Długosz po Zagłębiu: straciliśmy de facto dwa punkty
W 3. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała na wyjeździe z KGHM Zagłębiem Lubin 1:1. – To nie jest tak, że to jest wina jednego gościa, bo tak jak mówię, jesteśmy drużyną na dobre i na złe – powiedział po spotkaniu Wiktor Długosz, zawodnik „żółto-czerwonych”.
Kielczanie objęli prowadzenie w pojedynku w 68. minucie, jednak nie udało im się długo nim nacieszyć, gdyż już trzy minuty później lubinianie wyrównali.
– Po tych dwóch porażkach ktoś mógłby powiedzieć, że ten punkt nie jest zły. Jednak z obrazu gry straciliśmy de facto dwa punkty – analizował.
– Ta suszarka nam się należała, bo jeżeli chcemy gdzieś zaistnieć w tej ekstraklasie i walczyć o jakieś wyższe cele, to takie mecze musimy przepychać – dodał.
Utarta bramki to w dużej mierze efekt prostego błędu Jakuba Budnickiego. Wychowanek klubu nie chciał jednak krytykować kolegi z drużyny. – Takie rzeczy w piłce się zdarzają. Wygrywamy jednak wszyscy i przegrywamy wszyscy. Z mojej perspektywy po strzelaniu pierwszej bramki musimy iść po drugą i zamykamy wtedy mecz. To nie jest tak, że to jest wina jednego gościa, bo tak jak mówię, jesteśmy drużyną na dobre i na złe – podkreślił.
Pozytywny impuls drużynie dał wprowadzony po przerwie Antonin, który zdobył swoją debiutancką bramkę w „żółto-czerwonych” barwach. Jak jego występ ocenił kolega z zespołu?
– Moim okiem pokazał to, co w treningach, czyli dobrze odnajduje się w polu karnym i jest pazerny. Dzisiaj został za to wynagrodzony w postaci bramki i jestem bardzo przekonany, że będzie nam pomagał w kolejnych spotkaniach – podsumował Wiktor Długosz.
Za tydzień (w piątek 8 sierpnia) podopieczni Jacka Zielińskiego zagrają na Exbud Arenie z Radomiakiem Radom. Początek potyczki z „Zielonymi” zaplanowano na godzinę 18.00.
Fot. Maciej Urban





