Udanie powrócić po przerwie na kadrę
W 11. kolejce Orlen Superligi Industria Kielce zagra we własnej hali z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski. Będzie to pierwszy od ponad dwóch tygodni ligowy mecz wicemistrzów Polski.
W ostatnich dniach miała miejsce przerwa reprezentacyjna. W swoich kadrach wystąpili Michał Olejniczak, Arkadiusz Moryto, Benoit Kounkoud, Dylan Nahi, Sandro Mestrić oraz Dani Dujszebajew (więcej o tym jak sobie radzili, pisaliśmy w raporcie, którego link znajdziecie TU).
– Dużo emocji towarzyszyło nam podczas wrześniowego i październikowego grania w klubie. Wiele kosztowały nas te mecze, ponieważ od początku sezonu graliśmy co 2-3 dni. Nasza forma fizyczna potrzebowała trochę czasu do odpoczynku. Na kadrze mieliśmy go, aby potrenować w innym grupie i taktyce. Fajnie zadbał o nas trener przygotowania motorycznego. Była tam także okazja na wizytę u fizjoterapeutów, więc ten czas był dobry do tego, aby się troszkę podreperować – zaznaczył Michał Olejniczak, rozgrywający „Iskry”.
Najbliżsi rywale Industrii po serii ośmiu porażek z rzędu odnieśli dwa kolejne zwycięstwa przeciwko Azotom Puławy (35:29) oraz Zagłębiu Lubin (33:32). Ekipa Michała Matyjasika po dziesięciu rozegranych spotkaniach ma dziewięć punktów na koncie i zajmuje dwunaste miejsce w tabeli rozgrywek.
– To drużyna pomieszana. Grają tam zarówno zawodnicy doświadczeni jak i młodzi. Jest to także pokłosie odejść do innych zespołów. Oni nie rozkładają jednak rąk i ciężko pracują z nowymi graczami i idzie im całkiem nieźle. Nikt nie dawał im szans, żeby w tym momencie sezonu mieli aż dziewięć punktów. Wygrali dwa ostatnie pojedynki, w tym jeden, w którym teoretycznie mogli powalczyć z Zagłębiem, ale dosyć pewna wygrana w Puławach pokazuje, że potrafią grać na wyjazdach. Pokazuje to też, że nie można ich skazywać na porażkę przed meczem. Uważam, że fakt, iż nie będą faworytami w Hali Legionów, nie oznacza, że nie będą chcieli zaprezentować się z jak najlepszej strony. Ta konfrontacja może dać im wiele pewności i wiary w siebie na kolejne spotkania. Pierwsze słowo, które powtarza Talant to szacunek i pełna koncentracja na rywalu – wskazał Krzysztof Lijewski drugi szkoleniowiec „żółto-biało-niebieskich”.
Podczas spotkania to właśnie 41-latek będzie prowadził drużynę w najbliższych spotkaniach Orlen Superligi po tym jak zawieszony został Tałant Dujszebajew. Kara dyskwalifikacji po wydarzeniach z Płocka czeka również Arkadiusza Morytę. Do meczowej kadry wicemistrzów Polski ma natomiast powrócić Alex Dujszebajew. Przypomnijmy, że hiszpański rozgrywający ostatni raz na parkiecie pojawił się 12 września w wygranym 30:23 starciu 1. kolejki Ligi Mistrzów z HC Zagrzeb.
– Trenuje od jakiegoś czasu na pełnych obrotach, ponieważ dostał „zielone światło” na grę w kontakcie. Z tego względu przerwę na mecze reprezentacji spędził już z nami na sto procent. Widać po nim dwa miesiące przerwy, Alex rwie się do gry, dla niego ten czas bez niej był bardzo długi. W jego głowie nie ma niczego innego jak gra i pomoc drużynie. Cieszymy się, że mamy go z powrotem – skwitował szkoleniowiec.
Sobotnie starcie (16 listopada) w Hali Legionów z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski rozpocznie się o godzinie 16.00. Będzie to mecz patriotyczny ze specjalną oprawą. Pojedynkowi będzie towarzyszyć wystawa pojazdów wojskowych, stoiska wojskowe z grochówką czy spotkanie z ppłk K. Orzechem i kpt l. Krawcem (15:00-15:45), a także konkursy z nagrodami.
Fot. Patryk Ptak





