Dujszebajew po Kolstad: wielkie słowa uznania dla naszych kibiców
W 10. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce wygrała w Hali Legionów z norweskim Kolstad Håndbold 31:30. – Najważniejszy jest zespół i to praca drużyny daje szansę na powrót do dobrej gry po słabym początku, czy kontuzji – powiedział po spotkaniu Tałant Dujszebajew, szkoleniowiec „żółto-biało-niebieskich”.
Wicemistrzowie Polski pierwszy raz od czterech spotkań odnieśli zwycięstwo w Champions League. Ostatni do dziś był triumf... właśnie z Kolstad 17 października.
– Jestem bardzo zadowolony z drużyny. To nie jest tak łatwo przerwać taką serię trwającą kilka tygodni. One nie dają jakiegoś hurraoptymizmu, dlatego brawa dla chłopaków, że wytrzymali. Oczywiście był moment, w którym wygrywaliśmy sześcioma bramkami, a później dochodzili nas nawet na bramkę, ale mieliśmy charakter i do końca walczyliśmy. Myślę, że takie przeżycia są tylko na nasz plus – podkreślił.
– Zawsze mówię, że gdy brakuje trochę adrenaliny to w takich meczach, jest to coś niesamowitego. Dziękujemy jak zwykle naszym kibicom, którzy zawsze są za nami. Oni ostatnio przeżyli trudne chwile wraz z nami, ale dopingowali i wspierali nas tak jak w całej historii tego klubu – wskazał.
Przed kielczanami przerwa w rozgrywkach europejskich. Na parkiety Ligi Mistrzów wrócą dopiero 12 lutego o godzinie 20.45 potyczką w Hali Legionów przeciwko SC Magdeburg. Czy taka ponad dwumiesięczna przerwa przysłuży się drużynie?
– Ja myślę, że dzisiejszy wynik jest na tyle pozytywny, że daje nam wsparcie na najbliższe mecze w naszej lidze. Pracujemy, idziemy do przodu i krok po korku zaczynamy liczyć na naszych kontuzjowanych zawodników. W nich będzie nasze wzmocnienie – skwitował.
W barwach Industrii zadebiutował bramkarz Klemen Ferlin. Debiut Słoweńca nie wypadł wybitnie (6 obron na 27 rzutów, co daje 22-procentową skuteczność), lecz odbił kilka piłek w kluczowych momentach spotkania.
– To ciężkie przyjść i bez treningów od razu bronić. My pracowaliśmy więcej nad taktyką, atakiem i obroną, żeby nam więcej dały. I tak jesteśmy z niego zadowoleni. Odbił dwie stuprocentowe akcje, które dały nam dwa punkty. On przyszedł i musi się wkomponować w zespół, z obrońcami i w wizję naszej gry. Na razie mogę mu podziękować za te dwie wybronione sytuacje – podkreślił Kirgiz.
Kielczanie w tym meczu nie mieli jednego lidera. Spotkanie z Kolstad przebiegało zrywami indywidualnymi poszczególnych graczy. – Możemy cieszyć się z tego, że każdy dał od siebie coś. Zawsze zawodnik jest w lepszej lub gorszej formie. Jednak najważniejszy jest zespół i to praca drużyny daje szansę na powrót do dobrej gry po słabym początku, czy kontuzji. Możemy tylko podziękować i wielkie słowa uznania dla naszych kibiców – zakończył Tałant Dujszebajew.
Już w najbliższą sobotę (7 grudnia) „żółto-biało-niebiescy” zmierzą się w Hali Legionów z Energą Borys MMTS-em Kwidzyn (początek o godzinie 18.00).
Fot. Patryk Ptak





