenie z Motorem Lublin. Początek spotkania z zespołem Mateusza Stolarskiego zaplanowano na godzinę 17.30.
Fot. Marcin Deszczka





